Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A gdyby jutro miało by się wszystko skończyć
Przestał dochodzić promyk rozjaśniający
Wiatr nie kołysał by już trawy
Łąki straciły kolor jaskrawy

Zanikł prąd, który wiedzie strumień
Co daje życie błękitnej lagunie
Jaskółki przestały już nucić
Oceanu głos... ucichł

Słońce zgasło i nie ogrzewa
Ostatni listek spadł z drzewa
Do mózgu przestaje dopływać tlen
Kończy się mój sen

Jeżeli ostatni dzień mam przeżyć
Gdyby jutra miało by już nie być
Oczy rejestrują ostatnie błyski
Pobiegł bym za nią i powiedział "... Byłaś wszystkim ! "

Opublikowano

Po pierwsze, niepotrzebnie tytuł w cudzysłowie.
Po drugie, wiersz wygląda na początkową fazę 'pisarstwa', więc nie ma się co za bardzo czepiać. W każdym razie pomysł jakiś był.
Po trzecie, trzeciego nie będzie, ale mam nadzieję, że inni je dopowiedzą ;-).

Do poczytania.

Opublikowano

eetam pięny wiersz i im więcej się takich słyszy
też mi się wydaje że nie mam o czym , a wszyscy
zaczynaja pisać doskonale...
nawet o gdyby...fantastico...
przyszlo mi do głowy, że jest coś takiego
w głowach , i to się wyobraźnia nazywa podobno, która płata figle
i tak to jest, że można ją łączyć jak gdyby z niegdyby
i takie powstają zajefajne tryby..
kurczę nic nie piłam a chyba sie upiłam ...ochh :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym dzięki 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Pobocze było w miarę stabilne, ale  nie pozwolono mi nim iść. Byłoby zbyt łatwo. A przecież, gdyby było łatwo, nie nauczyłabym się niczego.    - Jak długo, do cholery, mam się jeszcze uczyć?! - klęłam sama do siebie, wywracając się w śliskiej koleinie.   - Po co mam być jakąś super wykształconą duszą? Po co, Boże? Czy nie wystarczy Ci to co umiem, co widzę, co zrozumiałam???      Ktoś pewnie odpowiadał mi gdzieś w środku, ale byłam zbyt zmęczona i rozgoryczona, żeby usłyszeć jakikolwiek szept z wewnątrz.     Jedyne czego nie dało się nie zauważyć, nawet w stanie skrajnego wyczerpania, to znaki. O, tak! O znakach sporo czytałam. Mogłoby się wydawać, że to paraduchowy temat. Że tylko nieliczni i zainteresowani mają z tym styczność. Przekonałam się na własnej skórze, że jednak nie.      Na początku, kilka lat temu, spotykałam je niemal na każdym kroku. Zaczęło się całkiem niewinnie od kilkakrotnego zobaczenia " lustrzanych" godzin. Typowe jedenastki. - Zaczyna się. - pomyślałam. Poczułam się mało komfortowo z racji tego, że kiedyś bywało już podobnie i nie zwiastowało to, bynajmniej od razu, pomarańczy na dębie.       Wcześniej miałam kilka wielkich marzeń i wydawało mi się, że przecież mogą się spełnić. Jaki problem? Postaram się, dostanę to, czego chcę. Przecież mi się należy. Owszem być może się należało, ale coś za coś. Żeby powstało nowe, najpierw musiało runąć stare. A świadomości tego akurat wtedy jeszcze nie miałam.    
    • @Poet Ka Bardzo fajny pomysł na wiersz ;)
    • @Leszczym bardzo dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Czarek Płatak   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...