Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

chyba zbyt długo się wyrzynała
poszarpana jak dziąsła
rozpulchniona od przesłodzonych
słów

oddzielała grymas od uśmiechu
wierząc że szczęśliwe sekundy nie przeciekają
przez palce

kiedy nauczyła się uśmiechać do kaczeńców
rozbolało jedno spojrzenie

nie była na stałe

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


och wnikliwie to zabrzmiało:) jak na przesłuchaniu:)

przesłuchaniu.. staram się zaglądać do profilu, by lepiej poznać autora, normalne.
nie chesz chyba być oceniana jakbyś wiecznie siedziała w pierwszej klasie.
wiadomo, że są słabsze i lepsze wiersze, bo trudno mieć wciąż tendencję rosnącą.
- tylko tyle.

pozdarawiam :)
/b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


och wnikliwie to zabrzmiało:) jak na przesłuchaniu:)

przesłuchaniu.. staram się zaglądać do profilu, by lepiej poznać autora, normalne.
nie chesz chyba być oceniana jakbyś wiecznie siedziała w pierwszej klasie.
wiadomo, że są słabsze i lepsze wiersze, bo trudno mieć wciąż tendencję rosnącą.
- tylko tyle.

pozdarawiam :)
/b
ten widocznie zbyt długo polezał w szufladzie:)kurzem spopielał:)dzieki za wizyte i szczery komentarz- ja sie nie obrazam:)pozdr.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



przesłuchaniu.. staram się zaglądać do profilu, by lepiej poznać autora, normalne.
nie chesz chyba być oceniana jakbyś wiecznie siedziała w pierwszej klasie.
wiadomo, że są słabsze i lepsze wiersze, bo trudno mieć wciąż tendencję rosnącą.
- tylko tyle.

pozdarawiam :)
/b
ten widocznie zbyt długo polezał w szufladzie:)kurzem spopielał:)dzieki za wizyte i szczery komentarz- ja sie nie obrazam:)pozdr.

mam nadzieję, pozdrawiam i do następnego :)
Opublikowano

moim zdanie taka jest właśnie ta mleczna
celowość przejaskrawienia (rozpulchnienia) oczywista w przypadku tej pierwszej postrzeganej na początku przez różowe okulary a później jak bolący ząb dobrze że mleczny
jak już będzie na stałe wtedy może być poważnie nadęta

pozdr.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


mleczna miłość

zbyt długo się wyrzynała
od przesłodzonych słów
rozpulchniona
nie była na stałe


takto widzę, jako esencję
rozmazanie szkodzi "przesłaniu"
- dekoncentruje "wieloznaczenia", którym należą tutaj się pierwsze skrzypce
;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


mleczna miłość

zbyt długo się wyrzynała
od przesłodzonych słów
rozpulchniona
nie była na stałe


takto widzę, jako esencję
rozmazanie szkodzi "przesłaniu"
- dekoncentruje "wieloznaczenia", którym należą tutaj się pierwsze skrzypce
;)
dzieki za wizytę i stworzenie miniaturki:)zgrabnie wyszła:)pozdrawiam
Opublikowano

Bernardetto, wiersz ogólnie jest jasny i zrozumiały, podoba mi się porównanie szczeniackiej miłostki do mlecznego zęba, ale nie jarzę jednego fragmentu:

"kiedy nauczyła się uśmiechać do kaczeńców
rozbolało jedno spojrzenie"

Co oznaczają kaczeńce? I dlaczego jedno spojrzenie?

Pozdrawiam.
Oxy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Florian Konrad Nie ma co się dziwić @vioara stelelor  - to brzmi jak żart, że ten wiersz to żart - nawet jeśli miałeś jak najlepsze intencje, by tak to wyszło :D   Utwór ma charakter groteski, absurdalnej biografii w pigułce, wobec której podmiot próbuje zdystansować się byciem "ponad tym". Czytam z przymrużeniem oka, zwłaszcza że "niewidzialnina" jest dla mnie zdecydowanie najwidzialniniejsza. Brawo za ten neologizm. Nurtuje mnie jednak tytuł "Świecht". Bo dlaczego nie "śmiecht"? :D
    • @vioara stelelor Jest w tym pewna... przewrotność? Autorka pisze wiersz, w którym podmiot - "poeta" - uznaje piedestał za przekleństwo swego życia - po czym... wstawia go na forum, na którym utwór ów zbiera oklaski :D   Próżność to zarówno pięta achillesowa jak i siła napędowa każdego człowieka, zwłaszcza artysty - choć nikt nie jest tak łasy na słowa uznania jak poeta. No... może poza jego krytykiem?   Absolutnie nie jest to przytyk, wręcz przeciwnie - treść wiersza (i jego zamieszczenie na forum) dobitnie obnaża paradoks natury ludzkiej i koegzystencję sprzeczności w niej ukonstytuowanej. W tym kontekście ostatnia strofa nabiera tragicznego wręcz wydźwięku:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Te słowa to tak bezradna kapitulacja. Zastanawiam się jednak, czy dla peela nie jest za późno?   Choć przypominam sobie, że posągowi Szczęśliwego Księcia pękło ołowiane serce, bo - jak się okazało - był zdolny do miłości. Ten wiersz silniej przywołuje mi właśnie Wilde'a niż Horacego... "Objawić sztukę, ukrywać artystę - oto cel sztuki." - a ostatecznie sztuka okazuje się być punktem "wyjścia", nie "wejścia".    Słowa uznania dla @Berenika97 - świetna analiza. Prawie nic nie zostało mi do napisania... :D
    • @andrew Dziękuję :) widzę jutro... ładne to. Idealne podsumowanie. Pozdrawiam :) @Berenika97 O to ciekawa uwaga, najpierw podmiot analizuje co właściwie się przed nim jawi, potem przykrywają go uczucia. Dziękuję :) @marzipan Dziękuję - jeśli znajdziesz, chętnie przeczytam twoją interpretacje. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ładnie nazwane... głębia szarości a powierzchowny błękit...choć tego nie napisałeś, ale próbuje czytać między wierszami :) :))
    • Niebo chmurzaste zaćmiło widok wilgotne krople plamią sukienkę, przez tamę wody smutek dostrzegam dziś spaceruję z deszczem pod rękę. Na rzęsach mżawka włosy przemokły. Jak ja wyglądam? Katar zagościł. Czy ta ulewa przelotną będzie, czy się rozpada już tak na dobre.? Zgubiłam kolczyk, w wielkiej kałuży burza szaleje, jak na estradzie ciemny horyzont dreszcze na ciele mam już kalosze i parasolkę.             Pamiętam…B.J.            
    • @Myszolak niebo? nie... bo szaro :D  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ten (światło)cień na widok podmiotu niesie z sobą element wzbudzający niepokój. Nie wiem, czy nie poszukać w tym wierszu drugiego dna...   Kontrast zapewne ma źródło w zestawieniu głębi szarości oczu z blaskiem miłości, ale... kto wie? :D
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...