Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wiersz ma swój urok jeśli spojrzeć na niego w ten sposób, iż napisała go mała dziewczynka do swojego tatusia
wtedy rymy ( które mi się tu nie podobają) nie są tak rażące

pomysł dobry
realizacja (jak na mój gust, a ja to ja:) ) średnio dobra

Opublikowano

"Mój ojciec bardzo lubił France'a..." Napisałaby Zbigniew Herbert.
Wiersz ma wiele uroku. Tyle w nim wspomnień i tęsknoty.

[quote]Zupełnie tak, jak ty.


Ten króciutki wiersz jest niepotrzebny.

Przez większość utworu dobrze trzymasz rytm, ale w ostatniej strofie już zgrzyta.
"Ty byś mnie tato zrozumiał. / 7
Nieraz laliśmy wspólne łzy. / 8
Bo przecież nikt tak nie umiał/7
Wracać do domu, jak ty."/7

Po "do domu" nie powinno być przecinka.
  • 2 lata później...
Opublikowano

Trudno się oprzeć wrażeniu, że tatuś byl co najmniej duchem niespokojnym, ale może i nie tylko... Dla mnie ten wiersz jest autentyczny nie liczę zgłosek bo zapada w serce bez posrednictwa rozumu. Dla mnie jest tutaj autentyczność i naturalność. Zabieram do ulubionych :)

Opublikowano

Szarobury:

Bardzo dziękuję. Wiersz jest stary. Wracałam do niego wielokrotnie, i "wybaczałam" mu niedociągnięcia.

Biorę go na warsztat, szlifuję. Chociaż... masz rację, że wcale mu nie szkodzi to zróżnicowanie długości wersów:)

Dziękuję pięknie, że odkurzasz moje starocie:)

Para:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


zaskakująco , chyba pierwotne zakończenie bardziej mi się podobało. Tutaj nie mam złudzeń do barwy tych powrotów. Mogłem soie dumać.Przepraszam :)
pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar dziękuję i pozdrawiam
    • fasady śródmieścia twarze z kieślowskiego noszą w sobie podobne historie czekając na migotliwe spełnienia   czy to ze smutku  który dopiero przyjdzie ten ciężar   uśmiech jak wspomnienie  w trakcie tworzenia
    • @Annie A wtedy Ziarenko Po ziarenku Wers Po wersie Kropla krwi Za kroplą Spłynie ekranem Ekstrakt Z człowieka
    • To fragment gry książkowej. Akcja dzieje się w 1934 r. w USA.   # 500   Wchodzisz do biblioteki. Dzwonek nad drzwiami wydaje śpiewny, niemal uroczysty ton. Jego dźwięk niesie się w nabożnej ciszy, z wolna milknąc. Rozglądasz się. W przestronnej sali unosi się zapach książek, gazet i dymu tytoniowego. Wysoko pod sufitem biegnie rząd wąskich okien. Popołudniowe słońce przenika przez szyby. Kurz tańczy w snopach światła padających na regały pełne woluminów. Wszystkie odgłosy wydają się tu zwielokrotnione — ktoś kaszlnął, ktoś szurnął krzesłem, czyjś szept ucisza rozmowę.   Spokojnie tu. Odnosisz wrażenie, że nikt tu nie słyszał o wczorajszym ataku gnilców na miasto. Przy biurku po lewej siedzi bibliotekarka, skrobie coś ołówkiem w zeszycie. Nie podnosi głowy, gdy do niej podchodzisz.   — Szukam czegoś o historii Ashbury.   Bibliotekarka odkłada ołówek na zeszyt i podnosi głowę. Patrzy na ciebie wyczekująco. Po chwili milczenia pada pytanie.   — Ashbury to stare miasto. Jaki okres pana interesuje? — pyta szeptem.   — Najnowszy. Ostatnie kilkadziesiąt lat.   — W takim razie polecam roczniki hrabstwa Rockingham, wydawane przez Towarzystwo Historyczne Portsmouth, albo „Ashbury po wojnie secesyjnej” Josepha Browna. Pan Brown nie jest zawodowym historykiem, ale jest mieszkańcem Ashbury.   Na przestudiowanie wszystkiego nie starczy ci czasu. Gnilce nie będą czekać.   * Bierzesz się za studiowanie roczników -> 501 * Wybierasz książkę Josepha Browna -> 502      
    • @lena2_ dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...