Karol Samsel Opublikowano 30 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Czerwca 2009 Piotrowi Matywieckiemu boże oto twoje ukochane miasteczko zaludnione krwią i karakonami na rondzie mistrza z canterbury właśnie zderzają się dwa samochody rodzina imigrantów z czeczenii podróżująca zieloną toyotą i opel prokuratora chorego na raka chciałbym zobaczyć wysuwającą się z wywietrznika rękę z sygnetem odpowiedniej instancji i usłyszeć wrzask folii ciała rozkładanej i składanej na korpus widzę tylko słońce rozgrzane od równikowych pasatów i jakobińskie powietrze pocięte toccatą graną przez nieżyjących johann sebastian bach zrywa kogutowi głowę nienaostrzonym toporkiem prokurator krztusi się od benzyny mój metaliczny boże boję się ołowiu wcieranego jak maść przeciwgruźlicza w skórę
Messalin_Nagietka Opublikowano 1 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2009 niech Ci, jednak czy przy innym układzie wersów nie będzie to proza? MN
Karol Samsel Opublikowano 1 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2009 Zapewne. Ale to, że niedaleko tekstowi do prozy, nie znaczy, że nie jest poezją. Te dwa środki, moim zdaniem, się nie wykluczają, to nie jest opozycja. Dziękuję, Mes. I pozdrawiam:).
Toby Opublikowano 2 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2009 [quote] Ale to, że niedaleko tekstowi do prozy, nie znaczy, że nie jest poezją. Te dwa środki, moim zdaniem, się nie wykluczają, to nie jest opozycja miło to przeczytać :) Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się