Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Z każdym dniem naszego istnienia
Rodzą się w naszej głowie marzenia.

Rodzą się nawet w najmniejszej głowie
Tej, która szybko ich nie wypowie.

Tylko w uśmiechu nam je przekaże
I sercem matki odgadnąć każe.

Dorosły marzy namiętnie, skrycie
Jak marzeniami ustroić życie?.

Jak świat realny ubrać w kolory?
By nie stosować w nim metafory.

Marzymy o pracy, domu, rodzinie
Wtedy nam łatwiej, to życie płynie.

Z marzeń wyrasta nam drugie życie
Które maluczkich stawia na szczycie.

I nie chcą wiedzieć, że wirtualnie
Oni z tym żyją bardzo realnie.

Nie zabierajmy marzeń nikomu
Tych o rodzinie, pracy i domu.

Opublikowano

Ciekawy ,a jednocześnie myśl zawarta w wierszu godna uwagi i głębokiego przemyślenia, gdyż jak to z marzeniami bywa jednych gubią , a innym się lepiej żyje, ale reasumując cóż warte życie bez marzeń

serdecznie

bestia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak, marzenia zrodzone w tych najmniejszych główkach są i to najpiękniejsze. Szkoda, że w miarę dorastania to się zmienia. Nie mówię, żeby żyć z głową w chmurach. Ale przykro, gdy zamiast "marzyć" pojawia się "mieć" częto zapomina się wtedy o domu, rodzinie.
Pięknie o tym przypomniałeś Janie
Pozdrawiam
Opublikowano

Ładnie ujęłaś Grażynko swoją myśl o tych najmniejszych,
których marzenia zapewne mają smak dojrzałego ananasa.

Miło,że zajrzałaś a jeszcze milej,że zauważyłaś jakie to ważne.

Serdecznie pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Bardzo dobre. Ważne tematy są zbyt rzadko podejmowane, bo można na nich polec od banału. Tobie wyszło dobrze. Pzdr 
    • @Natuskaa Czemuś służy, to nie wątpliwe, te złe wybory one też wynikają z jakichś braków które w sobie chcemy zaspokoić, a może właśnie mamy ochotę na ten "pasztet" i o ile samo to słowo jest nacechowany dosyć negatywnie, to nie dlatego je tak odebrałam, a dlatego, że czytając ten wiersz zrozumiałam to w ten sposób, że w chwili obecnej jest on raczej niepożądany. Nie obiektywnie zły, ale podmiot nie ma chęci by go zjeść, czy się nad nim zastanawiać, woli odpłynąć gdzieś w wyobraźnię. I to nie musi absolutnie tyczyć się relacji, tak to przefiltrowałam przez swój umysł i doświadczenia, ale widzę - obraz jest pojemny. No ale tak, fajnie, że doprecyzowujesz, bo czuję, że ten wiersz jest trochę głębszy niż moje odczytanie, ale jakoś, nie umiem chyba odgadnąć o co chodzi...coś mi umyka :) Pozdrawiam
    • To zemsta za Jej kłamstewka :-) Pozdrawiam
    • @Papierowy Lis poetyckie kuszenie wiosny. Ale jaka będzie dopiero się przekonamy.
    • Twój koc kładzie się miękko na skórze, Otula bezszelestnie niczym chmury szczyty Tatr. Czaruje. Co będzie efektem tej magii, nie wie żadne z nas.   Miarowe drgania Twych gorących tętnic buzują we mnie w tej jesienno-zimowej scenerii.   Kim jesteśmy dla siebie wtuleni w tym iglastym niebie? Czego pragniemy targani swoim milczeniem i potęgą natury?   Dym z krakowskiego komina zakłóca sakralność tej sceny. Krzyczy, że dwadzieścia trzy metry nad ziemią nie ma miłości. Biały demon gwałtownie zamienia nasze marzenia w gorzki smog.   A jednak... Jeden policzek, tysiąc ruchów serdecznego palca, I znów przed oczami tylko widok znajomych, dobrych Szczytów. One przetrwały niejedną apokalipsę I stanowczo wlewają w dwa strwożone serca pewność, Że to tu i teraz nie może być tylko złudzeniem.   Stary, wyleniały Koc-Czarodziej.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...