Bernadetta1 Opublikowano 13 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2009 początek rzadko bywa bezdomny ma swój adres ulicę dom numer niewinne pulsowanie które gładzisz czułością nawet wtedy gdy pozornie śpisz jeszcze nie wiesz jak trudno gasić pragnienie nienawiścią kiedy wiatr gwiżdże gdzieś koło serca serią wyrzutów sumienia dostajesz rozgrzeszenie gorycz nie umiera ma swój adres ulicę dom numer
Franka Zet Opublikowano 13 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2009 Beatko, widzę przesiedlenie z warsztatu. Ciągle mam wątpliwości co do zakończenia wiersza. A gdybygorycz nie umiera na ulicy ma swój adres ulicę dom numer wyrzucić pogrubione (nie byłoby powtórzenia w ulicą) ? I tak jest jak by wieloznaczniej. Można by jeszcze pomyśleć nad "goryczą" - czy to na pewno właściwe słowo ? Może właściwe. Pozdrawiam na razie :)
Bernadetta1 Opublikowano 13 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2009 no cos niecos poprawiłam:) przy przepisywaniu sie mylnęłam;)dzieki za czytanie i sugestie:)pozdr.
Waldemar Talar Opublikowano 13 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podoba się w całości twój wiersz - zmusza do refleksji - Bardzo wzniosły i mądry - tak niestety smakuje gorycz... a my tylko udajemy iż nie znamy jej ani jej adresu. pozd.
Bernadetta1 Opublikowano 14 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podoba się w całości twój wiersz - zmusza do refleksji - Bardzo wzniosły i mądry - tak niestety smakuje gorycz... a my tylko udajemy iż nie znamy jej ani jej adresu. pozd. dzieki serdeczne:)pozdrawiam:)
Franka Zet Opublikowano 14 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2009 Pozbyłabym się "umiera" przy goryczy, ale wiersz generalnie i tak ciekawy, pozdrawiam :)
Bernadetta1 Opublikowano 14 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzieki Fran:)z tym umiera nawiazałam do poczatku wiersza.poczatek niewinny- koniec z gorycza i niesmakiem, ktore pozostaja niekiedy juz na zawsze. pozdrawiam:)
f.isia Opublikowano 14 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zastanawia mnie ten "początek" zwłaszcza w rzadkiej sytuacji, kiedy bezdomny - czemu ma służyć przeciwstawienie jego "domności" i "bezdomności", skoro z tego przeciwstawienia nie wynika nic ? i jeszcze - skoro nie bezdomny, to oczywiste, że ma dom no i adres, a w adresie - ulicę dom numer domu (i jeszcze kod pocztowy ;) chyba, że nie chodzi o nr domu a o numer kolejny początku może przy takim "dookreślaniu" warto byłoby wprowadzić myślnik, albo dwukropek ? zastanawia mnie również "pozór" w "gdy pozornie śpisz" - jaką rolę tu pełni, czym jest? gwizdanie serią.... hmm... militarne nieco ;), ale niech tam... pisanie Twoje nie z mojej bajki, więc trudno mi oceniać napisałam tyko jakie uwagi nasunęły mi się podczas czytania pozdrawiam, f.isia
Bernadetta1 Opublikowano 14 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zastanawia mnie ten "początek" zwłaszcza w rzadkiej sytuacji, kiedy bezdomny - czemu ma służyć przeciwstawienie jego "domności" i "bezdomności", skoro z tego przeciwstawienia nie wynika nic ? i jeszcze - skoro nie bezdomny, to oczywiste, że ma dom no i adres, a w adresie - ulicę dom numer domu (i jeszcze kod pocztowy ;) chyba, że nie chodzi o nr domu a o numer kolejny początku może przy takim "dookreślaniu" warto byłoby wprowadzić myślnik, albo dwukropek ? zastanawia mnie również "pozór" w "gdy pozornie śpisz" - jaką rolę tu pełni, czym jest? gwizdanie serią.... hmm... militarne nieco ;), ale niech tam... pisanie Twoje nie z mojej bajki, więc trudno mi oceniać napisałam tyko jakie uwagi nasunęły mi się podczas czytania pozdrawiam, f.isia poczatek oczywiscie zycia - niewinny.w tekscie jest napisane ,,rzadko bywa bezdomny''nawiazanie do ciazy, poczecia zycia.dzieki za komentarz i sugestie:)pozdr.
aluna Opublikowano 14 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2009 Beatko śmignęłaś świetnym przekazem..podobalskim...!!! I to ...to...ujmuje... ...jeszcze nie wiesz jak trudno gasić pragnienie nienawiścią kiedy wiatr gwiżdże gdzieś koło serca serią wyrzutów sumienia dostajesz rozgrzeszenie gorycz nie umiera ma swój adres ulicę dom numer Serdecznie!
