Magnetowit_R. Opublikowano 30 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Czerwca 2009 współczucie w oczach zapach krocza wspomnienia posiłków zdarte przeźrocza substytut tłok wypatrzony w tłoku spokój oddech bloków niewiele pustka w tłoku spokój
kasiaballou Opublikowano 1 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tekst wyjałowiony emocjonalnie; opisowy charakter przywodzi na myśl "objawowość" choroby uczuć, chromych relacji. w refleksach prymitywnego, spartańskiego sprawozdania. wielo_tłokowość oddaje mechaniczność/uprzedmiotowienie związku który się rozpadł - to tłoczenie instynktów - brak metafizyki/duchowości jest chyba najlepszą diagnozą. chore - nie przekonuje, nie podoba mi się a nawet...przeraża. pozdrawiam
Bea.2u Opublikowano 1 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tekst wyjałowiony emocjonalnie; opisowy charakter przywodzi na myśl "objawowość" choroby uczuć, chromych relacji. w refleksach prymitywnego, spartańskiego sprawozdania. wielo_tłokowość oddaje mechaniczność/uprzedmiotowienie związku który się rozpadł - to tłoczenie instynktów - brak metafizyki/duchowości jest chyba najlepszą diagnozą. chore - nie przekonuje, nie podoba mi się a nawet...przeraża. pozdrawiam to mi brzmi jak apoteoza wiersza :)) aż nie wiem, czy na nią w takim stopniu zasługuje...
Tali Maciej Opublikowano 1 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2009 niestety słabo to wyszło pozdrawiam
kasiaballou Opublikowano 1 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tekst wyjałowiony emocjonalnie; opisowy charakter przywodzi na myśl "objawowość" choroby uczuć, chromych relacji. w refleksach prymitywnego, spartańskiego sprawozdania. wielo_tłokowość oddaje mechaniczność/uprzedmiotowienie związku który się rozpadł - to tłoczenie instynktów - brak metafizyki/duchowości jest chyba najlepszą diagnozą. chore - nie przekonuje, nie podoba mi się a nawet...przeraża. pozdrawiam to mi brzmi jak apoteoza wiersza :)) aż nie wiem, czy na nią w takim stopniu zasługuje... Zasługuje bardziej, niż odpowiedź na Twój komentarz do komentarza. A że mam kasiową naturę, zignoruję i już nie będziesz miała okazji dowiedzieć się, że : Kiedy nie przekonuje mnie treść, czasem zastanawiam się nad genezą - takie..."hobby" :P Zadaję sobie pytanie; po co? Dlaczego? W jakim celu? Próba zaszokowania, zwrócenia uwagi, taniego efekciarstwa? Nie, bo Autor dość konsekwentnie pisze w takiej stylistyce, pomimo częstej krytyki. Jednak wierszowi nie można zarzucić grafomaństwa, więc musi mieć w tym jakiś cel. Poszukiwanie własnego stylu, to skrótowy wniosek. Mam wrażenie, że chodzi o rodzaj przekory i postawę wypierania, a nawet zapierania. Alternatywa dla ckliwej liryki, pełna negacja nostalgii. Taka samoobrona peela, kreowanie się na macho, typu; mnie to nie dotyczy, mam inne doświadczenia, chwytam życie za jądro. Dokopano mi, (czyt. dokopały mi) więc nabywam, konsumuję, olewam, odrzucam, redukuję, uprzedmiotawiam i mam "spokój". Odruch jakże bilski naturze ludzkiej, rewers i kontra. Obserwacja/analiza i próba naświetlenia, czy autopsja(?) - nieważne. Dostrzegam tu nieudolną próbę pokazania czegoś innego, brzydszego, ale też mającego swój udział w Genesis - niestety. Autor nie podołał; wyszło grubiańsko, niesmacznie; wiersz nie poruszył, nie skłonił do zastanowienia - poza zastanowieniem nad intencjami, rzecz jasna - i dlatego wiersz mi się nie podoba. Nie przekonuje mnie też, bo nie wierzę w prezentowaną tu gruboskórność - to poza, maska, spod której wygląda jakaś okaleczona, wrażliwa dusza, która ma ogromną potrzebę przekazania: "boli mnie"; Autor, peel - nie wnikam, a sama wola pisania, potrzeba przelewania myśli zdaje się to potwierdzać. I dobrze; lepsza wiwisekcja słowna, pomimo niesmaku przy czytaniu, niż kolejny kubuś - rozpruwacz ;) Głupio zagaiłaś, Bea - głupio i zczepnie, ale nie szkodzi; mam dziś taki nastrój, że nawet mi na rąsię... a że tego nie czytałaś, to nie wiesz nawet, że pozdrawiam intensywnie, przestrzennie i że powiem Ci pa ;)
Magnetowit_R. Opublikowano 2 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 kasiaballou, jestem pod wrażeniem twojej intuicji. w wierszach zostawiamy wszak cząstkę siebie, inaczej to pusta wirtuozeria lub rzemiosło (które potrafię docenić inaczej) a wierszyk ...."wielo_tłokowość oddaje mechaniczność/uprzedmiotowienie związku który się rozpadł". samotnośc kobiety, podatność na współczucie samców i ich manipulacje w celu poczucia "zapachu", celofanowy spokój z wielkiej płyty. ja to tak czytam;) dzięki wszystkim za odwiedziny.
