Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 79
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Witam,

ja jak zwykle na koniec dodaję swoje lubianki:)

urzekł mnie kiedyś Van Gogh w romansie z japonistyką:

www.pasadenacarealestatehomes.com/m/blogs/irinanetchaev/New%20Folder/van%20gogh.jpg

www.abstract-art.com/abstraction/l2_grnfthrs_fldr/g0000_gr_inf_images/g014c_vangogh_flower.jpg

i ten :)

htt p://mentalfloss.cachefly.net/wp-content/uploads/2008/02/van-gogh.jpg

- przypomina mi Wyspiańskiego, którego też uwielbiam :)

...
i coś z malarstwa symbolicznego :)

www.siudmak.ovh.org/Siudmak_czas_przelomu.html
www.museumsyndicate.com/images/3/20557.jpg


Beksiński - ogłądanie jego prac na żywo czasem może zakonczyć się zawałem - są hipnotyczne swoją mrocznością, czyż nie?
czy to tylko ja je tak odbieram??

Opublikowano

Jak już tego dużo. Barbaro i dla mnie pierwszy obraz polecony przez Ciebie najlepszy, czuję, że do niego mogłabym coś napisać. Ja nie podaję na dzień dzisiejszy niczego; dla mnie Munch.
Może polecę jego "Siostra Inger", na tym portrecie ma 16 lat, jest piękna. Nie mogę zrozumieć, że w swoim czasie obraz został przez krytyków odrzucony a przecież jest tak wymowny. I nie wiem jak długo wytrzymam, mam taką ochotę wkleić wiersz napisany właśnie do tego obrazu, ale muszę. Świetny wątek.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak tutaj mamy siostrę Inger...
www.munch.com.pl/Munch-1881-1894/edwardmunchsiostraingerolejnaptnie97x67cmnasjonalgallerietoslonorwegia.html

rzeczywiście piękna -chyba jego pędzel widział ją nieco dojrzalszą... Coś mi się obiło, że wiersz o Inger już napisany... czekam z niecierpliwością...
Chętnie bym coś też skrobnęła na temat pierwszego mojego obrazu ale weny brak...:(

Fajnie, że jesteś...

Pozdrawiam winnie wieczornie...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak Beksiński zdecydowanie zaburza moją podświadomość... Czekałam na coś łagodnego - uspokajającego. Twój Van Gogh w romansie z Japonią zrobił swoje - szczególnie pierwszy... Pójdźmy dalej, kuszenie Adama - bo tak powinien brzmieć tytuł ostatniego polecanego przez ciebie- pobudza a jednocześnie niepokoi - silny facet - czym sobie zasłużył ? - tak mi się nasuwa i ciarki na plecach...

Serdecznie Bea... Fajnie, że zajrzałaś...

Ciepełka...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bardzo proszę:
www.agraart.pl/cgi-bin/pic.cgi
www.agraart.pl/cgi-bin/pic.cgi
www.agraart.pl/cgi-bin/pic.cgi

www.agraart.pl/cgi-bin/autor.cgi?act=1&nr=221

Wrzosy(nie ma)
---------------------------------------------------------
www.zapiecek.com/kwiatkowska/Kwiatkowska.html
- do wierszy m.in. J. Harasymowicza
w Muzeum Diecezjalnym w Płocku, warto odwiedzić
również Skarbiec gdzie m.in. znajduje się korona
Zygmunta III Wazy oraz wspaniałe monstrancje z tamtych lat,
---------------------------------------------------------
ostatni malarz- jego prace znajdują się w Suwałkach
na ul. Kościuszki przy Muzeum Okręgowym M.Konopnickiej
i Z. Herberta ( dla ciekawych: zbierał kamienie, tudzież skamieniałości)
---------------------------------------------------------------
natomiast 'patykiem po ziemi' zainspirowana niejakim Pissaro C.
bez wypaczeń
płoniaście(: Basiu
zarumieniona J. :)

Dzięki za linki - trochę poprawiłam dla ułatwienia...
Do wierszy Pawlikowskiej... ładne...Religijnych nie oglądałam... jakaś skaza czy cuś...;)
na agraart widzę ciemność...;(

Gratuluję talentu...że też mnie nie obdarzono...:( na moich płótnach tylko kule i pasy...:) ...ale zabawa przednia z mieszaniem kolorów...

