Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Czy to co napiszę, zawsze mnie udźwignie?
Tyle naciągniętych liter w jednym wersie,
niczym naprężony zdaniem myśli miesień
który słowo spija, a ono w nim milknie.

Co jest doskonalsze? To, co doskonałe,
czy to, co chce dążyć do doskonałości?
czy tysiące trybów, bez wiecznej wartości,
czy trochę emocji będących banałem?

To pytanie ściszą do szelestu liści
bo one szeleszczą tysiącem zapytań
jacy my jesteśmy? a jacy my wszyscy

dla siebie jesteśmy? Czas odnajdzie w rymach
jedno wspólne brzmienie. Świat dziwnie niebieski
od tysiąca żywych stąpających wierszy
Opublikowano
dla siebie jesteśmy? Czas odnajdzie w rymach
jedno wspólne brzmienie. Świat dziwnie niebieski
od tysiąca żywych stąpających wierszy


każdy z nas jest inny, piszemy to, co w nas dla innych;
jakże trudno dotrzeć do wnętrza drugiego czlowieka,
jak trudno dociec, co chciał wyrazić autor w swoim wierszu,
jak łatwo napisać o czyimś pisaniu: "babał", "kosz"
nie znając przeżyć i osobowości autora

Adolfie, taka refleksja na gorąco po przeczytaniu...
może nie trafiłam, ale tak odbieram ten wiersz

serdecznie pozdrawiam :):)
Opublikowano

Piękny refleksyjny wiersz :)
powoduje, że czytelnik wpada w zadumę (przynajmniej ja ;P) i mysli nad nim :)
Otwartośc wiersza dla każdego jest tu wspaniała :)). Pointa pięknie podsumowuje całość :)
Mi się baaardzo podoba :)
Serdecznie pozdrawiam...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



12. zgłoskowiec zadumany nad słowami bardzo z resztą trafnie.
tylko wyróżnienie kursywą wydaje mi się zbędne, czytelnik i tak zauważy rozerwany wers, a pytania i tak są postawione poważnie.
pozdrawiam
/b

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieomal poczułem to wykluwanie, ale przyszło porównanie, ziemia się podobnie wykluwa, pęka kontynent, ciekawe co to będzie? :))
    • trochę tajemnicze wersy można nazwać grypsem poetycznym, dla nielicznych, którym zazdroszczę bo nie cierpię niewiedzy :))
    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...