bad trip Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Kiedy ulice kipiały, a świat siedział cicho zapatrzony w nagie piersi młodych amerykanek, jeździliśmy Bulikiem, wiatr szarpał struny naszych włosów rozpuszczonych w powietrzu. O słońce! bracia owinięci flagami wracali do domu, wtedy zaczęliśmy nosić kurtki w kolorach dżungli. Johna łączyło z benzyną więcej niż rafinera. Czasami budzi się w środku płonącej wioski, nie martw się, Bóg jest po naszej stronie, mamy zielone światło. Przypuszczałbyś, że kiedyś te wszystkie kobiety powrócą? Tajemnice nic nie ważą, a są cięższe od kuli na barkach Atlasa. Ciekawe co by było, gdybym miał karabin zamiast gitary i za mało odwagi na pójście do diabła.
Toby Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Kiedy ulice kipiały, a świat siedział cicho zapatrzony w nagie piersi młodych amerykanek, jeździliśmy Bulikiem, wiatr szarpał struny naszych włosów rozpuszczonych w powietrzu. O słońce! bracia owinięci flagami wracali do domu, wtedy zaczęliśmy nosić kurtki w kolorach dżungli. Johna łączyło z benzyną więcej niż rafinera. Czasami budzi się w środku płonącej wioski, nie martw się, Bóg jest po naszej stronie, mamy zielone światło. Przypuszczałbyś, że kiedyś te wszystkie kobiety powrócą? Tajemnice nic nie ważą, a są cięższe od kuli na barkach Atlasa. Ciekawe co by było, gdybym miał karabin zamiast gitary i za mało odwagi na pójście do diabła. Bardzo ciekawy i nastrojowy to tekst. Wydaje się to być spojrzenie rozliczeniowo-powojenne /Wietnam te sprawy.../. Ciężko chyba jest pisać o sprawach, których się nie przeżyło /jak mniemam, chyba że siem mylę/, ale w tym przypadku relacja liryczna tchnie prawdziwym zionięciem i nie jest po powiew carmi tylko taki mocny poetycki chuch whisky. Biorę ten wydźwięk liryczny w całości. Pozdrawiam:) Tomek
H.Lecter Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Ciekawe co by było, gdybym miał karabin zamiast gitary i za mało odwagi na pójście do diabła. Stawiałem sobie to pytanie ale bałem się odpowiadać... : ) Dobry wiersz.
BARBARA_JANAS Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Kiedy ulice kipiały, a świat siedział cicho zapatrzony w nagie piersi młodych amerykanek, jeździliśmy Bulikiem, wiatr szarpał struny naszych włosów. O słońce! bracia owinięci flagami wracali do domu, wtedy zaczęliśmy nosić kurtki w kolorach dżungli. Johna łączyło z benzyną więcej niż rafinera. Czasami budzi się w środku płonącej wioski, nie martw się, Bóg jest po naszej stronie, mamy zielone światło. Przypuszczałbyś, że kiedyś te wszystkie kobiety powrócą? Tajemnice nic nie ważą, a są cięższe od kuli na barkach Atlasa. Ciekawe co by było, gdybym miał karabin zamiast gitary i za mało odwagi na pójście do diabła. Dla mnie tylko jedno małe przegadanie w trzecim wersie - ciach - i zrobiła się świetna przerzutnia... ...i to jest dobra poezja... !!! Pozdrawiam
Emu Rouge Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Fajny tekst, a część zaczynająca się od "Czasami..." - aż po samą pointę - szczególnie do mnie przemawia. Nie pasują mi trochę 'struny włosów rozpuszczone w powietrzu' - struna kojarzy mi sie z czymś trwałym, niezniszczalnym, nieprzerywalnym, więc nie mogę sobie wyobrazić, że się nagle rozpuszcza w powietrzu. pozdr aga
Bea.2u Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2009 witam, jeszcze szumią mi szanty ucieczki w głowie i ciężko przeskoczyć do tego wiersza, ale zagadzam się z Barbarą. mnie te rozpuszczone struny też trochę zastopowały. reszta świetna :) pozdrawiam /b
bad trip Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Witam. Dziękuję wszystkim za poświęcony czas i uwagi. Fajnie, że ktoś coś mógł wynieść z tego wiersza. Ze strunami pomyślę, choć ich trwałość zależy od napięcia. Rozpuszczanie w powietrzu miało być raczej inwersją - długie włosy, gitary, etc. Pozdrawiam
Franka Zet Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Witaj back bad trip jak zawsze z dobrym wierszem.
Wanda Szczypiorska Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Mieć karabin i mało odwagi to ryzykowne. Nie radzę.
bad trip Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witam i dziękuję za miłe przyjęcie. Pozdrawiam
bad trip Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Akurat tak się składa, że ten kto ma broń, nie ma odwagi, bo jeśli by ją miał to po co ona mu by była:) Oczywiście wojna to inna kwestia, a tutaj chodzi o odwagę bardziej duchową niż społeczną. Pozdrawiam
Agata_Lebek Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2009 w pierwszej zwrotce zgrzyta mi przemieszanie liczby pojedyńczej z liczbą mnogą . Reszta oki ;)
bad trip Opublikowano 17 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki. No to się cieszę, ale z tą liczbą pojedynczą to nie jarzę o co biega, (że tak się modnie wyrażę:) Kiedy ulice kipiały, a świat siedział cicho zapatrzony w nagie piersi młodych amerykanek, jeździliśmy Bulikiem, wiatr szarpał struny naszych włosów rozpuszczonych w powietrzu. chodzi o "świat zapatrzony"? Pozdro.
mały_dzielny_toster Opublikowano 17 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2009 Super tekst. Gratuluję. Pozdrawiam.
Rachel_Grass Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. odtąd tekst przestaje być mętny, daje czytelnikowi najwięcej od siebie. wcześniej nieco mi się rozjechał w dżangl kurtkach i strunowych włosach :) kursywa szczególnie, taka do zapamiętania
bad trip Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki. pozdrawiam również.
bad trip Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. odtąd tekst przestaje być mętny, daje czytelnikowi najwięcej od siebie. wcześniej nieco mi się rozjechał w dżangl kurtkach i strunowych włosach :) kursywa szczególnie, taka do zapamiętania Dzięki. Pierwsza część mętna jak 1969 i oczy opisywanej młodzieży, ale o to chodzi:) Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się