Dama Kameliowa Opublikowano 2 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Września 2009 Wodzę palcami po ścianach Szukam klamki wolności Niewidzacym wzrokiem Błagam o krztę światła Gdy pytałam każdy mówił, że jestem wolna Lecz gdy chciałam wyjść, nie mogłam znaleźć drzwi Gdy chciałam coś poiwedzieć moje słowa pożerały Chciwe ściany, zbudowane z kłamstw Każde uderzenie serca, tęsknie wołało Każdy odeech tchnął nadzieją Lecz słuch nic nie słyszał Żadnych ludzkich szmerów Wzrok nic nie widział Lecz czułam, że jest coraz bardziej mokro Przenikliwy chłód otulał mnie co dzień Myślałam, że to przeciąg Chciałam wyjść, lecz coś mnie skrępowało Uśpiona w rogu łapałam ostatnie powiewy powietrza Przepraszam, że to zrobiłam Byłam zbyt uwięziona I tak po prostu strzeliłam Teraz już jestem wolna...
Gryf Opublikowano 2 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2009 Tyś mi wskazała drogę ku wolności. Dziś ja Ci powiem jest nią Poezja. Chodźmy tam razem... Choć teraz mnie opuściła vena, myśli ulotne wiatr zabrał. Czekam aż natchnie mnie wreszcie...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się