Kawowo...

Ps: Rapicki nareszcie wyciszył zmysły po takiej dawce Beksińskiego...

Cuś widoczie się zawiesiła strona (z aukcjami- agraart),może teraz:
www.agraart.pl/cgi-bin/autor.cgi?act=1&qt=1250192970&nr=221
www.artinfo.pl/files//ostoya/75_aukcja/foto/097.jpg

polecam także obrazy: Mehoffer'a Józefa-ucznia Jana Matejki i rówieśnika Stanisława Wyspiańskiego, był jednym z najwybitniejszych artystów Młodej Polski oraz jego witrażownictwo,obraz-y np.
www.agraart.pl/cgi-bin/autor.cgi?act=1&qt=1236087042&nr=176
(...)
J.Chełmoński Babie lato, Krzyż w zadymce , motyw przewodni:żurawie
J. Pankiewicz Modelka siedząca na krześle
i wiele wiele innych wyśmienitych
trudno zliczyć, nie sposób wymienić
religijne jak najbardziej,
ps. Wiesława Kwiatkowska nie tylko do Pawlikowskiej,
do wielu poetów malowała, proszę uważnie się tam wgapić(:
J. serdecznie pozdrawiam Basiu( jak nie ten to może innym obdarzona?dziękuję za
talent) i wszystkich zainteresowanych tematem,
onieśmielona nadal kawą itd.
myk
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dzięki za linki - trochę poprawiłam dla ułatwienia...
Do wierszy Pawlikowskiej... ładne...Religijnych nie oglądałam... jakaś skaza czy cuś...;)
na agraart widzę ciemność...;(

Gratuluję talentu...że też mnie nie obdarzono...:( na moich płótnach tylko kule i pasy...:) ...ale zabawa przednia z mieszaniem kolorów...

Kawowo...

Ps: Rapicki nareszcie wyciszył zmysły po takiej dawce Beksińskiego...

Cuś widoczie się zawiesiła strona (z aukcjami- agraart),może teraz:
www.agraart.pl/cgi-bin/autor.cgi?act=1&qt=1250192970&nr=221
www.artinfo.pl/files//ostoya/75_aukcja/foto/097.jpg

polecam także obrazy: Mehoffer'a Józefa-ucznia Jana Matejki i rówieśnika Stanisława Wyspiańskiego, był jednym z najwybitniejszych artystów Młodej Polski oraz jego witrażownictwo,obraz-y np.
www.agraart.pl/cgi-bin/autor.cgi?act=1&qt=1236087042&nr=176
(...)
J.Chełmoński Babie lato, Krzyż w zadymce
i wiele wiele innych wyśmienitych
trudno zliczyć, nie sposób wymienić
religijne jak najbardziej,
ps. Wiesława Kwiatkowska nie tylko do Pawlikowskiej,
do wielu poetów malowała, proszę uważnie się tam wgapić(:
J. serdecznie pozdrawiam Basiu( jak nie ten to może innym obdarzona?dziękuję za
talent) i wszystkich zainteresowanych tematem,
onieśmielona nadal kawą itd.
myk

Ja jednak wrócę do : "patykiem po ziemi" - pokazałam Jackowi i powiedział, że to niesamowite bo jedyny kontakt z rzeczywistością (ziemią) w tym obrazie ma patyk... i to jest właśnie :O !! ,a ponad dopiero kobieta - że też sama nie mogłam tego nazwać... później o reszcie...

