Oxyvia Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Najpierw nieśmiało, biało, podśnieżnie, wychylam kielich, drugi i trzeci, zaczynam trele, cicho, lubieżnie, z lękiem przed zemstą starej Zamieci. Potem się zrywam około maja, otwieram oczy, wybucham w zieleń, i coraz żywiej, szaleniej, dalej, coraz wyraźniej, barwniej, rozśmielej! W sierpniu najbujniej wyrastam wreszcie fontanną grozy, hosanną szczęścia, by zdążyć kwiatem się nawyświecić, człowiekiem dotknąć raz człowieczeństwa, żeby się nażyć, zanim mnie zmrozi, żeby się naśmiać, do łez nakwitnąć, naśpiewać, nabyć, co tchu nachodzić, napłakać, zanim rozpacze znikną! Ech! Lasy dzwonią, a krew się pieni! Płetwy, desenie, skrzydła i twarze, szybko, z rozmachem, kochać, docenić - by przed Zimnicą zdążyć się nażyć! Bo tu już w oczy pierwsze przedśniegi, dni krótkie, że się w nich nie pomieszczę... Dlaczego muszę tak szybko niebyć, choć nie nażyłam się przecież jeszcze?...
Nessa Isilra Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Sielski, ale z filozoficzną nostalgią też. Podobuje się, tylko w przedostatniej zwrotce ostatni wers mi torche odstaje, ale przeżyje. Dygam : )
HAYQ Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Lekko i rzeczywiście sielsko - filozoficznie. Ciekawe zwroty i zawroty w fantazjowaniu - słowem też :). Niektóre określenia trochę przypominają mi inny wiersz kogoś z org'a. Tam o "rozparapecaniu" było. Ważne, że nie przekombinowane. Podoba się Oxyvio, pozdrawiam.
Oxyvia Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki, Nessa, miło mi. :-) A co jest nie tak w tym wersie? Dygam również. :-)
Jola Kawalek Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Podoba mi się dwuznaczność drugiego wersu pierwszej zwrotki, możesz być w nim kwiatem (jakimś przebiśniegiem może?), lub także sobą, celebrującą winem nadejście wiosny. Całość układa się sama, dobre napięcie i zakończony cykl. Mocne. pzdr
Jan Neck Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Bardzo ładnie. Chwytliwe określenia, sformułowania, wersy, ciekawy klimat, temat jak i tematu ujęcie. Do ulubionych już leci! Pozdrawiam.
Oxyvia Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj, HAYQ. Cieszę się, że Ci sie podoba i że nieprzekombinowane. :-) A jaki wiersz Ci przypomniałam? Bo nie kojarzę. Chętnie przeczytam. Pozdrawiam.
Oxyvia Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jolu, witaj u mnie w gościnie. :-) Bardzo się cieszę, że Ci się podoba. Tak, kilka osób mi już mówiło przy różnych okazjach, że piszę "mocne" wiersze. Nie każdemu się to podoba, ale bardzo się cieszę, że Tobie tak (cokolwiek by owo określenie nie oznaczało).
Oxyvia Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Do ulubionych? Jak się cieszę! To w moim odczuciu wielkie wyróżnienie! :-))))) Pozdrawiam serdecznie.
emil_grabicz Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Wpadłem tutaj zdyszany zemstą i rewanżem i stanąłem, jak wryty... Peelka, odkrywa prawie wszystkie karty. Tak, jak odkrywa się przed rozbiciem banku w pokerze. Jezu, ale furia śnieżno-lubieżna! Zdębiałem! Ile tu treści i słowa, słowa... Karmazynowe fajerwerki. No i ta krew spieniona... Strasznie wybuchowe ingrediencje tutaj spisane. Świat wyszedł mi z orbit! Najważniejsze być gotowym. Peelka już czeka na walizkach, by ruszyć ku nowej przygodzie. Oxyvio, bardzo mi ten wiersz przypadł do serca. Jest naprawdę pięknie napisany i pomyślany. "Niech żyje ten, kto zwycięża", jak zwykł był mawiać Don Kichote. A więc pić, używać i popuszczać pasa... druga okazja do życia nie będzie nam nigdy dana. Same pochwały, same szóstki i podium dla Ciebie, a ja gdzieś z tyłu patrzę z dumą, jak stadion wiwatuje na Twoją cześć. Pozdrawiam Cię Oxy i bombastyczny cmokasik lyryczny. :)
Fly Elika Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 znakomity, grawo tzn. brawo !!! równiez moje gratulacje !!! :) historii poezji nie znamy a fakty się same powtarzają i z jaką doskonałą częstotliwością, to ... dopiero ars poetica!!! pióro i wena !! :) pozdrawiam
teresa943 Opublikowano 1 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2009 Oxyvio! Zauroczyłaś! Oczywiście w tym wierszu widzę siebie... Tak! Nażyć się, nażyć, ile się zdoła zanim "Zimnica" dopadnie :):):) Oczywiście zabieram bez pytania do swojego ula. Pięknie. Cóż można powiedzieć więcej? Moje najszczersze grabulki!!! Pozdrawiam serdecznie :-) Krysia
kasiaballou Opublikowano 1 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2009 o ile warsztat niezły, a wierszowanie płynne - o tyle temat uchwycony nazbyt mimozowato, a wykonanie przepaprocone. nie moje klimaty, niestety - mnie taki przekwiecony spontan jakoś nie chwyta, a nawet razi rozegzaltowaniem nad/ dla/o samej sobie. takie samonakręcanie - sorki. - do następnego, Asiu pozdrawiam :) kasia.
