adolf Opublikowano 22 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2009 Ideał. Oto, co mieć pragnę: Willę poza miastem, z olbrzymim tarasem Z widokiem na Bałtyk, z tyłu FreidrichStrasse Z księżycowo-wiejskim przepięknym pejzażem Chcę z łazienki prosto na Zugspitze patrzeć A Wieczorem nie mieć do kina daleko (całość bardzo skromna, ba - z pełną dyskrecją!) Tam pokoi dziewięć… Dziesięć, byle duże Ogródek na dachu, w którym dęby rosną radio, ogrzewanie, odkurzacz i służbę dobrze wychowaną, i ważne: milczącą! Urokliwą żonę, szlachetnej krwi, z werwą (dodatkową na weekend, niech będzie rezerwą) Wielką Bibliotekę dookoła której Będzie mi samotnią łąka z kwiatów szumem. W stajni dwa kucyki, i czystej krwi konie (cztery). Osiem aut, motocykl, i same wszystkie się prowadzą, bym czuł się radośnie i na polowanie mógł pójść w międzyczasie. Prawie bym zapomniał: wyśmienitą kuchnię I najdoskonalsze, najpyszniejsze dania W przecudnym pucharze: stare wino. Chudniesz Nawet gdy jesz dużo. Jak węgorz twa talia. I pieniądze, złoto, biżuterii wiele Milion za milionem, wypchane portfele podróże, wojaże szczęśliwy koloryt życia. Sławne dzieci. I wiecznie być zdrowym. Oto, co mieć pragnę! Lecz tak jest na ziemi, tej, po której stąpam Że szczęście się skrywa, lecz w maleńkich porcjach Że zawsze jakiegoś kawałka w nim nie ma Masz bogactwo, złoto, brak ci wiernej Ewy Masz żonę, kochankę, lecz doskwiera nędza. Gdy Gejsze masz wachlarz działa ci na nerwy. Potem brak ci wina, następnie i kubka – Ale tak jest zawsze – Pociesz się: na szczęściu Zawsze znajdziesz rysę. Bo chcemy zbyt wielu Rzeczy: być, posiadać, liczyć się, mieć łatwo Żeby ktoś miał wszystko – to wielka jest rzadkość. Das Ideal Ja, das möchste: Eine Villa im Grünen mit großer Terrasse, vorn die Ostsee, hinten die Friedrichstraße; mit schöner Aussicht, ländlich-mondän, vom Badezimmer ist die Zugspitze zu sehn - aber abends zum Kino hast dus nicht weit. Das Ganze schlicht, voller Bescheidenheit: Neun Zimmer - nein, doch lieber zehn! Ein Dachgarten, wo die Eichen drauf stehn, Radio, Zentralheizung, Vakuum, eine Dienerschaft, gut gezogen und stumm, eine süße Frau voller Rasse und Verve - (und eine fürs Wochenend, zur Reserve) -, eine Bibliothek und drumherum Einsamkeit und Hummelgesumm. Im Stall: Zwei Ponies, vier Vollbluthengste, acht Autos, Motorrad - alles lenkste natürlich selber - das wär ja gelacht! Und zwischendurch gehst du auf Hochwildjagd. Ja, und das hab ich ganz vergessen: Prima Küche - erstes Essen - alte Weine aus schönem Pokal - und egalweg bleibst du dünn wie ein Aal. Und Geld. Und an Schmuck eine richtige Portion. Und noch ne Million und noch ne Million. Und Reisen. Und fröhliche Lebensbuntheit. Und famose Kinder. Und ewige Gesundheit. Ja, das möchste! Aber, wie das so ist hienieden: manchmal scheints so, als sei es beschieden nur pöapö, das irdische Glück. Immer fehlt dir irgendein Stück. Hast du Geld, dann hast du nicht Käten; hast du die Frau, dann fehln dir Moneten - hast du die Geisha, dann stört dich der Fächer: bald fehlt uns der Wein, bald fehlt uns der Becher. Etwas ist immer. Tröste dich. Jedes Glück hat einen kleinen Stich. Wir möchten so viel: Haben. Sein. Und gelten. Daß einer alles hat: das ist selten.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się