Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

musisz to wiedzieć
że nie chcę cię znać
jeżeli już teraz
sprawiasz mi tyle cierpienia
musiałbym być ze stali

porcelanowe figurki
mogą kruszyć się powoli
ale systematycznie
ja nie muszę żyć

pobędę tyle ile trzeba
tylko się nie zbliżaj
jest wiele sensów
a każdy bardziej na miejscu

zohydzasz mi siebie na każdym kroku
jakie to ma znaczenie
kiedyś było tyle możliwości
ile złudzeń

Opublikowano

tzn. wydaje mi się, że ja mam coś na zewnątrz to pewnie i w sobie z porcelanowej lalki od pewnego czasu, i też tego nie lubię, ale inaczej to by mnie już nie było
i to wcale nie jest śmieszne
zdrówka

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Eliko, jeżeli nie cierpię tej lalki, to przecież nie ciebie. Już prędzej cofnę swoje słowa, bo ciebie lubię! Nie obrażaj się. Zdrówka!

nie obrażam się, przecież to byłoby bez powodu
zastanawiam się nad przeciwieństwami
i sprzecznosciami komentarzy też :)
pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie obrażam się, przecież to byłoby bez powodu
zastanawiam się nad przeciwieństwami
i sprzecznosciami komentarzy też :)
pozdrawiam

przyznam się Eliko, że nie całkiem do końca mam jasność, co jest na myśli u Ciebie, gdy chodzi o - też komentarze. Jednakowoż, cieszy mnie zgoda. Zdrówka!
Opublikowano

chodziło mi o to że teresa943 napisała o polu do manewru dla interpretacji,
często coś interpretujemy z różnych punktów widzenia, ja mam jeden, ale kwestia odbioru
kogoś innego np. na mój może być inna.
ciągle podlegamy takim zjawiskom i są tego przyczyny :
niestety, gdy nie wiemy nie znamy przyczyny tej cechy, bo życie jest nieraz okrutne
i nikt moze nie wiedzieć, ale musimy mieć coś co po doświadczeniach nas uczy,
gdzie jest pies pogrzebany, to staje się kompasem niestety też i niemiłym
pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos   ja widzę plażę…kapelusz i czerwone usta:) drobinki piasku na skórze wilgotnej od olejku,  kokosy i laski wanilii….   ;)))    Violetta co Ty dostrzegasz? I Bazyl ? :) 
    • @violetta ja się nie obrażam :)
    • @Charismafilos tylko inteligentni widzą różnicę:)
    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment poematu to przejmujące studium melancholii i żołnierskiego losu. Narratorem jest hypaspista - postać, która spędziła życie na wojnie, a teraz, patrząc na młodszych kolegów, dokonuje bolesnego rachunku sumienia. Wiersz opiera się na zderzeniu dwóch światów. Z jednej strony są nowożeńcy, którzy symbolizują życie i nadzieję (wierzą, że „życie czeka”). Z drugiej strony mamy narratora, dla którego życie już się niemal dopełniło, choć nie w taki sposób, jakiego by oczekiwał. Dla nich to szansa na „ciąg dalszy”, dla narratora - przypomnienie o tym, co sam stracił. Bardzo poruszającym momentem jest strofa szósta - „Odłożyłem życie , na później, a później , stało się nigdy.” To uniwersalna pułapka, nie tylko dla żołnierza. Narrator uwierzył w iluzję, że na budowanie domu, rodziny i miłości przyjdzie jeszcze czas. Jednak wojna (lub po prostu upływający czas) sprawiła, że to „później” nie nastąpiło. Wspomnienie córki sąsiada z oczami jak oliwki to symbol niewykorzystanej szansy na zwyczajne szczęście. Jako młody żołnierz wyśmiewał rady ojca o „zostawieniu kogoś po sobie”. Tarcza była wtedy ważniejsza niż kołyska.Teraz, by uśmierzyć ból samotności, stosuje swoją filozofię - „lepiej nie mieć nic, niż patrzeć, jak czas to powoli psuje”. To gorzka próba racjonalizacji - wmawia sobie, że brak bliskich to wolność od cierpienia związanego z ich utratą lub starzeniem się. „Gotowy na wiatr” - To metafora śmierci lub dalszej tułaczki. Narrator nie ma korzeni, nic go nie trzyma przy ziemi. Jest gotowy odejść, bo nie zostawia po sobie żadnego śladu (syna, żony, domu). Ten fragment to przestroga przed zbyt długim trwaniem w „stanie gotowości” do życia, które przez to oczekiwanie może nam zupełnie umknąć. Piękny tekst! Zachwycił mnie. :)
    • @MIROSŁAW C.  Ów Erotyk botaniczny ma skrzydła bez skrzydłowych owadów. Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...