Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jestem w kropce, tuż po przecinku
nie mogąc odpocząć, nie chcąc spoczynku
myśleć nad sprawą bardzo głęboką:
czy miara mych talentów mierzy bardzo wysoko?

Bogaty i biedny i latarnik na górze
iluzje przebywające swoje podróże
kropka i kropka i wielka litera
i łatwo się zgubić w tych całych papierach

Beztalencie takie się narodziło
choć jej serce lekkie było
choć dzieciństwo niezgorszone
nie ma idei, jest oddalone

Trochę głupio, umiejętności brak
jakieś wady, to smutne tak
nieważne, choć zawsze trudy
niby, że wyszło... złudy, oj złudy

Szala znudzenia i zniecierpliwienia
gdzieś ciche wołanie wewnętrznego mienia
smutek za smutkiem, fala za falą
i wnet się talenty rzekome oddalą

Oddalą się sny tak pięknie wyśnione
i marzenia, niemożliwe, wymarzone
I żal zastąpi myśli ubogie
życie bez talentu wcale nie jest błogie

Gonitwa myśli, gonitwa świata
mglista pojawia się nad polem poświata
I nieznużone nimfy życia
śpiewają swoje pieśni z ukrycia

A wszystko to w tej jednej, pełnej dumań głowie
pełna myśl, mądrość w półsłowie
I pomyśleć, że żalem okryta ulica
I w lustrze odbicie bladego lica

Wylane smutki, dalej i dalej
wylane amoki, cierpienia i żale
A fale uczuć wciąż płyną i płyną
zmienne, ruchliwe gdzieś pod nieba pierzyną

Wszystko takie niepoukładane
Nieznośne, nieudane
Zmartwienia i narzekania
i znów mądrość rzekoma się kłania

Czasami chciałoby się wrócić
dawne melodie wspomnień nucić
odpłynąć i widzieć baśń nieprzerwaną
i witać się ze chmurami jak zwykle, co rano

I iść wciąż dalej, ulicą szeroką
I cieszyć kwiatami z serca czyjeś oko
I patrzeć na horyzont, gdzieś w oddali
I czekać na ponowne przybycie fali

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ty byłaś Moją spokojną przystanią    Która prowadziła mnie W dobre rejony   I dzięki której  Nigdy nie byłem stracony   Nawet z bliznami  Na rękach    Nawet z bólem  W sercu    Trwałem I nigdy nie przestałem   Myśleć o tobie Gdy mijały dni 
    • Czy to słowik tak śpiewa —                 swej wybrance?      Nie wiem — płatek kwiatu jest —                w mojej filizance...        Ale: czy herbata wciąż ciepła?            W południowym ogrodzie — śpią         dzika marchew i rododendrony. Nie zajdę tam — zaprzepaszczać ich snów:          nietoperze śpią od ich strony.             Dziś nocny motyl siadł mi na dłoni. Srebrzysty miał odwłok — i krew na skroni. Wtem — rozwiała się wstęga spod mych stóp:            poczerwieniał mój motyl               — poczerwniał nów.                       Blask bił od wieży:                zielonej i szklanej —                bił — i zaraz zgasł.               Pyta mydlana bańka:               Czy to nowy Parnas?            
    • Nie chcę się dziś spotkać z Morfeuszem Odebrałby mi cały spokój ducha Za który każdego kolejnego dnia rozcinam sobie żyły na wylot Czy nowy dzień przyniesie ulgę Czy kolejny odór dyszących w kark konsekwencji swoich czynów? Powoli gniją moje ustawione w rzędy organy Tylko ta miękka zbitka atomów patrzy się na nie z obrzydzeniem Biegnąc, nie dając sobie chwili na westchnienie A racjonalizując swe wybory odbiera mi resztki jestestwa Jaki jest Twój cel w walce z samym sobą? Jaką satysfakcję przynosi ci odwieczna wojna tysiąca ofiar?
    • @Marek.zak1 Byłem w Modenie widziałem te tulenie się na własne oczy (tu wcześniej był mój przodek więc jeździłem jego śladami). Robi grób wrażenie czy tylko aby to prawdziwe nie ułożone przez ludzi Włosi kochają takie historie. To jest grób z przed 1500 lat i badacze mówią że to dwaj mężczyźni prawdopodobnie żołnierze. @Berenika97 Szacun nie unurzałaś mnie w błocie, ale i tak czuję się usatysfakcjonowany to przecież są początki; ale jakie! Satyna już przepływa pomiędzy snem a jawą a z pułapu słychać zsuwające się na cienkich pajęczynach pająki. Toż to najpiękniejsza dla mych uszu Lacrimosa - Ich verlasse heut' Dein Herz
    • @viola arvensis Jeśli potrafisz tak pisać to nigdy nie przeminiesz. I choć wydaje ci się że jesteś tylko puchem marnym twój tekst cię obroni. Jak w starej piosence kobiety są niezniszczalne: tekst piosenki Sekutnica   Kobieta to jest takie homo Z nią nigdy nic nie jest wiadomo. Może na przykład bez przyczyny Cię doprowadzić do ruiny, Albo wymyśli taki kawał, Że tylko nagły serca zawał. Dlatego właśnie do kobiety Są przypisane epitety: Ref. To sekutnica, to hetera, to jędza, zmora, et cetera. To grzęzawisko, dno i marazm i wszystkie kataklizmy na raz. Raz pewien wieszcz popularny Napisał o niej: "puchu marny", A inni zaś antagoniści Siedliskiem zła ją zwą aliści. Więc gdy się czasem komuś zdarza Prowadzić kobietę do ołtarza, Ja prędko łapię go za rękę I śpiewam jemu tę piosenkę: Ref. (Że kobieta) to sekutnica, to hetera... Pomimo wszystkich wad niestety Żyć się nie da bez kobiety. Bowiem na ziemskim padole Spełnia niezwykle ważną rolę. Lecz mimo wszystko to sekutnica, to hetera...   pozdrawiam z przymrużeniem oka.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...