Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wodzę palcami po ścianach
Szukam klamki wolności
Niewidzacym wzrokiem
Błagam o krztę światła

Gdy pytałam każdy mówił, że jestem wolna
Lecz gdy chciałam wyjść, nie mogłam znaleźć drzwi
Gdy chciałam coś poiwedzieć moje słowa pożerały
Chciwe ściany, zbudowane z kłamstw

Każde uderzenie serca, tęsknie wołało
Każdy odeech tchnął nadzieją
Lecz słuch nic nie słyszał
Żadnych ludzkich szmerów
Wzrok nic nie widział
Lecz czułam, że jest coraz bardziej mokro

Przenikliwy chłód otulał mnie co dzień
Myślałam, że to przeciąg
Chciałam wyjść, lecz coś mnie skrępowało
Uśpiona w rogu łapałam ostatnie powiewy powietrza

Przepraszam, że to zrobiłam
Byłam zbyt uwięziona
I tak po prostu strzeliłam
Teraz już jestem wolna...

Opublikowano

Tyś mi wskazała drogę ku wolności.
Dziś ja Ci powiem jest nią Poezja.
Chodźmy tam razem...

Choć teraz mnie opuściła vena, myśli ulotne wiatr zabrał.
Czekam aż natchnie mnie wreszcie...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Pulsujące pola wybrzmiewają i nikną.   Grające komórki, drgające impulsy.   Synapsy z kart układają się w pasjans.   Masz prawo do świętości. To taki ukryty kod dla mas.   By świat mógł istnieć. By mógł się ziścić świat.   Życie po północy się zmienia.   Tak, od niechcenia. Zmienia się czas.   Złe sny, jak kwiaty, więdną.   A rankiem pozostaje po nich tylko woda.   Wypijasz ją.   Jest jak zapis wczorajszego dnia.   Nie potrafisz go odczytać.   Masz prawo do świętości. To taki ukryty kod dla mas .   By świat mógł istnieć. By mógł się ziścić świat.
    • Jerzy czesał się na jeża, Chociaż wcale nie znał zwierza. Niech Jerzemu jeż uwierzy Ma, na głowie jeża...Jerzy! Gdy zobaczył jeż Jerzego, Musiał zjeżyć się na niego, Gdyż Jerzemu chyba z trwogi Tak zadrżały jakoś nogi, Iż na głowie włos się zjeżył, Ale jeż w to nie uwierzył I pomyślał - pośród zwierzy... Tak przezorny bywa Jerzy!
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Waldemar_Talar_Talar  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Bardzo słusznie - bo płacz  uwalnia stres  i pozwala radzić sobie z trudnymi emocjami. A wyrażanie uczuć jest oznaką odwagi, a nie słabości. Super!  
    • @LessLove   Intrygująca jest ta obserwacja ludzkiej natury - podział na praktyczną „myśl na dni powszednie” i osobną, odświętną refleksję. Utwór daje do myślenia w swoim zamyśleniu nad tym, co po nas zostaje i czy kolejne pokolenia w ogóle potrzebują naszych starych dylematów. Fajnie, że przełamałeś nastrój zwrotem o „sequelu ludzkości”. Świetny i mądry tekst o ulotności idei i przekazywaniu pałeczki naszym następcom.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...