mały_dzielny_toster Opublikowano 18 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2009 Ze wszystkich rzeczy porzuconych przeze mnie, we wrześniu najbardziej tęsknię za kasztanowcami. Za kasztanowymi lasami, pełnymi soczystej zieleni, brązu, rdzawych rudości, szarej ziemi. Zbieraliśmy kasztany do wiader, reklamówek, kieszeni najpierw sami dla siebie, by później śrubokrętem i zapałkami wyczyniać rozmaite twory antropo- bądź zoomorficzne. Zbieraliśmy głośni, roześmiani, brudni, szczęśliwi jak szczypiorek na wiosnę. Zbieraliśmy kasztanty do wiader, reklamówek, kieszeni dla dzieci znajomych rodziców spłoszeni, zawstydzeni, trzymając się za ręce, ledwie dotykając ziemi stopami i dłońmi. Zbieraliśmy cisi, szeptani i szepcący, pomiędzy pocałunkami kłuci zielonymi skorupkami, rozgniatajac łupiny butami. Przewróciłeś mnie w liście pachnące mokrą ziemią, obudziłam się cała w biedronkach. Cała w biedronkach. Pierwszy raz pocałowałeś mnie pod zielonym modrzewiem, ale to nie ma znaczenia.
Agata_Lebek Opublikowano 3 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Caaaaaałaaaa jeeeesteś w biedronkach... Fajne :))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się