adolf Opublikowano 18 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2009 Język wodospadu podskakuje w gardle szczytu kamiennego i słowa rozprasza Mgłami tajemnymi. A gotowe zdanie Wylewa potokiem. W nim się liść powtarza. A całą przemowę pulchna wchłania gleba Która niczym kalka, każdą z niej literę Kopiuje rośliną i w pąk ją przebiera Aby najcenniejszą nam zostawić wiedzę. I tu rzekną pointę, co skończy mnie. Wartość Jej to szepty leśne, temat główny: człowiek. Pan Bóg wyrzekł słowo i stało się ciało Ja zaś byłem ciałem i stanę się słowem
Bernadetta1 Opublikowano 18 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2009 Adolf ja nie wiem po co Ty te wiersze do warsztatu dajesz:):)one sa dopracowane do szczegółu, pod kazdym względem:)Wstawiaj od razu na Z:)Ty masz swój styl:)pozdrówki:)
Mateusz-_Ulvhedin Opublikowano 19 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Września 2009 Zgadzam się z Bernadettą. Swój styl i to w dodatku baaardzo lubiany przez innych. Wiersz jak zawsze przepiękny, a zwłaszcza "Pan Bóg wyrzekł słowo i stało się ciało Ja zaś byłem ciałem i stanę się słowem" Serdecznie pozdrawiam... :)
Jan Neck Opublikowano 19 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Września 2009 Ja już kiedyś sam pisałem, że Adolf warsztatu nie musi używać. Jego wiersze tylko spychają te, które na prawdę potrzebują pomocy. A co do wiersza. Pointa jest faktycznie jak uderzenie. Kończąc ją czytać poczułem dreszcze schodzące z głowy do stóp. Czegoś takiego dawno nie przeżyłem i za to Autorowi dziękuję.
Kieri-Śmiałek Opublikowano 21 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2009 Adolfie znalazłem Twój stary wiersz. Czy go masz? Jeszcze się ogień, tli, dogasa z wolna Miecz się obosieczny, z dwóch stron ostrzy w świetle Lecz już ostatnia, iskra - ognia łza, kropa Gdzieś pada na ziemię. Tu gdzie teraz jestem, tu wśród nocnej ciszy gdzie cień [się] ze światem tak czarnym w czerń zlewa kiedyś był zamek, był i księżyc wbity na wierzchołku drzewa Teraz zaspanym, w księżyca poblasku - darmo szukam i --- darmo błagam nocy - o kamień jeden, nie ma [ni] ziarnka piasku Na dom dla mnie nowy. Tak tu ciemno, ogień się z księżycem w chmur igliwiu czar[nym], położył i zasnął- O czym śni ogień? Cóż Może o szczypcie srebrnego gwiazd piasku Pozdr.b; J.L.S
adolf Opublikowano 22 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2009 mam :) ale lekko zmieniony :)) Obosiecznego się miecza dwie strony Iskrą z ogniska wzajem zgodnie ostrzą, Jeszcze się pali ogień niewzruszony Kwitnie kwiat jego, cienie wszelkie płosząc. Lecz drwo się kończy... i łza-iskra pada - Na obręczy kamienie.! Listek płomienny, ponad lasem lata - Zapomina o świetle! I cień przychodzi, ogrzać się w popiele, W tych prochach blasku, tarza się i biega Zdmuchuje wszystek, czerniąc chmury w niebie I noc farbuje, co przed dniem ucieka Gdzie teraz jestem, tu wśród nocnej ciszy? - Świat się tylko w czerń zlewa Kiedyś był zamek, był i księżyc wbity… - Tam! - na wierzchołku drzewa Czy być wspanialszym cokolwiek tu może, Nad światło, które, zapomniało świecić, Chcę biec, wraz z nocą… i przegonić noce - Wzejść razem z dniami oraz Słońce wskrzesić! Powoli mdleją, igiełki sosnowe I z nich włosy wiatrom splatam W niebo już lecą, duchy wyzwolone I coś tam niosą, w garściach. Bo oto księżyc, zasnął jak i ogień - Więc darmo szukam, znanego mi świata O czym śnią oni? Ja wiem.... wam nie powiem Ich sny się kiedyś ziszczą mi w swych blaskach… Drzemie więc jasność, spala się do wewnątrz Plecie sny z po-blasku Wszelki dziś ogień, chrapie ziemię ciemniąc I śni o ziarnku piasku z gwiazd
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się