Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bo ludzie mają różne talenty
I dzięki nim rosną jak dookoła patenty
Maleją gdy pochwał brak
Czują się jak bez skrzydeł ptak


I ja znów pisać zapragnęłam
Swój kręgosłup w łuk wygięłam
Mocno swój umysł spięłam
Bo tak bardzo znów pisać pragnęłam


Dlaczego to robię, gdy słów wciąż brak?
Może dlatego, że chcę być jak kwiat
A bez talentu się nie da
bez tego w duszy zamieszka bieda


Ale dlaczego włąśnie to robić chcę?
Bo inna umiejętność omija mnie
Mówić to prosta sprawa
Teraz rymu brak więc użyję słowa: "trawa"


Gdy myśli rymowanych brakuje wciąż
biały wiersz po myśli się wije jak po szyi wąż

I rezygnuję z pisanego słowa
Bo nie na moją głowę jest taka mowa
Jednak talentu mi brak
Nie będę niczym ptak czy kwiat
zostane jak czlowiek-wrak
Myśl o pisaniu zaginęła
Ma głowa ponownie swego nie osiągnęła

Opublikowano

Nie wiem dlaczego, ale powyższy wiersz kojarzy mi się ze związkiem "fioletowa krowa". Tak po prostu. Podoba mi się. Widać, ze zachwiania rytmu świadome, drugi wers trzeciej strofy i ostatni drugiej trochę jednak rażą. Ale radzę ten typ wiersza rozwijać, bo takich właśnie poetyków brakuje, wszędzie egzaltacja, poszum jakiś...
Pozdrawiam ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • co masz na sobie zapytał wybrałam chanel po czym swobodnie przeszła  do bardzo poważnego tematu a zapach rozwijał się  w kolejnych godzinach przez aksamit róży damasceńskiej po paczulę w bazie
    • @Berenika97Trochę późno, ale nie nadążam, sorry.   To, co porusza najbardziej, to świadomość, że prawda nie jest czymś bezpiecznym, że zawsze ma w sobie głębię, której nie da się oswoić. A jednak ta jej surowość nie paraliżuje, pozwala patrzeć, zastanawiać się, wracać do siebie ze zmienionym oddechem, z innym spojrzeniem na świat. Lubię w tym wierszu, że nie próbuje oszukać czy pocieszyć – mówi wprost, że prawda jest żywiołem, wymagającym odwagi, a my możemy ją tylko spotykać, krok po kroku, wchodząc w jej ocean.  
    • @Stukacz No naprawdę bardzo fajne i merytorycznie i technicznie, aż miło posłuchać :))
    • Tekst powstał przed 2024 rokiem - czas rządów tzw. Zjednoczonej Prawicy - link do niego poniżej:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      ~~ Tekst mój (bronmus45) - wokal i muzyka SUNO (AI) ~~  
    • trzeba stworzyć postać literacką, kogoś będącego jak herbertowski pan Cogito. swojego nazwę Mojito. i oto przed nami wiecznie wstawiony miś ofiarny, którego możesz obarczyć odpowiedzialnością za wszystko, czego zapragniesz. to skurwomiś wgapia się ciągle w (oczywiście niewyrzucone!) zdjęcia swojej byłej, kłamie jak najęty, jak opętany ćpa. prawdziwe bydlę, zwierz nie do resocjalizacji! i ja mu dołożę cech spod ciemnej gwiazdy, dosypię mroku do "szczurów" na talerzyku, doprawię jadem to, co w szampance (straszny używkowiec z pluszaka!). obdziarany misiulek tylko dlatego nie podcina sobie żył, że, po pierwsze: aua, po drugie – szkoda kroić tatuaże i wyglądać potem jeszcze szpetniej, jak mięcho pomasarskie albo Niklas Kvarforth. a do Bugu nie hopsa, bo ma ładnych parę kilometrów (lenistwo ratujące skórę!). słowa łobuza – funta pluszu niewarte. przytulisz go – żyletki wychyną z watoliny, wysuną się igły i ostrza kos. tfu! na misia urok!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...