M._Krzywak Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Hania, jak na studentkę przystało, liznęła co nieco literek (żeby nie napisać - penisów) a co gorsze, gdzieś tam się ubrdało w głowie, że warto wsadzić tej literaturze coś swojego napisała, pokazała, wydała (ała!) i wzorem podobnych sobie dam salonowych rozdawała to wszem i wobec gryzmoląc dedykacje biedne paluszki, całe popisane, nieładne… pech chciał, że orlim lotem podsunęła papier Doktorowi Skwarkowi którego bolesny grymas wzięła za radosny uśmiech i pewna wyniku egzaminu (a Doktor Skwarek nigdy się nie certolił jak ktoś mu mylił Platona z Jezusem zawsze wyrzucał za drzwi) wróciła do domu Doktor Skwarek, jak pamiętamy, bardzo boleśnie przeżył pierwszą miłość i poezję chociaż machinalnie schował tomik między „Socjologiczne prawo retrospekcji” Kraula a „O Dobru Najwyższym” Boecjusza już jakieś mdłości zaczęły chwytać go za gardło wiadomo, egzaminy mają swoje plusy (nie ukrywajmy, nylonki, ale każdy ma swoje słabości) ale z drugiej strony ten bełkot może przerazić mimo wszystko otworzył książeczkę w autobusie zbladł Hania w radosnym nastroju, pewna piątki jak to, że każdy tomik można wpisać w katalog biblioteczny wysiadła z samochodu tatusia weszła na szacowne schody jeszcze bardziej szacownej instytucji (o czekaniu szkoda pisać, wiadomo, kolejka i nikt nic nie wie) wreszcie stanęła przed obliczem doktora a doktor rzekł – „czytałem… i teraz, droga pani Haniu, skoro 6000 razy użyła pani słowa „dusza” na 40 stronach plus okładka, to proszę powiedzieć, jak definiowali ją teolodzy, hinduiści, buddyści, spirytyści, okultyści, parapsycholodzy, wreszcie sceptycy i proszę podać najważniejsze różnice " Tym razem zbladła Hania …
M._Krzywak Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :)
Nata_Kruk Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2009 Przeczytałam Dr Skwarka zatrzaśniętego w klozecie, więc nie mogłabym nie zajrzeć tutaj. Egzamin Hani oblany, plus dwie osoby, które zbladły... nie dziwię się reakcji Dr Skwarka, a Hania... być może zechce zajrzeć do materiałów, by przynajmniej samej sobie odpowiedzieć na zadane przez doktora pytanie. Zakończenie sprytne, godne doktora. Michał, jednego nie mogę przełknąć... "jak na studentkę przystało, liznęła co nieco literek (żeby nie napisać - penisów)"... ... ładnie to tak wszystkie pod jedna miarkę..? Pozdrawiam... :)
Da Silva Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Taaaak..."ten bełkot może przerazić".
M._Krzywak Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Nata Kruk - wiem, że przesadziłem, ale specjalnie :) Da Silva - podam pani przykład bełkotu: "trzymam w dłoni gruszkę kształtem piersi Twoich palce nasycone ... pod powieką gładzę płatki Twoich uszu palce sennych dłoni obejmują gruszkę"
teresa943 Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Panie Michale, czytam przygody doktora Skwarka z uśmiechem i wydaje mi się, że o to chodzi, przecież nie zaszkodzi trochę letniego dystansu do siebie i do otoczenia, a przy tym między wersami można wyłowić jakieś cenne myśli (nawet pod przykrywką przesady:-). Serdecznie pozdrawiam - Krystyna
Almare Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :)))świetne, świetne! autor! autor! proszę o dalszy ciąg przygód doktora Skwarka! Pozdrawiam.
Da Silva Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2009 To "pani" to nie do mnie. Da Silva.
Pan_Biały Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2009 po raz kolejny przy Skwarku odlatuję, jak przy "Pieśniach profana" Świetlickiego. Chylę czoła i czekam na c.d. pozdrowienia
Joanna eM Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Czytałam to w WARSZTACIE bodajże... Kojarzysz mi się z Herbertem (za którym nie przepadam) tylko, że on opisywał Pana Cogito. No cóż, ten Twój Skwarek niezły rozrabiaka. Poczytam jeszcze, bo jestem ciekawa a nóż się nie zawiodę :)
M._Krzywak Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2009 teresa943 - czasem warto się uśmiechnąć :)) Almare - na razie finisz, ale kto wie? Da Silva - zdarza się, nie szkodzi... Pan Biały - ja najbardziej jestem za "Źle spałem" i pierwszą płytą. Joanna eM - do Herberta to jeszcze kawałek drogi :) dzie wuszka - Hania jest/była tylko jedna, niepowtarzalna... To taka nostalgia ;)
BEa.tUS Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2009 mam pytanko, tylko nie chcę urazić broń boże autora jekie przesłanki kwalifikują tekst jako wiersz? i czy są jakieś w ogóle bezwzględne wytyczne?? - pytam, bo się gubię czasami. a tekst zabawny, wprowadzenie postaci charakterystycznej dla autora bardzo smaczne :) beatusowo się kłaniam :)
M._Krzywak Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2009 BEa.tUS - ja jako autor nadałem temu tekstowi status wiersza dzieląc go na wersy i strofy i korzystając z tak zwanej wolności wypowiedzi (tudzież:wklejania ;) A że rozbawił, to dobrze. Pozdrawiam.
Almare Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ale on wszystkie tak traktuje, jak Hanię z wiersza, dlatego liczba mnoga w tytule jest ok! :)) Skwarek seksista!
Kamertonka Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2009 bladość jest u mnie naturalna więc tym razem nabrałam kolorów zawsze to jakaś przygoda posdrawiĄ
M._Krzywak Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2009 dzie wuszka - gapon gapiszon gapiszewski :( Almare - o, tej linii w razie czego będę się trzymał :)) Kamertonka - rumieńce ? :)))
M._Krzywak Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Joasiu, Joasiu, Joasiu... ;)
Judyt Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2009 to jakiś cykl tematyczny zdaje się, ale nie wczytywałam się od początku,zatem J. (:płoniaście
Almare Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to, co dla nas oczywiste ( choćby podprogowo), jest słabością autora, co oczywistym jest. ale wybaczajmy, wybaczajmy, Krzywak bywa nadzwyczajny, ole! :))))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się