Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Po trochu stałem się
mężczyzną z krwi i kości
po trochu stałem się
zniewolonym przez ludzkość
po trochu stałem się
wódką w przełyku bezdomnego
po trochu stałem się
farbą na płutnie terroru
po trochu stałem się
marionetką w rękach potwora
po trochu stałem się
krzykiem bezdźwięcznym
po trochu stałem się
miękkim jak penis koguta
po trochu mnie to zaczyna wkurwiać
muszę coś zjeść żebym nie był głodny.

Opublikowano

Ciekawy wiersz. Ale troszkę zakończenie pozostawia niedosyt. Jakoś sie troszkę nie wiąże z tematem. Podmiot liryczny na koniec potrochu zgłodniał, ale to chyba nie za dobra pointa. Pozdrawiam

Opublikowano

wiersz nacechowany jest emocjami ! i tego chyba nikt nie jest w stanie zaprzeczyć! daje sie to odczuć podczas czytania ! więc tu na plus,że nie jest to jakieś lelum polelum. I nawet jestem w stanie punte zrozumieć.Co robi każdy normalny człowiek jak jest zły? ...Je tudzież pije ale jak się ma wszystkiego dość i nie ma się ochoty nikogo widzieć to aż miło zjeść coś dobrego i przynajmniej ujarzmić głód skoro nerwów sie nie da. ;) ... to też ja zdecydowanie na plus!:]

Opublikowano

a może nie zrozumiałem puenty, bo ja raczej z tych co jak są zdenerwowani to nie mają apetytu na nic. Ale ja bym jedna obciął ostatnie zdanie, bo jak dla mnie to troszkę szpeci całość.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dokładnie. Czy aby na pewno *płutno?

Albo piszemy, albo się wygłupiamy ;) To są strzały zdaniami, które nie tworzą zwartego stopu poetyckiego. Po paru wersach wiadomo, że autor nie ma nic wspólnego ze współczesną polską poezją.

Nawet jeśli przyjmiemy, że chcesz wprowadzić tu jakąś oryginalniejszą formę, po takich paru wersach jak np.

'po trochu stałem się
miękkim jak penis koguta'

staje się jasne, że kpina wyzierająca z tego wiersza chybia celu. Nie dosięga czytelnika, który wymaga rozwagi nad zdaniami, emocjonalnego zaanagażowania, ale również bystrego wkurwienia, zaskakujących obserwacji i porównań. Nic z tego tu nie ma, tylko jakiś penis koguta, który nawet jeśli śmieszy, to w niezbyt wysublimowany sposób ;)

Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dokładnie. Czy aby na pewno *płutno?

Albo piszemy, albo się wygłupiamy ;) To są strzały zdaniami, które nie tworzą zwartego stopu poetyckiego. Po paru wersach wiadomo, że autor nie ma nic wspólnego ze współczesną polską poezją.

Nawet jeśli przyjmiemy, że chcesz wprowadzić tu jakąś oryginalniejszą formę, po takich paru wersach jak np.

'po trochu stałem się
miękkim jak penis koguta'

staje się jasne, że kpina wyzierająca z tego wiersza chybia celu. Nie dosięga czytelnika, który wymaga rozwagi nad zdaniami, emocjonalnego zaanagażowania, ale również bystrego wkurwienia, zaskakujących obserwacji i porównań. Nic z tego tu nie ma, tylko jakiś penis koguta, który nawet jeśli śmieszy, to w niezbyt wysublimowany sposób ;)

Pozdrawiam
Cieszę się, że się podoba. Pozdrawiam również.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dokładnie. Czy aby na pewno *płutno?

Albo piszemy, albo się wygłupiamy ;) To są strzały zdaniami, które nie tworzą zwartego stopu poetyckiego. Po paru wersach wiadomo, że autor nie ma nic wspólnego ze współczesną polską poezją.

Nawet jeśli przyjmiemy, że chcesz wprowadzić tu jakąś oryginalniejszą formę, po takich paru wersach jak np.

'po trochu stałem się
miękkim jak penis koguta'

staje się jasne, że kpina wyzierająca z tego wiersza chybia celu. Nie dosięga czytelnika, który wymaga rozwagi nad zdaniami, emocjonalnego zaanagażowania, ale również bystrego wkurwienia, zaskakujących obserwacji i porównań. Nic z tego tu nie ma, tylko jakiś penis koguta, który nawet jeśli śmieszy, to w niezbyt wysublimowany sposób ;)

Pozdrawiam
Cieszę się, że się podoba. Pozdrawiam również.