Bea.2u Opublikowano 2 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to mi brzmi jak apoteoza wiersza :)) aż nie wiem, czy na nią w takim stopniu zasługuje... Zasługuje bardziej, niż odpowiedź na Twój komentarz do komentarza. A że mam kasiową naturę, zignoruję i już nie będziesz miała okazji dowiedzieć się, że : Kiedy nie przekonuje mnie treść, czasem zastanawiam się nad genezą - takie..."hobby" :P Zadaję sobie pytanie; po co? Dlaczego? W jakim celu? Próba zaszokowania, zwrócenia uwagi, taniego efekciarstwa? Nie, bo Autor dość konsekwentnie pisze w takiej stylistyce, pomimo częstej krytyki. Jednak wierszowi nie można zarzucić grafomaństwa, więc musi mieć w tym jakiś cel. Poszukiwanie własnego stylu, to skrótowy wniosek. Mam wrażenie, że chodzi o rodzaj przekory i postawę wypierania, a nawet zapierania. Alternatywa dla ckliwej liryki, pełna negacja nostalgii. Taka samoobrona peela, kreowanie się na macho, typu; mnie to nie dotyczy, mam inne doświadczenia, chwytam życie za jądro. Dokopano mi, (czyt. dokopały mi) więc nabywam, konsumuję, olewam, odrzucam, redukuję, uprzedmiotawiam i mam "spokój". Odruch jakże bilski naturze ludzkiej, rewers i kontra. Obserwacja/analiza i próba naświetlenia, czy autopsja(?) - nieważne. Dostrzegam tu nieudolną próbę pokazania czegoś innego, brzydszego, ale też mającego swój udział w Genesis - niestety. Autor nie podołał; wyszło grubiańsko, niesmacznie; wiersz nie poruszył, nie skłonił do zastanowienia - poza zastanowieniem nad intencjami, rzecz jasna - i dlatego wiersz mi się nie podoba. Nie przekonuje mnie też, bo nie wierzę w prezentowaną tu gruboskórność - to poza, maska, spod której wygląda jakaś okaleczona, wrażliwa dusza, która ma ogromną potrzebę przekazania: "boli mnie"; Autor, peel - nie wnikam, a sama wola pisania, potrzeba przelewania myśli zdaje się to potwierdzać. I dobrze; lepsza wiwisekcja słowna, pomimo niesmaku przy czytaniu, niż kolejny kubuś - rozpruwacz ;) Głupio zagaiłaś, Bea - głupio i zczepnie, ale nie szkodzi; mam dziś taki nastrój, że nawet mi na rąsię... a że tego nie czytałaś, to nie wiesz nawet, że pozdrawiam intensywnie, przestrzennie i że powiem Ci pa ;) spoko, jak masz taką potrzebę zawszę mogę być pod ręką ;) a serio, to jakbyś wczytała się w tekst komentarza, to może byś wyczuła, że zwróciła moją uwagę Twoja dogłębna alanaliza wiersza, który nie bardzo na nią zasługiwał. ale nie mówiąc mi przecież nic, w czarodziejski sposób zdradziłaś swoje motywy. tym bardziej pozostaję pod wrażeniem. moje uznanie /b
Magnetowit_R. Opublikowano 2 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 jak to nie zasługiwał! jeżeli napisała, to dla niej widocznie zasługiwał. a "przeraża" jest dla mnie komplementem. jest wiele gór, ale żadna nie zasługuje by na nią włazić. (poważnie JA tak uważam)
Bea.2u Opublikowano 2 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :)) taaaak, chciałeś Kasię przerazić ? nie lepiej ją rozśmieszyć, podobno lepiej działa ;) słuchaj uszami, przecież też ten atak odebrałam jak prawie komplement.. :) wrzuć na luz, pisz bardziej do rzeczy, bo się tekst rozłazi na wszystkie strony i tyle buziaka nie dam, boś facet :P miłego /b
