bad trip Opublikowano 6 Kwietnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2009 13: 57 trasa: Fabryka dywanów imieniny: Julii, Danieli, Bogdana przysiada się facet ubrany bez smaku pracuje w ubojni bo dobrze mu płacą i zawsze ma świeże mięso w lodówce. w sobotnie wieczory wyrusza na łowy mówiąc o sobie, jak ktoś kto ujeżdża bmw, krew z solą dodaje wigoru. z przegubu dochodzi rozmowa: - wiesz jak on balsamuje, jak masuje stopy? gdyby nie śmierć za paznokciami byłoby najcieplej. na przystanku wsiada życzliwy młodzieniec. uśmiech staruszki to kolejny stopień zbawienia, ten uśmiech to więcej niż się spodziewasz. blondynka strzela do ciebie okiem, ale co robi obok niej brzydal z nosem w Kierkegaardzie? poprawiając okulary nie zwraca uwagi na kopuły Jeruzalem, pomiędzy nimi śpi Jezus w niebo wzięty :-) i tyle tutaj rozstrzelonych wersów, pasażerów na gapę, kanarów incognito, brzydkich słów stojących obok ładnych, dresy, jeansy, sztruksy, jeden garnitur, kurtki i płaszcze, kapelusze, czapki i berety, zęby ładne, brzydkie, kilka złotych, wybite, zapach i smród, ocieractwo, przypadkowe spojrzenia, spojrzenia rzucane ukradkiem, takie zamyślone spojrzenia za szybę, kolczyki, słuchawki, wylatujące i przylatujące informacje: "już jadę. wstaw ziemniaki." "jestem w 20" "miałbyś pięć gie po dwa zero" "też Cię kocham :* "
Agata_Lebek Opublikowano 6 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2009 Wiersz z życia wzięty. Ciekawy pomysł. Dobre wykonanie. Nie mój autobus, ale całkiem podobny ;) Pozdrawiam.
paper_doll Opublikowano 7 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2009 Bardzo porządny pomysł, niezłe wykonanie, trochę przedobrzony, momentami za dużo słów - nuży. Mimo tego - czytało się fajnie, szczególnie urzeka fragment: facet ubrany bez smaku pracuje w ubojni bo dobrze mu płacą i zawsze ma świeże mięso w lodówce. w sobotnie wieczory wyrusza na łowy mówiąc o sobie, jak ktoś kto ujeżdża bmw, krew z solą dodaje wigoru. P.
adam_bubak Opublikowano 7 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2009 Niezłe, fajnie przegadany, świetna ta megawyliczanka z ostatniej strofy, nie znużył ni odrobinę Pozdrawiam Adam
Goliard Opublikowano 8 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Kwietnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ale się naciachałem:) teraz czyta mi się lepiej (ale to jeszcze nie wszystko:)) czasami można z czegoś zrezygnować:) pozdr.
bad trip Opublikowano 10 Kwietnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Kwietnia 2009 dzięki wszsytkim za lekturę. GOliardzie tak Kierkegaarda wyrzucić:)? oj pogniewał by się, przecież autobus to wymieszanie egzystencji:) pozdrawiam świątecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się