Tym razem winnie...wieczornie...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Właśnie napisałam wieszaka a propos pierwszego mojego... poślę ci na priv... Najciekawsze jest to, że zrobiliśmy z Jackiem porównanie postrzegania tego obrazu i wyszło zaskakująco niecierpliwie daleko... damsko męskie jednak pod górę postrzeganie...

"Płaczące wierzby" też mi się zapamiętały na długo...

Opisuj...warsztatuj... ślij...

serdeczniw... :))
Opublikowano

Witam,

przyznam, że mnie też najbardziej brzozy "wzięły" w tym wydaniu. kobieta pod górkę idąc wręcz dzwiga i tę brzozę i stok. Wrzosy cudne, już niedługo :))
www.agraart.pl/cgi-bin/obiekt.cgi?act=1&qt=1250244184&nr=3435

a laokon dla mnie nie symbolem męskości, tylko walki z własną naturą, z przeznaczeniem, któremu nie można się wyrwać.
www.museumsyndicate.com/images/3/20557.jpg

jakoś mi wiersze do obrazów nie wychodzą... coś nie trybi, chętnie poczytam Wasze :)

/b

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Twoje spojrzenie na laokona - całkiem słuszne... i mojego nie wyklucz...;)

Cudne wrzosowisko, brzozowa kora i starość... To połączenie sprawia, że zmierzch życia nie musi oznaczać słabości... tylko ta samotność człowieka... hmm...

Jeśli chodzi o wiersz - musisz napisać do bony, bom pisała na jakimś świstku i się zgubił ( u mnie remont ) tak więc tylko bona go ma...

w przerwie między malowaniem drzwi na ciemny mahoń... pozdrawiam...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Twoje spojrzenie na laokona - całkiem słuszne... i mojego nie wyklucz...;)

Cudne wrzosowisko, brzozowa kora i starość... To połączenie sprawia, że zmierzch życia nie musi oznaczać słabości... tylko ta samotność człowieka... hmm...

Jeśli chodzi o wiersz - musisz napisać do bony, bom pisała na jakimś świstku i się zgubił ( u mnie remont ) tak więc tylko bona go ma...

w przerwie między malowaniem drzwi na ciemny mahoń... pozdrawiam...


Rozbawiłaś mnie tymi niesfornymi kartkami, skądś znam już tę historię :))
Laokon symbolizuje mnie samą, dlatego ciżko mi się rozstać z tym skojarzeniem, a nie ma we mnie męskości.. chiba :) choć to ciało w walce wygląda imponująco.
- to wspaniałe, jak różnie można patrzeć na ten sam obraz.

... może ktoś jeszcze podzieli się swoimi pasjami??

/b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Twoje spojrzenie na laokona - całkiem słuszne... i mojego nie wyklucz...;)

Cudne wrzosowisko, brzozowa kora i starość... To połączenie sprawia, że zmierzch życia nie musi oznaczać słabości... tylko ta samotność człowieka... hmm...

Jeśli chodzi o wiersz - musisz napisać do bony, bom pisała na jakimś świstku i się zgubił ( u mnie remont ) tak więc tylko bona go ma...

w przerwie między malowaniem drzwi na ciemny mahoń... pozdrawiam...


Rozbawiłaś mnie tymi niesfornymi kartkami, skądś znam już tę historię :))
Laokon symbolizuje mnie samą, dlatego ciżko mi się rozstać z tym skojarzeniem, a nie ma we mnie męskości.. chiba :) choć to ciało w walce wygląda imponująco.
- to wspaniałe, jak różnie można patrzeć na ten sam obraz.


... może ktoś jeszcze podzieli się swoimi pasjami??