Anna_Para Opublikowano 1 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2009 A mnie się baaardzo podoba. Ale po hymnie Pana Grabicza nic już nie dodam! Pozdrawiam, Para
Jan Neck Opublikowano 1 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2009 Jeszcze wtrącę kilka słów. W moim wierszu zapytałaś, czy temat jest podobny do "Ożywicy". Nie chciałem odpowiadać pod moim wierszem, mogłoby to być nieeleganckie. Można oba utwory interpretować w podobny sposób, jednak należy pamiętać, że co osoba to inna interpretacja. W Twoim wierszu widzę spojrzenie nieco bardziej dynamiczne (potęguje je bardzo "biegnący" rytm i rym), jako że Twój wiersz nie jest bardzo krótki, ale za to bardzo ładnie płynie, jeszcze większe wrażenie można odnieść, że coś ważnego umyka, jakby gubi się w pędzie. W treści wiersza przemykasz przez niemal cały rok, budząc się raptem w maju (oczywiście rozumiem to jako metafora życia... maj to dorosłość, większe rozumienie świata i człowieka). W moim wierszu, jako że forma jest diametralnie różna, raczej widać statyczność. Miniatura, a w dodatku wiersz biały, tak nie "leci". Podkreśla to także treść wiersza. To jest jak zaproszenie na powolny spacer (niemal krzyczące choć można czytać dwojako) w jeden chłodny wrześniowy poranek. Jak obraz który wisi na ścianie - może wywołać emocje, stojąc w bezruchu. Tak jakby wszystko było ledwie chwilą, kadrem z filmu. Przystań! Postój! Podsumowując - oba wiersze są moim zdaniem bardzo związane z motywem antycznym Carpe diem, jednak każdy porusza temat z nieco innej strony. Pozdrawiam. :)
Magda_Tara Opublikowano 1 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2009 a nie mówiłam, że jesień najpiękniejsza :))))) Vivaldi...no, proszę :)) bardzo i zabieram :))
BEa.tUS Opublikowano 1 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2009 ale .. strasznie fajne :)) a czemu ta zima sobie winna a? bo biało-niewinna ?? nie pasi mi tylko ten fragment: "by zdążyć kwiatem się nawyświecić, człowiekiem dotknąć raz człowieczeństwa" - jakiś drętwy, za poważny, przynajmniej tak odbieram ja bym człowiekiem doknęła raczej innego człowieka ;) 10-cio zgłoskowiec, to piosenka z założenia??
Nata_Kruk Opublikowano 1 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2009 Wiesz Oxyvio, że kręcił mi się w myślach wiersz o podobnej tematyce...? No, skoro jest ten, poprzestanę chyba na rozmyślaniach, bo wątpię, żebym mogła Cie przebić. To była bardzo miła chwila, być pod Twoim wierszem... :) Z uwag... Najpierw nieśmiało, biało, podśnieżnie, wychylam kielich, drugi i trzeci, zaczynam trele, cicho, lubieżnie, z lękiem przed zemstą starej Zamieci. Potem się zrywam około maja, otwieram oczy, wybucham w zieleń, i coraz żywiej, szaleniej, dalej, coraz wyraźniej, barwniej, rozśmielej!. . . . . . . i śmielej W sierpniu najbujniej wyrastam wreszcie fontanną grozy, hosanną szczęścia, by zdążyć kwiatem się nawyświecić, człowiekiem dotknąć raz człowieczeństwa, żeby się nażyć, zanim mnie zmrozi, żeby się naśmiać, do łez nakwitnąć, naśpiewać, nabyć, co tchu nachodzić, napłakać, zanim rozpacze znikną! Ech! Lasy dzwonią, a krew się pieni! Płetwy, desenie, skrzydła i twarze, szybko, z rozmachem, kochać, docenić – by zdążyć się przed Zimnicą nażyć! Bo tu już w oczy pierwsze przedśniegi, dni krótkie, że się w nich już nie mieszczę… . . jakby bez "już"..? Dlaczego muszę tak szybko niebyć, choć nie nażyłam się przecież jeszcze?... Żyj pełną parą... ;), pozdrawiam.
Jola Kawalek Opublikowano 1 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jolu, witaj u mnie w gościnie. :-) Bardzo się cieszę, że Ci się podoba. Tak, kilka osób mi już mówiło przy różnych okazjach, że piszę "mocne" wiersze. Nie każdemu się to podoba, ale bardzo się cieszę, że Tobie tak (cokolwiek by owo określenie nie oznaczało). "Mocne" w moim mniemaniu znaczy sensowne, przemyślane i ciekawe. Zaglądać będę często i zapraszam do siebie.
Pan_Biały Opublikowano 1 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2009 jest tu cała paleta kolorów, dźwięków przeróżnych, wzruszeń i uśmiechów. brawo. tęcza słów rozpostarta nad portalowym horyzontem.piękni się zrobiło. oj, podoba się pozdrowienia
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się