Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor Masz rzadką zdolność: nie opisujesz rzeczy, tylko pozwalasz im się wydarzać w języku. Dzięki temu czytelnik nie patrzy – ale wchodzi w środek. To jest wiersz czuły, miękki, niosący światło – taki, który nie próbuje być wielki, a i tak zostaje pod skórą i trafia dokładnie w to miejsce, gdzie słowo zaczyna już nie tylko znaczyć, ale i dotykać.   Może Cię zapytać, czego pragniesz… ale boi się, że nie wszystko będzie mogła Ci dać. Czasem największa siła uczucia kryje się nie w jego natężeniu, ale w tym, ile przestrzeni potrafi zostawić drugiej osobie.
    • @andrew   opowiem o Twoim wierszu strumieniem świadomosci.   wirtul pokazuje wszystko na wyciągnięcie ręki    a jednak real pozostaje nieuchwytny dotyk zapach spojrzenie serce nie da się skopiować ani przewinąc filozofia obecności w czasach ekranu.     interesująco napisany.   świetny tekst.   pozdrawiam :)  
    • Opisujesz szpital prostymi słowami, a te są najpiękniejsze. Twoje słowa rodzą uczucia, dystans do życia. Tak właśnie jest w szpitalu.
    • @Berenika97   Nika     czytam Twój wiersz jak zapis bardzo współczesnego paradoksu .   im więcej światła, tym trudniej zobaczyć prawdę !!! jest w nim coś poruszająco cichego.   swoista tęsknota za czasem, kiedy jedno spojrzenie nie potrzebowało świadków ani dowodów, kiedy ogień po prostu był, a nie musiał się tłumaczyć ze swojego istnienia.   "bo spojrzeliśmy sobie w oczy".   pięknie uchwyciłaś moment, w którym emocje tracą intymnosć i zaczynają krążyć w obiegu oglądane, oceniane, podważane .   a jednak gdzies pod tym wszystkim wciąż tli się pytanie najważniejsze i najbardziej ludzkie. czy naprawdę coś się pali ? to bardzo dojrzały, świadomy tekst .   zostanie mi  w myśli na długo  po lekturze.   fantastycznie Nika.    
    • Robimy z uczuć relacje na żywo, bez filtra. Żyjemy na granicy - bliscy załamania. Kiedyś jedno spojrzenie było iskrą. Ktoś dla kogoś ryzykował wszystko. Dziś mieszkamy w samym świetle - bez zasłon i bez cienia. Tłum przewija nas palcem. Nie szuka ognia. Sprawdza tylko, czy to nie efekt specjalny.   Czy naprawdę coś się pali.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...