Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Będąc jeszcze małym o przyjaźni śniłem,
Uczuciu którego nie doświadczyłem.
Budowałem na piasku to w co wierzyłem,
w myślach wiele razy miraże tworzyłem.

Jam zawsze dawał serce na dłoni,
Lecz cóż mi wtedy było po nim.
Ten, do którego z pomocą ją wyciągałem
Korzystał z mej naiwności z wielkim zapałem.

Tak wiele razy prawdę poznałem,
Od życia gorzką lekcję dostałem.

Na koniec po latach jej poszukiwania,
Nieustannego do innych serc pukania,
Przyszła po cichu całkiem niedawno.
Sama cierpiąca pomoc mi dała,
Przyjaźnią prawdziwą się okazała.

I teraz szczęśliwym będąc, mam przyjaźń stracić?
Bo mówią uważaj miłość swą zdradzisz?
Przecież rzecz cała tkwi w zaufaniu.
Będąc szczęśliwym w mojej miłości,
Chcę zachować przyjaźń przed uczuciem zazdrości.

Opublikowano

hehe, to temat raczej nie banalny rzekłbym. Jeśli miałbym wybierać to logika podpowiada trzymaj się przyjaźni. Przyjaźń zdradzona zazwyczaj pomoga, miłość zdradzona zazwyczaj niszczy. Ale to może tylko moje doświadczenia.

Miłość mocą swą niezwyciężoną
gwałci twej osoby wolność
pragnąć być jedyną twą panią
przeradza się w podłość
ślepa gdy jej kolce cię ranią
tak, fałszywa to wtedy jest miłość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk świetne, uśmiechnęłam się pod koniec :⁠^⁠)
    • Czasem wezmę wiadomości na ruszt i prześledzę tok wydarzeń   wojny i kataklizmy pójdą w ruch i założą kaganiec na ziemię   tragedia oślepi mnie nie zrozumiem czemu tak źle   na drodze znów niespokojnie piję wino gniewu czemu tak nierozsądnie   prawica łamie zasady jeśli jakaś istnieje wybiorę siatkę tajemnic spisek węszę.  
    • Czerwony promyk świtu — jeszcze płaski zapodział się w krągłości ust gorących. Przy brzegu żółwie jak jaskry. Pootwierały ptaszęta gardła blade. Krople dzwonią za                                   wodospadem.
    • @Alicja_Wysocka Spoko, nic się nie stało, niektórym polityka za bardzo weszła w krwiobieg i nie widzą życia poza nią @bronmus45 A czy ja wspomniałem gdzieś Kaczyńskiego czy Tuska. Proszę zostawić swoje projekcje  gdzieś z boku. Skoro Młynarski nie chciał tego publikować, to Pan też nie powinien. A po drugie złamał Pan prawa autorskie, bo na publikację jakiegokolwiek utworu Wojciecha Młynarskiego potrzebna jest zgoda właścicieli praw autorskich, czyli prawdopodobnie rodziny.
    • Kolejny utwór z serii "Echo":     Wrzaski – słychać wiry, głosy Szczęk siekier, toporów, mieczy Z prawej, lewej śmierci ciosy I ból ludzki – człowieczy   Siekają ciała, wyblakła nadzieja Tylko krew i ścięte głowy W oczach upiornych cieni zawieja Tnie świat na dwie połowy   I sen, i prawda gdzieś pomiędzy W ferworze wzrok mętnieje I trwoga, i rozpacz, mrok nędzy Miesza się, pęcznieje   W krwi zwłoki – przeżyte Na zbrojach krwawe znaki Ciała pocięte, mgłą nakryte I ulga, bo ból znikł wszelaki   A tam dwóch krzyczy, śpiewa Wśród obłąkanych rycerzy Swym krzykiem żywych zagrzewa Bez modlitw, pacierzy   Ze śpiewem tną i walczą Mieczami i krwią świeżą Obecność swoją znaczą Pod stopami trupy leżą   Nikt nie wie skąd siłę I skąd biorą natchnienie A w środku krew przez żyłę Czerwonym strumieniem   Lecz buch i buch, i po chwili W błoto ciężkimi kroplami Martwi – ci co żyli W żyle krew nie strumieniami   Lecz martwą, zastygłą rzeką Co nurt swój wstrzymała I upiór pod powieką I śmierć uparta – wytrwała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...