Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cienie zaprzęga wiatr w umarłych wozy
Księżyc rytmicznie kurczy się na niebie,
Jak wielkie serce skute w srebrne lody
Gdy gwiazdy pchają nieruchomą ziemię.

Ciszę przecina struna wiejskiej drogi
Którą wzburzyła wojsk szara kolumna
zdmuchuje zieleń z drzew koron - pochodni
ich pieśń nieznana, uciskana w ustach.

Może nie było, prócz nas, tam nikogo,
Lecz jak wyjaśnić szmer słyszany nocą
Głos co powtarzał: : "i wy przeminiecie"

Jak wody serce zastyga w kamieniu
Opadłym na dno, kręgi łącząc z brzegiem.
Oni granicę wytyczają niebu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Omagamoga   No nie wiem, bo pararzeczy kojarzą się  raczej z hybrydami naukowo-polityczno-technicznych (wirus, klimat, sieć elektryczna) - bytach, które jednocześnie są przedmiotem debaty naukowej czy decyzji politycznej.  Tim Ingold twierdzi, że  dla niego wiatr to coś, w czym się przebywa, nie coś, na co się patrzy. Bardziej medium niż obiekt -  to czyni go jeszcze trudniejszym do uchwycenia jako "rzecz".  
    • @hania kluseczka Haniu, ten wiersz tak naprawdę nie wiele ma wspólnego z Warszawą.     Sam, mieszkam na zadupiu. :) Mieszkałem w wielu Warszawach. ;)  
    • @andrew fajne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @MIROSŁAW C.   Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @Migrena   Ten utwór jest stosunkowo krótki, patrząc na Twoje możliwości, ale za to metafor – bez liku i do tego niebanalnych.    Wiersz jest bardzo dojrzały i wyraźnie leśmianowski. Różnica polega jednak na tym, że u Leśmiana światło jest zazwyczaj srebrzyste i staje się miejscem oraz czasem przemiany – przejścia z niebytu w byt  i odwrotnie. U Ciebie natomiast światło (złote) współtworzy trójwymiarowość, pokrywając kształt ciała na wpoły metafizycznego, a na wpoły fizycznego – ciała będącego kształtem miłości.    Reasumując, tu światło nasyca rzeczywistość, która zaczyna krwawić w kolory, u Leśmiana było przejściem rozmywającym granicę istnienia.     Precyzyjna:) nieokreśloność  i przenikalność to punkt wspólny.    Precyzyjna dzięki niebanalnej metaforze.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...