Bernadetta1 Opublikowano 15 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pozdrawiam aluno i dzieki:):)
Pancolek Opublikowano 15 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2009 jeszcze nie wiesz jak trudno gasić pragnienie nienawiścią kiedy wiatr gwiżdże gdzieś koło serca serią wyrzutów sumienia dostajesz rozgrzeszeniegorycz nie umiera ma swój adres ulicę dom numer Za duża częstotliwość tego typu nacechowanych emocjonalnie słów/fraz ;) To uniwersalna zasada: tego typu pisanie do dobrego wiersza nie prowadzi. Człowiek czyta i ma wrażenie jakby autor uciekał w te frazy z braku pomysłu na porządne metafory. Tak myślę. Przemyśl go, Beatko
Bernadetta1 Opublikowano 15 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzieki Pancus za wizyte:)przemysle;)pozdrawiam:)
Bernadetta1 Opublikowano 15 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. taki miał byc schemat wiersza...ale wszelkie sugestie mile widziane:)pozdrawiam:)
Bernadetta1 Opublikowano 15 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ja przeciwko podszeptom nie mam nic:)
H.Lecter Opublikowano 16 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2009 jeszcze nie wiesz jak trudno gasić pragnienie nienawiścią kiedy wiatr gwiżdże gdzieś koło serca serią wyrzutów sumienia dostajesz rozgrzeszenie Babskie wzdychadło... Słabo.
Bernadetta1 Opublikowano 16 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. witam Lecterze:) ten fragment chyba trzeba wyrzucic;)w kazdym razie dzieki,że zajrzałes:)pozdr.
Rachel_Grass Opublikowano 16 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dokładnie za Pancelim. za wiele tutaj abstraktu, a za mało czegoś, co można złapać i obejrzeć z każdej strony. słowem: wiersz bardzo konkretny, ale mimo wszystko suchy. jakby makijaż bez twarzy, tak traktuje o sprawie
Bernadetta1 Opublikowano 16 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dokładnie za Pancelim. za wiele tutaj abstraktu, a za mało czegoś, co można złapać i obejrzeć z każdej strony. słowem: wiersz bardzo konkretny, ale mimo wszystko suchy. jakby makijaż bez twarzy, tak traktuje o sprawie musze ten fragment zmienic totalnie, w sumie faktycznie nagromadziło sie w nim zbyt wiele pojec ogolnych.dzieki za podszepty Rachel:)
Oxyvia Opublikowano 16 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2009 Beato, wiersz świetny. Aż mnie ścisnęło w gardle. Naprawdę. Szczególnie druga połowa, która jednak bez pierwszej nie miałaby tak głębokiego sensu:gasić pragnienie nienawiścią kiedy wiatr gwiżdże gdzieś koło serca serią wyrzutów sumienia dostajesz rozgrzeszenie gorycz nie umiera ma swój adres ulicę dom numer Jakże często ludzie gaszą pragnienie (niespełnione) nienawiścią! Zwłaszcza wtedy, kiedy czują się winni - kiedy w głębi duszy wiedzą, że to z ich przyczyny owo pragnienie jest niespełnione - wtedy najczęściej pojawia się nienawiść. Najbardziej nienawidzimy tych, wobec których czujemy się winni. (To nie moja złota myśl, niestety). I najbardziej czujemy się winni wtedy, kiedy nasza ofiara daje nam rozgrzeszenie. Ale mimo rozgrzeszenia często gorycz nie umiera. Rozgrzeszenie nie oznacza, że wszystko wraca do normy i że ofiara "przestępstwa" wraca do szczęśliwości. Ona tylko przestaje się złościć i lituje się nad swoim "oprawcą", wybacza, rozumiejąc, że jest tylko słaby. Ale gorycz zostaje. Bernardetto, to jest bardzo mądry i głęboki wiersz. Strasznie mi się podoba.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się