adolf Opublikowano 7 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Września 2009 Za horyzont zerkam z nieba osuwiska Mały, złoty kamień spada w czarną studnię Plusk. Cień się wylewa i zastyga w górze Okular księżyca nad nim blado-błyska. To Jan Lechoń wyszedł, ze swojego zdjęcia W zielonym moździerzu me serce ugniata Brzdęk. Potrącił próbkę nieważkości Gaista Lotność na mnie wylał i chce żebym leciał I wtedy zadrżałem, ja - kropla powietrza Że gliną zabrudzę eteryczny pałac Gdy Wiatr okiennicą, jak skrzydłem, zaklaskał Komu noc się będzie, ze swych gwiazd więc zwierzać? I ujrzałem Ciebie, przez okno, jak wtedy - Tylko ten kto umrze, żył będzie na wieki.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się