kisaw Opublikowano 8 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2009 Wystawy wypełnione kolorami samotnych ludzi, nie z wyboru, lecz tęsknoty wypełnione… Zdobią ulice mojego miasta marzeń stu. Na skrzyżowaniu ulic, w labiryncie czarno-białych dni, alei marzeń… Pustymi ulicami, szarością dnia, podążam, za cieniem oczu Twych. Szukam Twej twarzy w natłoku pustych ulic wypełnionych…. Do kina na seans kolorowych dni zgubiłem bilet w nadziei, że pojawisz się w nim i strachu, że odejdziesz we mgle…
Przemysł Ś-wiersz-cz Opublikowano 8 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2009 Wiersz twój bardzo mnie zachwycił :) "Do kina na seans kolorowych dni zgubiłem bilet w nadziei,/że pojawisz się w nim" - ten fragment zdaje się czemuś przeczyć. Dlaczego GUBISZ bilet, skoro podejrzewam, że adresat się tam pojawi? A potem boisz się, że zniknie? Czyżby rozterki wewnętrzne? Pozdrawiam.
Marcin Katulski Opublikowano 8 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2009 przesadziłeś z tą kolorystyką. Nudy.
kisaw Opublikowano 8 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2009 To właśnie miałem na myśli.... Każdy kochanym chce być, każdy miłości boi się ponieważ jest ona pewnego rodzaju żywiołem, którego nie potrafimy opanować...żywiołem bez którego mimo wszystko życie traci smak... Jak napisał Paulo Coelho: "Miłość może nas pogrążyć w ogniu piekieł, albo zabrać do bram raju - ale zawsze gdzieś nas prowadzi." Natomiast czy są to moje wewnętrzne rozterki pozostawiam dla siebie:P Dziękuje za komentarze:) Pozdrawiam
Marcin Katulski Opublikowano 8 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2009 Nie przepadam osobiście zbytnio za P. Coelho. Powodzenia w pisaniu.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się