Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

amor, amore, love
miłość barwami słów
panoszy się ponad pojęciem
etosu

na ten przykład eros
namiętnie uwarunkowany
kupczy pożądliwie uczuciami
zwodniczy

a phileo przyjaźnią powodowane
obdarza towarzystwem z rzadka
bezcenne w swej kruchości
ulotne

lecz agape prawdziwie bezwarunkowe
wybacza, rozumie, wierzy
niepopularne i bez popytu
marazm ludzkości

bądź tu mądry człowieku i pisz wiersze...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Judyt, niestety nie czytałem nigdy J. Peiper'a :(

a może T. Peiper?
Awangarda Krakowska, zw. także pierwszą Awangardą, grupa poetów (T. Peiper, J. Przyboś, J. Brzękowski, J. Kurek) skupionych 1922–27 wokół programu zbliżenia poezji do XX-wiecznej cywilizacji urb.-techn.;

pozdr. :)
Wiechu
Opublikowano

Tytuł bardzo odważny +
Miłość temat nie skończony,
jak na referat bardzo skromnie.
Jak na kogoś kto chciałby wygłaszać referat...bla,bla,bla...
Sorry stary ale według mnie wyskoczyłeś z motyką na słońce.
Mimo wszystko SZACUN ! ;-)

Nie daj się omamić wazelinie!
Może kiedyś bez emocji i pod innym tytułem .
Powodzonka !

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Judyt, niestety nie czytałem nigdy J. Peiper'a :(

a może T. Peiper?
Awangarda Krakowska, zw. także pierwszą Awangardą, grupa poetów (T. Peiper, J. Przyboś, J. Brzękowski, J. Kurek) skupionych 1922–27 wokół programu zbliżenia poezji do XX-wiecznej cywilizacji urb.-techn.;

pozdr. :)
Wiechu
oo nie..ja też tego nie czytałam z tego co wymieniłeś Wiesławie,
to był Josef Pieper " O miłości"instytut wydawniczy pax,
(dokładnie ta książeczka, spisałam spod swej ręki teraz tytuł)
ta właśnie opisuje te wszystkie rodzaje miłości,
serdecznie J. (:
Opublikowano

jest wiele książek :) , które opisuje ten temat...jednak czytanie może i ciekawe...
gorzej, gdy się czuje a ktoś ci cos daje do czytania i nijak to uczucie sie nie odbija w książeczce...bo klamka zapadła jak dzien i noc ..
dramat :)
pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



też prawda Fly bo nie wszystko można z książek,
ale tak dla chętnych to można poprzewracać kilka stronic
(wybacz Wiesław że taka dygresja pod Twym...)
J.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Judyt, niestety nie czytałem nigdy J. Peiper'a :(

a może T. Peiper?
Awangarda Krakowska, zw. także pierwszą Awangardą, grupa poetów (T. Peiper, J. Przyboś, J. Brzękowski, J. Kurek) skupionych 1922–27 wokół programu zbliżenia poezji do XX-wiecznej cywilizacji urb.-techn.;

pozdr. :)
Wiechu
oo nie..ja też tego nie czytałam z tego co wymieniłeś Wiesławie,
to był Josef Pieper " O miłości"instytut wydawniczy pax,
(dokładnie ta książeczka, spisałam spod swej ręki teraz tytuł)
ta właśnie opisuje te wszystkie rodzaje miłości,
serdecznie J. (:

Nie ma sprawy Judyt, po prostu zdarzyła się literówka :)
Zamiast Pieper był Peiper :(

Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



też prawda Fly bo nie wszystko można z książek,
ale tak dla chętnych to można poprzewracać kilka stronic
(wybacz Wiesław że taka dygresja pod Twym...)
J.


Judyt, zgadzam się z taką dygresją i wybaczam.....ale naprawdę nie ma co wybaczać ;-))))
pozdr.

Wiechu

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy   Bardzo ciekawe połączenie  hasła Nietzschego z konkretnym, liturgicznym obrazem żałoby po papieżu - to nie jest oczywiste zestawienie.  Podoba mi się zwłaszcza fragment z rachunkiem sumienia wobec tłumu ("co uczyniliście dla niego") – ta część  jest najbardziej przejmująca.
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @karenka
    • @Posem piękny wiersz. Szkoda, że tytuł taki nijaki,  jakoś ( przynajmniej mnie) zniechęca do czytania, a okazuje się, że wiersz wart zatrzymania :) 
    • @karenka   Piękny i bolesny wiersz. Ta cisza, zamknięte drzwi i naleśniki z truskawkami na końcu łamią serce. Kontrast między bólem a codziennym gestem miłości robi ogromne wrażenie. Pozdrawiam. 
    • Zamknęli drogę przez las, Siedemdziesiąt będzie lat. Pogoda i deszcze zniszczyły ją jeszcze I teraz nie byłbyś zgadł, Że była raz droga przez las. Nim posadzili drzewa te. I pod wrzosem znika w cieniu zagajnika, Gdzie są smukłe zawilce. To tylko leszy wie, Że wśród turkawek gniazd, Gdzie borsuki tarzają się, Była sobie droga przez las.   Jednak, gdy wejdziesz w ten las Latem, wieczorną porą, Kiedy poczujesz chłód, od pełnych pstrągów wód, Gdzie wydry pogwizdują sforą, (W lesie mało widzą nas, Nie będą się bały.) Usłyszysz kopyt stuk i kroki końskich nóg I wśród rosy świst włosia śmiały, Biegnących kłusem stałym Przez ten samotny czas, Jakby świetnie swoją znały Zaginioną drogę przez las..., Lecz nie ma już drogi przez las.   I Rudyard: They shut the road through the woods Seventy years ago. Weather and rain have undone it again, And now you would never know There was once a road through the woods Before they planted the trees. It is underneath the coppice and heath, And the thin anemones. Only the keeper sees That, where the ring-dove broods, And the badgers roll at ease, There was once a road through the woods.   Yet, if you enter the woods Of a summer evening late, When the night-air cools on the trout-ringed pools Where the otter whistles his mate, (They fear not men in the woods, Because they see so few.) You will hear the beat of a horse's feet, And the swish of a skirt in the dew, Steadily cantering through The misty solitudes, As though they perfectly knew The old lost road through the woods... But there is no road through the woods.   od tłumacza: Rudyard w nastroju lirycznym. Myślimy Anglia i Las? Musi być Sherwood... Ale jest jeszcze jeden (przynajmniej) las. Dziś to South Downs National Park i o niego chodzi z pewnością. Tylko dwa słowa budzą kontrowersje i zaciekłe spory: keeper, w "Only the keeper sees". Jedni mówią, że to mistyczny duch lasu (stąd "leszy"), inni że całkiem ludzki normalny leśniczy (wtedy "leśnik"); oraz skirt w "And the swish of a skirt in the dew". Skirt to oczywiście spódnica, ale też włosie w końskim ogonie. Zatem: koń i kobieta, czy sam koń...?     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...