Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Taki sobie deszcz, znów ckliwa pogoda
Kropla za kroplą spływa na słowa...
Słowa z kolei składają się w nuty
Słowami, nutami pejzaż zasnuty…

Gołębie siedzą na gzymsach
I nastroszone drzemią pod dachami
Ludzie rozpinają nad głową
Parasole jak niebo bez gwiazd
Wieczorne latarnie kąpią się w kałużach
I przeglądają się w mokrym asfalcie

A my okrywamy się swą obecnością
Jak płaszczem
Nieczuli na wytrwałą pracę kropel
Wsłuchani w zapach materiału
I kamieni, pod rękę,
Spóźnieni w kałużach
Obijający obcasy o krawężniki

Zabawnie szczęśliwi...

Opublikowano

deszczyk i zakochana para w kałuży
kap, kap, gru gru
trochę pachnie jeleniem na rykowisku

ale to fajne:

A my okrywamy się swą obecnością
Jak płaszczem
Nieczuli na wytrwałą pracę kropel
Wsłuchani w zapach materiału
I kamieni

pozdrawiam najserdeczniej zamokniętych, zaćwiergollonych

  • 3 lata później...
Opublikowano

A my okrywamy się swą obecnością
Jak płaszczem

Rozumiem, są chwile gdy mam takie myśli jak wyżej, to wiersz o cieszeniu się małymi rzeczami, ale to zdradza dopiero ostatnia linijka

Podobają mi się też inne wiersze, czuć ten klimat, jak bym tam była

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...