;)

Koniecznie znajdę jakiś wiersz Wojaczka, który jest w rewelacyjny sposób wkurwiony i Ci podeślę, żebyś uchwycił, o co mi łazi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •  

      Narodziły się z człowiekiem, dopasowywały się do niego w różnych fasonach i krojach. Pierwsze organiczne wdzianka, skóry zwierząt i włókna roślin.
      Rozwijały kulturę farbowania, czyszczenia i z czasem ozdabiania, wszelakimi wzorami. Rosły w potęgę a przy nim dwunożny twórca. Jednooki Yuke przejął panowanie na przylądku wysypiska śmieci "Tennaszmaty" już jako weteran krawiec na miarę nowej cywilizacji. Nawet Diabeł ubierałby się na wybiegi i nie od parady, gdyby nie jeden incydent.

      Podania głoszą o nadprzyrodzonych mocach łachów. Widziano je w różnych dziwnych miejscach jak gacie w krzakach w upalny dzień, czy spodnie z bluzką przy plaży na ręczniku.
      Co to były za widoki, aż sam krawiec mrugał w zachwycie pod szmacianą opaską na oku.

      Ale nie zawsze miały takie superaśne lajfy. Raz kiedyś, tak ze kilka latorośli wstecz, kiedy jeszcze szyły je igły w rękach elfów jeden z najmłodszych pociął je nożykiem do strugania drewna. Przyszły obrońca natury, miał na imię Gimzielony z Lasu wieczności.

      Władca szmaciany kiedy zobaczył strzępy obdarusów wpadł w ogromną dolinę złości i zemsty. Przesiąkł do ostatniej nitki żywym kwasem o zgrozo czarnej magii.
      Wyszedł z tego nie do końca cały. Yuke zmienił oblicze na agresywną reklamę. Gdziekolwiek nie spojrzał wyskakiwały oferty, kup teraz! Płać za nas śpiewem ptaków. Najwyższa jakość!

      Nadał imiona swojej nowej armii, z produkcji maszynowej. Ciuszki i łaszki, cnotliwe stringi i gryzące wełniane kalesony. Swetry duszące golfy. Skarpetki jadowite węże i nasączył je magicznymi barwnikami.
      Rzucił wyzwanie Elfom, zadał pierwszy cios w ich rękodzieła.

      Skrzydlatym istotom zaczęły odpadać uszy, zmieniały wygląd bliski homo sapiącemu. Drapały się i traciły włosy. Nie potrafili chodzić nadzy, atakujące coraz silniej ich jasne ciała paskudnie inwazyjne substancje, wchłaniane przez rozdrapane rany pogłębiały proces przemiany.



      Pewnego letniego popołudnia, a było to kilkanaście Gimgroszka latorośli później, kiedy dorósł do roli Elfa, pozbawiony praw natury, przez Yuki, postanowił odwrócić zaklęcie.
      Uszyte samodzielnie ubrania z eko bawełny rozrastały się na polach uprawnych w pobliżu elfiego dawnego imperium.

      Yuki włóczył się po wysypisku przyglądając mozaice poddanych, nie zauważył, że wszystko to pochodzi z szaf Śmierci. Rozrzutna zakupoholiczka nabywała coraz więcej i wyrzucała, niewygodne przemodniałe z jednodniową datą do użytku lumpy.

      Świat urósł jak kolorowa dynia i napęczniał do granic możliwości.
      W ten jeden jedyny dzień raz na 99 lat, spotykali się łachonieumarli Elfy z Yukim.
      Sala była wyposażona w środki do zabijania pluskiew i wszy.
      Te przydomowe zwierzęta, namnażały się zbędnie szybko.
      Na tronie z lisiej skóry siedział stwórca, z zasłoniętymi oczami. Koniec reklam.

      Obrady zostały przerwane, do sali wszedł Gimgroszek z przytupem.
      – Czas na rozejm! – krzyknął wymachując kartonikiem z magicznym proszkiem.
      Yuke uniósł się czarną dumą i rzucił w młodego o pyszałka stertą dawniej pociętych zwłok swojego ludu.
      – Jak zdołasz im przywrócić dawną klasę, ty zarozumiały jeszcze elfi smarku. – Największy szmaciarz opadł z sił zagniewany. Na czarno purpurowych licach wyskoczyły ropuchowate pory.
      Czar czarnej farby, przedostawał się do jego zalterowanego ciała coraz głębiej.
      – Oto nowość, mydło szary osioł z mleka siarczystego jak obłok po piorunie! – wykąp się w nim, a ja zaceruję i ożywię te skrawki kultu.

       


      – Zakład stoi! – oddasz mi połowę twoich nieskazitelnych podwładnych, ja uczynię z nich zrównoważoną rasę. – Gimgroszek zastanawiał się przez chwilę.
      – Pod warunkiem, że użyjesz ekologicznych środków do zabarwiania ich umysłów. Muszą być dobrzy i żyć kolorowo.

      I tak się stało, strumieniem świadomości, wysypisko zamieniło się w raj turystyczny nudystów.

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...