Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kolejna część przygód - poprzednie części można znaleźć w moim profilu


Dwóch literatów i małe czary mary

G. ma dość żony. Gdybym był G. miałbym dość jego żony już dwadzieścia lat temu.
Jeśli jakimś cudem żonie G. udałoby się zaciągnąć mnie przed ołtarz, jeśli nawet przywiązałaby się do mnie łańcuchem, a w końcu zdarłaby ze mnie ślubny garnitur i postawiła przed przykrym faktem dokonanym, rzekłbym bardzo spokojnie i z wiadomym przekąsem:
- Najdroższa, nic z tego.
Niestety, musiałbym uwzględnić fakt, że żona G. nie da się spławić, toteż w zapasie miałbym alternatywę. Oto i ona – alternatywa: Poczekałbym aż moja wybranka wyjdzie do łazienki (kobiety posiadają ów atawistyczny nawyk wychodzenia do łazienki) i ukradkiem przemknąłbym się do hotelowego korytarza. Kołatałbym do wszystkich drzwi z prośbą o azyl, a kiedy wreszcie dotarłbym do restauracji na parterze, elegancka szefowa sali udzieliłaby mi schronienia w małym pokoiku przy kuchni, gdzie, jak wiadomo, odwiedziłaby mnie po wyjściu wszystkich gości.
W tym czasie moja najdroższa wypłakiwałaby krokodyle łzy na ramieniu hotelowego boya, który miałby tak samo przerażoną minę, jak ja przed kilkunastoma minutami.
...
G. jest oburzony moją historyjką. Przykre. W ich małżeńskim apartamencie nie było łazienki.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma   Twoje słowa zostawiają mosty w ciszy.   ktoś kto je czyta, wchodzi w świat Twojego ognia .   z apetytem.  
    • Piękny utwór. Adekwatny do tematu. Nie sposób nie myśleć o czasie/ naszym czasie, bo oznacza dla nas życie/ wszystko. A racjonalnie nie możemy go nigdzie "przyłapać". Podobnie, jak Boga, znamy go jedynie z jego manifestacji. Czy jest przyjacielem czy wrogiem? Jest towarzyszem wszystkich oddechów. Pozdrawiam.
    • @Alicja_Wysocka   Alicjo.   Ty nosisz własne niepodległe wszechświaty w swoim  ciele gdzie  prawda jest pierwotna, a świat nie istnieje poza jej dzikością .   Twój wiersz uderzyl mnie poetyckim blaskiem !!!  
    • @Nata_Kruk   Nata !    sankcjonujesz swoją "tycią” niezależnosć jak prywatne państwo pod skórą .   bez hymnu, bez zgody świata.    i w tej cichej, upartej dzikosci jest więcej prawdy niż w całych rejestrach wielkich słów !!!   wiosenne.......  
    • "Sufit, ściany i podłoga" Zagadał sufit raz do podłogi: „Doprawdy, los twój jest nader srogi! Zdeptanaś cała, poharatana, z meblami w stylu wiejska kabana”. Z góry na dół spogląda nań drwiąco: „Wyglądasz wręcz odpychająco. Wszędzie łachmany, buty rzucone, wielkie śmietnisko na każdą strone”. Zerknęła z dołu w nerwach podłoga skrzypnęła, w ripoście jak do wroga: „Zamilcz, ty blada, pusta płaszczyzno, niechaj twe słowa w gardle ci wyschną!. Lampa u ciebie ledwo się trzyma, lecz dumnie pierś swą szklaną nadyma. Gdy się nadymać będzie przesadnie, to wraz z kawałkiem ciebie odpadnie! I wtedy pęknie to twoje ego, gdy na pysk łupniesz, mój ty kolego. A to co spadnie – oknem wywalę, więc już nie mędrkuj, mój ty cymbale!”. „Ha, ha!” – tu sufit ryknął ze śmiechem. „Straszysz na wyrost, z pustym pośpiechem. Ja trwam na ścianach dumnie oparty, ściany z betonu – to nie są żarty!”. Wtem odezwały się zgodne ściany: „Obajście warci siebie, gałgany! Bo gdy my tylko się wycofamy, w gruz się zmienicie, durne pacany”. Morał z bajeczki płynie nam jasny: Nie wszczynaj zwady – choć świat jest ciasny – z tym, z kim na co dzień los twój związany przez wspólne życie i wspólne ściany. – Leszek Piotr Laskowski
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...