Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Paulowi Spaethowi


Muzyka. Znaczy niezgoda na ciszę,
Niezgoda na chaos, na słowo.
Dla mnie muzyka zawsze była płynna:
Płynęła, płynie, będzie płynąć –
Panta rei. W opozycji do słowa,
To jest syntetycznego lodu,
To jest twardego pomostu języka.
Mokre nuty przyklejone do wiśni, kolibrów, piersi
Obok wbitych ćwiekiem liter, wysuszonych śliwek sylab.

Pięć linii. Pięć zmysłów. Jeden klucz.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jeżeli chaos, wtedy to nie jest muzyka, tylko wyrób muzyko podobny ;)
Pozdrawiam R.


Nie zgodze się bo jest wiele pięknych aczkolwiek chaotycznych utworów muzycznych
Opublikowano

Na początku był chaos więc to z niego wszystko się wywodzi więc wszystko na początku było chaosem chaos potrafi niszczyć ratować być piękny i ohydny zależy kto na co i jak patrzy pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @APM   Niesamowite, jak granica między życiem a śmiercią, jawą a snem, rozpływa się we wspomnieniu. Może rzeczywiście jesteśmy bardziej "żywi" z tymi, których już nie ma?
    • @Łukasz Jurczyk   Główna oś utworu to zderzenie propagandy z rzeczywistością. Kancelista jest świadkiem (i współtwórcą) kłamstwa, które ma ratować morale i twarz władcy.   W części 1. i 4. widoczne jest, jak machina państwowa próbuje przekuć klęskę w „wielkie zwycięstwo” . A przecież wiadomo, że pod Issos Dariusz III uciekł z pola walki, zostawiając nawet swoją rodzinę.   W części 6. kancelista zamiast pisać prawdę o krwi i klęsce, musi „ubierać kłamstwo w jedwabne strofy”. Panuje wszechobecne kłamstwo i głuche milczenia bogów, jedyną modlitwą staje się muzyka pozbawiona słów.   Aleksander Macedoński jest tu nazwany „rzeźbiarzem, co skruszy nasz tron” - siłą niszczycielską, ale i formującą nowy porządek świata.   „Wolni od wszystkiego” oraz ostatnia część - to świetna czarna ironia. Narrator kpi z oficjalnej propagandy. Jeśli odniosą jeszcze jedno takie „zwycięstwo” (czyli druzgocącą klęskę, którą aparat państwowy każe nazywać wygraną), imperium przestanie istnieć. Będą „wolni”, bo stracą wszystko.   Genialne studium upadku.   Rydwan króla pędził jak wicher. W kronikach oficjalnie zapiszemy, że wyprzedzał samą chwałę.  
    • cień z natury tęskni za iskrą   w teatrze uwagi kradnie ją podstępem pośród gestów i szeptów   jak złodziej ognia   by potem krzesać z cudzego światła własne, drżące przedstawienie
    • @lena2_   Bardzo lubię Twoje piękne i mądre wiersze. Zawsze znajduję w nich coś dla siebie.  "Głośny śmiech który lubi pokaleczyć" - jakie to przeszywające. Udawanie szczęścia może ranić bardziej niż przyznanie się do łez. Pozdrawiam. 
    • @Lenore Grey Niby prosta scenka, ale pytań wiele… czyżby nie o śmierci.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...