Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

sprawiasz mi radość pamiętając
że czekam spięty od wczoraj
nawałnica znów porwała zalążek
rozchwiała bezsilność
jeszcze długo

będzie wiać w ciemności
wzburzone żywioły niszczyć
uczuciowy dorobek
wierzę że ty
jedyna

rozumiesz i pomożesz
odnaleźć utracone radości
gdy już teraz na odległość
choć tylko duchowo
stanowimy

fundament

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Pięknie Tereso - wiersz bardzo na tak - a za ten fundament -
wielka buźka - pozd.
Waldemarze, Twoje "tak" poparte "wielką buźką" rozczula...
dziękuję :-)

Serdecznie pozdrawiam.
Cmoook!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


duchowe fundamenty na odległość tworzone
to idealizm nic więcej a życiu - związku koniec

przepraszam za pesymizm
Pozdrawiam Jacek
Jacku, nie masz za co przepraszać, nie szkodzi, że pesymizm, ale... żeby było "w związku" musi, być czas poznawania się (nieraz z bardzo daleka) i otwierania się na siebie, na wartości...aż do finału...nigdy z góry nie wiadomo, ale jednak ogromne znaczenie dla dwojga ma opieranie się na "Skale" (w kontekście "Biblii")...i to już "coś"

Serdecznie pozdrawiam :)
Krystyna

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @sparowana są jeszcze inne stany skupienia i odmiany alotropowe

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      byle natchnienia starczyło.
    • Strach. Coś ciekawego — znanego i nieznanego zarazem. Niech ktoś powie: czy można znać coś, co dotyczy dni, których jeszcze nie ma? Czegoś, czego nawet boska ręka nie zdążyła zapisać na pierwszych stronach nadchodzących dni? Strach pomyśleć, ale odpowiedzi w kluczu nie było.
    • Nie spotkałam Cię nigdzie jeszcze.  Myślisz pewnie, że nie patrzyłam, że jestem jak te srogie zimy, „co były kiedyś", a serce mi zamroziła Królowa Śniegu. Chodź wiesz, że bardziej Skaza.  Czy wiesz, że Disney był moim wychowawcą moralnym ?   Zła jestem na siebie, że tęsknię za Tobą.    Nie widziałaś mnie. Miałaś, używałaś, korzystałaś - nie byłam na nie.  Byłaś całym moim światem.    Jestem usługą.  Jestem kucharką w ambitnej knajpie, która bez klienteli traci sens.  Byłaś moją stałą klientką; na śniadanie, obiad i kolację. Nawet czasem późnym wieczorem zostawałam z Tobą do rana.    Pewnego dnia , po wielu latach zamknęłam restauracje. Splajtowałam.  Widziałaś, że nie jest mi łatwo.  I gdy ja głodna chodziłam jak pies z książeczek dla dzieci - od drzwi do drzwi.  Ty już mnie nie chciałaś.  W sekrecie zawsze trzymałaś Naszą relację. Nie byłam żywą ikoną.  Brak mi ogłady, klasy.  Nie powinnam lubić krakusów.    Lecz jak lubiłaś przekornie mówić, tak jednak. To moje rybki i moje akwarium, a ja chodź wciąż trochę jeszcze głodna to już nie prowadzę restauracji. 
    • Kiedy kpią z kanonika w Lozannie, że ulega gosposi swej, Annie, odpowiada: Oj, mili. Na jej widok po chwili wege stają się wszystkie piranie.
    • @Sylwester_Lasota nic nie szkodzi

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...