Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Stoję na plaży
Pode mną słowa grzejące w stopy
Drobiny ledwie widoczne
Miękkie ale kłujące w oczy
Gdy mocno wieje
Kaleczą lub pieszczą
Zależy od wiatru

Stoję na plaży
Przede mną bezkresna pustynia Bałtyku
To pragnienie człowieka
Głębokie nieskończone
Czasem czarne mętne wzburzone
Czasem niewinne gładkie jasne
Zależy od wiatru

I słyszę fale
Biją jak serce
I bić będą na przekór wszystkiemu

Stoję na plaży
Nade mną błękitna płachta umysłu
Wielka otwarta na wszystko
Czasem myśl zatrzepocze na niej
I poleci w nieznane
A czasem zawiśnie nad taflą przeglądając się w niej
Zależy od wiatru

I stoi na niebie złoty okrąg
Nadzieja ponad wszystkim

Lecz jest coraz niżej i coraz czerwieńsza
Piękna jak nigdy podziwiają ją wszyscy
Zanurza się w wodę
Sypiąc ostatnie najjaśniejsze krople tego dnia
Dając zapowiedź że jutro też wstanie nowa i jeszcze jaśniejsza

I słyszę fale
Biją jak serce
I bić tak będą na przekór wszystkiemu

Zależy od wiatru??

Opublikowano

Pomysł z plażą i streaming myśli zaiste ciekawy, może by tylko przyciachać tu i tam, a byłoby jeszcze bardziej intrygująco...:)
Ukłony.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Cztery pory wspomnień   dom, chmury i zachód słońca  iskrzą w tęsknotach minione chwile przeszywam wzrokiem dawne czasy wciąż żywe niesenne obrazy   po mroźnym zimy trwaniu witam wiosny odrodzenie co bzami zmysły odurza a potem witam nawały letniej zieleni z błękitem nieba w przestrzeni a później w brązie jesiennym  czarowne barwy życia   witam was o każdej dnia porze wieczorem, gdy sen się zbliża  i nocą, podczas sennego odpoczywania a rankiem kawy aromatem co zmysły ożywia do południa    cieszę się życiem i każdym serca biciem z wdzięcznością i radością  rozmyślając nad tegoż kruchością     
    • Kryzys tożsamości  Kryzys normalności    Gdy gubimy się  W tłumie    Wpatrzeni w ekran    Oczy mamy otwarte  A tak naprawdę martwe    I bez blasku...
    • nie trzeba ognia bomb i dronów nie trzeba samolotów czołgów i zgonów nie trzeba zmieniać świata teraz w dół mimo, że przez nienawiść funkcjonujemy jakby w pół nie trzeba zniszczeń i osamotnienia nie trzeba strat i pełnego zbłądzenia nie trzeba iść drogą zbrojeń i rozrachunków wszystko teraz do czego dążymy prowadzi do bunkrów jesteśmy ludźmi nie zwierzętami nienawiść chowajmy na inne czasy poziomu się trzymajmy szpecić tak siebie to ciągłe zło idziemy tym sposobem powoli na same dno wojna w Ukrainie i na bliskim wschodzie to jest zły cykl który budzimy w samochodzie bo paliwo drogie a życie tępe tymczasem do niewoli jest sporo ludzi wzięte kończmy z zbrojami i okrucieństwem kończmy z wojnami i z tym wstrętem niech nie ma podłości i zguby wszelakiej potrzebujemy miłości i to nie byle jakiej
    • @KOBIETA   Dobrze, tylko dobrze, inaczej nie potrafię.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @FaLcorN  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      biegnij powoli.!  Dobrze   @FaLcorN ? @iwonaroma   może na Ciebie? i może masz rację! Pozdrawiam serdecznie:) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...