Stefan Nawara Opublikowano 17 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2009 W pokoju I. Czy w pokoju tym przed świtem jest poezja Czy niepokój tylko osób jest śmiertelnych? Czy to sny są jej o dniach w letniej sukience Czy to tylko jakieś ciche jest westchnienie? Tuż przed świtem Jest poezji tylko trochę I jej sen jest niespokojny I jęk we śnie Krok do świtu coś tam piszesz I otulasz jej koszmary Kształty z wolna w nim wyłaniasz Bo pracujesz wciąż dla brzasku No i dla niej Dla poezji By ci mogła rano Znów zaparzyć kawę II. Kiedy trudno spać Pada cicho śnieg Za oknem na drzewie drży Don Kichote Jest sam Sancho Pansa dał nogę na Baratarię I tak długo wytrzymał W pokoju Jest ciepło Chyba tu zostaniesz Nie odważysz się być nawet Sancho Pansą A cóż dopiero Don Kichotem Zostań Zostań w pokoju III. Już ciemno Zmierzch wyszedł z szafy I strącił kartki z łóżka Nikt nie wszedł Nie podniósł To światło przez szparę spod drzwi Złożyło litery: Gorycz tu wielka Pustka między gwiazdami PS. Chciałem przeprosić za to, że najpierw umieściłem ten wiersz tam, gdzie wiersze są już skończone. Potem zrozumiałem, że tak nie jest. Szkoda mi go. Chcę go poprawić. Liczę na krytyczne uwagi.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się