Valdessa Kane Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Najwielmożnościowe uczniowskie jejmości Rzec wam nieco muszę o dyżurowości: Jak ptaszyny ranne k szkole bieżamy Tam jako uczniowie buciory mieniamy Tuz po przywitaniach trzech z nas k szatni bieża Bych tam okiełznować uczniowskiego zwierza Naraz cościk wpada i wrzaski roznosi To balfrzasty belfer o porządność prosi Na to zgraja dzika mu chorałem rzecze „Mamy radę dobrą idź w dom nasz człowiecze” ten czem prędzej czmycha i mruczy pod nosem „Bych się Pan zlitował nad tych sierot losem” W ten czas nieco bydła wychodzi z szeregu I po korytarzu mknie jak po wybiegu W czas gdy dzwon się rozbrzmi wszyscy się wynoszą Ale jakieś tryki o czekanie proszą A my będąc dyżurnymi najdyżurniejszymi Z tymi oto wiłami czas mnogi walczymy
Strzyga_vel_Strzyga Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 :) ładne w sumie.
Ewelina Kwiatkowska Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Sympatyczne. Jakies to wszystko znajome :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się