Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

miły przechodniu
jeżeli doskwiera
ci brak radości
bo dołuje ją smutek

nie dzwoń na żadną
bezpłatną infolinię
tylko obróć się
i spójrz - widzisz

ja siedzę na ławce
i bezinteresownie
wszystkich tym
którzy to czytają

nadmiar posiadanej
uśmiechem okraszoną
rozdaję

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie,nie ...jeżeli już to - wszystkim tym....bo potem jest-rozdaję

a jeżeli -wszystkich tych ...to musiałoby być -obdarowuję

A tak od siebie na temat wiersza,to całkiem sympatycznie i ...optymistycznie...
A więc na ławeczkę i to z uśmiechem..
Pozdrawiam
Opublikowano

Norman N. napisał:

jest

wszystkich tym

powinno być

wszystkich tych

Nie,nie ...jeżeli już to - wszystkim tym....bo potem jest-rozdaję

a jeżeli -wszystkich tych ...to musiałoby być -obdarowuję

A tak od siebie na temat wiersza,to całkiem sympatycznie i ...optymistycznie...
A więc na ławeczkę i to z uśmiechem..
Pozdrawiam




Dnia: Wczoraj 22:19:43, napisał(a): maria nika
Komentarzy: 256



Masz babo placek - faktycznie - wszystkim będzie najlepiej .
Dzięki za zwrócenie uwagi wam obu .
pozdrowienia również dla obojga

  • 9 lat później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MIROSŁAW C., Dziękuję! :)
    • @Lenore Grey   dziękuję za miły odbiór.   pozdrawiam:)           @lena2_   czasem czuję jakby wytarły się we mnie hamulce:)   nie wiem czy ktoś je reperuje u ludzi?   pewno psychiatra,:)))     bardzo dziękuję za Twoje słowa:)   najmilej Cię pozdrawiam:)      
    • Ciemność zapada bardzo szybko. Nagle jestem gdzie indziej. Zdążyłem uciec, lub raczej to coś mi pozwoliło. Widzę znowu ten sam cień. Jego źródło zostawiłem na zamglonym horyzoncie. Skrawki mroku krążą między drzewami, by po chwili zniknąć   Co za ładny sad, rześkie powietrze, nasycone zapachem słodkich owoców, pomarańcz, śliwek i jabłek.    Nieopodal wirują dźwięcznie, tancerki na łąkowej scenie. Upleciona z porannej mgły, gdzie krople rosy, niczym kryształowe latarnie, migoczą cicho szeptane lśnienia.   Oświetlona poświatą w kształcie pięciolinii oraz dźwięcznych nut, sama w sobie jest dziełem sztuki.    Pszczoły w kolorowych sukienkach, nakładają łyżeczkami wyrzeźbionymi z wosku, odrobinki miodu do maleńkich kubeczków, wyżłobionych w mroźnych sopelkach.   Strumyk przezroczysty tak bardzo, że widać przez niego myśli ryb, unosi wilgotną ożywczą wstęgę ukośnie do zielonej falującej trawy. Srebrzysty wąż pląsa na wszystkie strony, opłukuje drzewa i mnie, z cuchnącego brudu.    Jestem wewnątrz, lecz mogę oddychać. Nawet lepiej niż powietrzem. Słyszę skowronka. Siedzi na fali wznoszącej. Dosięga śpiewem daleki brzeg. Klucz wiolinowy z armią nut, drąży tunel do błękitnego brzmienia muzyki. Kapią stamtąd, odrobinki słodkiego, do nieprzytomności piołunu.   Po drugiej stronie horyzontu widzę następny. Muszę sprawdzić, co jest za nim. Pod sklepieniem umysłu szybują niewiadome. Obijają niewidoczne ścianki, niczym fruwające ćmy. Żeby tylko nie przylgnęły wygodnie do światła, zgłębiając złudną istotę sensu    
    • @wiedźma   ja Ciebie też pozdrawiam i bardzo serdecznie dziękuję:)   wszystkiego dobrego:)    
    • @Poet Ka marzą się krągłości co owiną:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...