Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

odkąd tego wieczoru
przełamana przaśność
i czerwień kielicha
nabrały innego wymiaru
gaj oliwny zrosił się
krwawym

potem go pojmali
jak złoczyńcę nahajem
wyżłobili znamiona w koronie
z cierniami ukochał do końca
aż po górę

na drzewie świat objął
rozkrzyżowanymi ramionami
łotrowi darował winy
gwoździe nieprzyjaciołom
spełnił powinność
i odszedł

spowity płótnami
za głazem pod strażą
po szabacie z mar powstał
o świstaniu płacząca
poznała że to Rabbi

i uwierzyła

Opublikowano

Wzruszyłam się to mało powiedziane ...ja ble...!Krysiu przepięknie o Męce Pańskiej


na drzewie świat objął
rozkrzyżowanymi ramionami
łotrowi darował winy
gwoździe nieprzyjaciołom
spełnił powinność
i odszedł

miłej palmowej niedzieli!
ps przepraszam że z małej litery ale komp mi szwankuje!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Alunko!
Jestem wzruszona! Z całego serca dzięękujęę!
Kocham Was jako moich wiernych Czytelników
i czuję się zobowiązana do jeszcze większych starań.
Pozdrawiam Was wszystkich :)))))

A dla Ciebie buźka :)
Krysia
Opublikowano

No tutaj już mi umysłu nie pokręciłaś, krótko podoba się przesłanie i wkraczasz na ciężkie ścieżki poezji z takimi powaznymi tematami, ale co proste to raczej nie przyciąga czytacza

serdecznie i świątecznie

bestia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Ten utwór to niezwykle gęsta, filozoficzna próba przepisania mitu o stworzeniu świata na język fizyki, egzystencjalizmu i czułości.  Odwracasz tradycyjną wizję Genesis. Stworzenie świata nie jest tu triumfem światła, lecz „popełnieniem siebie” - rodzajem ontologicznej pomyłki. Doskonała nicość - zanim powstał świat, panowała pełnia, która nie potrzebowała świadka ani odbicia. Czas i przestrzeń nie są darami, lecz objawami „zużywania się” wieczności. Materia jest tylko „opóźnieniem rozpadu”. Pojawienie się człowieka w wierszu jest przedstawione jako coś niemal nielegalnego - „coś, co nie powinno mieć oczu”. Nasza świadomość to „rysa na nieskończoności”.    Najważniejszy moment wiersza, gdy sugerujesz, że w bezdusznym mechanizmie wszechświata pojawia się coś, czego „nie przewidziała żadna stała” - Czułość. Kiedy dwie skończone, śmiertelne istoty uznają się za „konieczne”, nicość traci swoją potęgę - przestaje być jedynym punktem odniesienia.   "Jesteśmy jedynymi bogami, których stać na luksus umierania" - to paradoksalne stwierdzenie - bogowie (wieczność) nic nie ryzykują, więc ich istnienie jest „tanie”. Nasze istnienie ma wartość, bo ryzykujemy wszystkim.   Proponujesz fascynującą, odwróconą teologię: "Może więc Bóg, nie jest początkiem. Może jest skutkiem."   To człowiek, poprzez swoją zdolność do nadawania znaczeń, „stwarza” boski pierwiastek w pustym kosmosie. Wiersz kończy się bardzo konkretną wskazówką: sensu nie znajdziesz w biologii („w neuronach”) ani w wielkich teoriach. Sens jest międzyludzki. Jesteśmy „błędem” w idealnej ciszy wszechświata, ale to właśnie ten błąd sprawia, że światło w ogóle ma po co płonąć.   Mocny i świetny tekst, dużo pięknych metafor i jeszcze więcej filozofii, w tym  koncepcji ex nihilo.  Fascynujący!    Pozdrawiam. :) 
    • @EsKalisia Fajne :)
    • Jeśli po latach nadal będziecie się kochać, to w temacie miłości nie ma więcej ponad.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...