/b

Każda kobieta ma w sobie pierwiastek męski ( Animus) a mężczyzna pierwiastek żeński (Anima)... a w linku masz opis... całkiem ciekawe to, to...:

www.scribd.com/doc/7228012/Gowna-Archetypy-Wg-Junga
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jeśli dobrze rozumiem ortogonalność to próba unormowania... w tym przypadku unormowanie przestrzeni jest tak trudne, że jedynie nazwa dzieła obrazuje niezrozumienie zarówno układu jak i otoczenia... Dla mnie to krzesła, okna, książki... Nałożone na siebie warstwy przedmiotów zakłócają odbiór... Potrzebny zatem wzór... ale kto go zrozumie... unormuje... ciekawe to... jednak wymagania wobec odbiorcy duże... zerknę jeszcze jutro...

dzięki za wizytę w galerii ...

pozdrawiam...
Opublikowano

Jeszcze się nie poddałam w tym wątku...;))

www.1plus.pl/rozrywka_i_informacje/i/photoblog/8/829/ph_829106.jpg

www.zwoje-scrolls.com/zwoje41/str21.jpg

www.zwoje-scrolls.com/zwoje41/str23.jpg

www.culture.pl/pl/culture/fo_korolkiewicz_kontemplacja__w420

www.antiques.com.pl/gazety/2005/pazdziernik/Frida_Kahlo.jpg

www.republika.pl/blog_ta_4475674/6615486/tr/van_gogh_bandaged.jpg

Miłego...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • obojętnie czy będę obojętny? przechodzę obok ciebie mówisz czuję wyczuwam jakbyś mówiła mam cię sztuka jest czasem więc płynie złapałaś wodę która wbrew grawitacji prawom fizyki albo rozpuści lub wyparuje albo wsiąknie złap teraz powietrze głęboko odetchnij co teraz czujesz pustkę wypełnię lodem lawą lub orzeźwieniem powiedz tylko a odświeżacz zawieszę przy tobie  
    • bardzo, jestem za, każda wypowiedź w sztuce ma źródło choćby nienawiść, wbrew pozorom sztuka przez odpychanie ma swoich zwolenników, ogólnie dobrze, a nawet bardzo bo uczy jak napisać powiedzieć dosadnie mam dość, jak odtrącać i przetrącać kark miłości aby ta nie odrodziła się w nienawiść - brawo
    • @Berenika97Cóżeś Pani uczyniła, klawiatura mi spłonęła, jak coś więcej tu napiszę?, pozostało lapidarne tu zamilczę :))))) A poważniej, uwielbiam te przegadywanki z tobą :)
    • Possibilities I prefer the movies. I prefer cats. I prefer oak trees along the Warta. I prefer Dickens. To Dostoevsky. I prefer myself liking people to loving humanity. I prefer to have  needle and thread at hand just in case... I prefer the color green. I prefer not to claim that reason is always to blame. I prefer the odd men out. I prefer to leave ahead of time. I prefer to talk to doctors about  something entirely else. I prefer old grainy photographs. I prefer the absurd of writing poetry to that  of not writing at all. I prefer to celebrate love's odd anniversaries  rather than  those of every day. I prefer moralists who promise nothing at all. I prefer cunning kindness to the overly credulous kind.  I prefer life in plain clothes. I prefer countries conquered   to the conquering ones. I prefer to have doubts.  I prefer the hell of chaos  to that of orderliness  I prefer the Brothers Grimm tales  to the newspaper's front page. I prefer leaves without flowers  to flowers without leaves. I prefer dogs with unclipped tails. I prefer light-colored eyes,  because mine are dark. I prefer the hind. I prefer many things I haven't mentioned here, to many also not. I prefer zeros at free range to those lined up in a stat. I prefer insect time to the time of the stars. I prefer to touch wood. I prefer not to ask  how much longer or when. I prefer to take into account  the very chance  that being  has its own raison d'être     
    • więc zacząłem nienawidzić mojej sztuki tego, że jej instrumenty gryzą mnie jak kot zdychający na wściekliznę pędzel zostawia smugi zlewające się w odpychającą breję struny gitary brzdękając drążą mi tunele w mózgu klawisze tną mi dłonie a brzeg laptopa wpija się w moje nadgarstki tak że każde napisane słowo przypłacone jest krwią od patrzenia na zdjęcia pękają mi oczy
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...