Magnetowit_R. Opublikowano 2 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 hehe nie muszę wrzucać, ja na luzie:) a tekst sie nie rozłazi ale zawija;) buziaka nie dam bom w słodkiej niewoli ale pozdrowię:)
M._Krzywak Opublikowano 2 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 Ten "zapach krocza" mnie rozczulił. Przyzna pan, że to dość, hm, żenujące? Na szczęście 2 strofa powoli dźwiga porażkę strofy pierwszej i równoważy wiersz. Ani na tak, ani na nie. Pozdrawiam.
mały_dzielny_toster Opublikowano 2 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I już wiemy skąd jebanko ;)
Magnetowit_R. Opublikowano 3 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2009 Panie krzywak - za żenującą uznałbym "jesienną bryzę". zamierzałem (chyba) skontrastować cel - jebanko (hehe, ukłony m.d.tosterze) ze środkiem - nieszczerym współczuciem (tylko w oczach)dla kobity która jeszcze przeżywa rozstanie po długim związku (wspomnienia posiłków zdarte przeźrocza) tłok też nawiązuje seksualnie a uzyskany spokój jest iluzją. spodziewałem się zę nazwanie wprost oazy rokoszy i jej woni wzbudzi taką reakcję, ale nie po panu, szczerze mówiąc. musiało być przyziemnie i na granicy . ........nie znasz sie pan na poezji;) m.d.tosterze, czy słowo "tłok" przechodzi ci przez usta?;)
mały_dzielny_toster Opublikowano 3 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2009 Słowo owszem ;) Swoją drogą m.d. toster to już prawie toster m.d :D
M._Krzywak Opublikowano 3 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A zna pan to: "pory roku mam w kroku, jestem zwariowany mam czuba na głowie i zaj...e glany" ? Pewno, że się nie znam, ale za kroczami nie przepadam :(
Rachel_Grass Opublikowano 3 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. kto nie czytał, ten trąba. proszę wybaczyć, skojarzenie z wujciem Pratchettem było silniejsze ode mnie :D
Magnetowit_R. Opublikowano 6 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A zna pan to: "pory roku mam w kroku, jestem zwariowany mam czuba na głowie i zaj...e glany" ? Pewno, że się nie znam, ale za kroczami nie przepadam :( tego akurat nie znam, na modłę dezertera "jestem głupi...." może to jakiś krakowski punk bnd,? ziomków mialem w terapii ewolucyjnej , poza ID nie kojarze kapel z krakowa ciekawych, moze z okolicy defloracja. Panie krzywak, nie lubisz pan krocza? dodaj pan że w wierszu, bo współczucie mnie ogarnie;) bo jest tak, że lubię jak ktoś nie lubi czegoś w mojej tfurczosci. pozdrówka!
Bea.2u Opublikowano 6 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2009 dyskusja wre. przyznam, że jestem przeciw tak dosadnym określeniom w literaturze, bo potem nie mogę się od nich wyzwolić. są napastliwe i trudne do wykorzenienia. cały wiersz traci sens w obliczu tak silnego akcentu. jestem przeciw. zapach krocza, zapachu nie krocz za mną. R, jako pokutę napisz coś, co równie silnie mi zapadnie w pamięci pozytywną reakcją, lub przynajmniej będzie mniej kontrowersyjne. zgoda? /b
Magnetowit_R. Opublikowano 6 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2009 Bea na zamówienie nie potrafię (albo nie chcę) ale mam nadzieję, że tak się po prostu stanie. pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się