adolf Opublikowano 30 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2009 Na wietrze cień się skroplił i noc świat zalewa W makijażu chmur szarych niebo ptaki straszy Cisza na brwi karniszach powieki rozwiesza I drzewa idą z wiatrem w jesienne zapasy. I piasek się przelewa przez ziemi głębiny By w wodospadach urwisk skończyć każdą ścieżkę I odlatują ptaki, pragnę lecieć z nimi Lecz sen mnie związał z ciałem i czekać chce jeszcze. Rozsypują się drzewa, korodują liśćmi I nie ma już gdzie uciec od szarego smutku Na paterach jezior niebo jeszcze błyszczy Zanim znów zamarzanie a w nim wiosna uczuć Już dymem zakrwawione unoszą kominy Domy w których niedawno światło się pławiło. A na szafocie wichur wyliczają winy Te wielobarwne kwiaty, w których życie żyło. I w strasznym ,szarym grobie nieba burzowego Zasiadłem, lecz skulony. I czekam aż wreszcie W przyciszonej muzyce marszu żałobnego Wypełnię wszelkie skrzypce swych liści szelestem
Fly Elika Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 piekna poezja adolfie ... jak zywkle łączaca w sobie estetykę i całą dumę z godnością jak i merytorykę w zawieraniu treści w sposób autodumny ... czy można wypełnić szelestem wszelkie skrzypce ... z tym nie mogę sie zgodzić ... stwierdzam ... niemożliwe z robieniem tego w formie niedokonanej, jak najbardziej i w zamyśle ... serdecznie
ula Opublikowano 31 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2009 każdy wers jest dopieszczony i co więcej, dopieszcza czytelnika.. pozwolę sobie zatrzymać powyższy wiersz w ulubionych, pozdrawiam :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się