Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dla jednej udręka – nierzadko choroba
Inna zaś z nich dumna, bo jej się podoba.

To, co się wydaje duże, niepowabne
Może w innych oczach wyglądać na zgrabne.

Są różne rozmiary – wielkie, duże,małe
W ogólnej ocenie wszystkie są wspaniałe.

Zdobywały z czasem różne określenia
Chociaż ich walorów nazwa nie pozmienia.

Można gdzieś usłyszeć – piersi bądź balony
Lecz tej drugiej nazwy używa szalony.

Ja zaś praktykuję – jak jesteśmy sami
Nazywać u żony te cuda cyckami.

Opublikowano

Dziękuję za refleks, tak szybko się odezwałaś.
Miło,że Ci się podoba,choć tak w zasadzie nie ma w nim wielkiego przesłania- to tak na
pozbycie się frustracji.
Miłego popołudnia.
Janek

Opublikowano
Panie Janku, a teraz o udach;
niech się panu jaki wierszyk uda,
bo wie Pan, uda to dopiero są cuda.
Mogą być np. na Bahamach w bermudach.
Dla ochłody można na Alasce, jak się uda udać,
zatopić zęby w grilowanych niedźwiedzich udach.
Zwiedzać Paryż i Londyn a w nich architektoniczne cuda.
Pan widzi, o udach można bez końca, lecz bądźmy ostrożni, nadchodzi...
Pan słyszy: stuk, puk, stuk, puk - szpilki, a nad nimi rozkołysane biodra na cudnych udach



:)))
Opublikowano

Panie Janku, a teraz o udach;
niech się panu jaki wierszyk uda,
bo wie Pan, uda to dopiero są cuda.
Mogą być np. na Bahamach w bermudach.
Dla ochłody można na Alasce, jak się uda udać,
zatopić zęby grilowanych w niedźwiedzich udach.
Zwiedzać Paryż i Londyn a w nich architektoniczne cuda.
Pan widzi, o udach można bez końca, lecz bądźmy ostrożni, nadchodzi...
Pan słyszy: stuk, puk, stuk, puk - szpilki, a nad nimi rozkołysane biodra na cudnych udach


Można pisać o udach i robionych między nimi cudach
Albo może o jednym udzie i jego właścicielu -marudzie.

Opublikowano

Wesoło się zrobiło, więc takie przekazy są naj, naj lubię czytać Twoje wiersze, gdyż zawsze bawią

serdecznie

bestia

Dziękiiiiiiii "BESTIA" zawsze przychylnie i ciepło

Najlepszego

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Kiedy umiera nadzieja, przynajmniej wiadomo, na czym się stoi.”   Najtrudniej jest uwierzyć. Dać się nabrać i wodzić za nos. Próbuję bardzo powoli, zanurzyć się w zupełnie nieznanym bukiecie zapachów. Pachnie zwyczajnie. Kwiatowo, lekko ziemiście. Lecz jest to ziemia  muskana wiatrem przedwiośnia. Spulchniona wsparciem dziesiątek słów. Rozkopana nie dla ciemni grobu  a dla oddechu. Z czym mi się kojarzy ten zapach? Z nowonarodzonym czasem. Materią ukrytą gdzieś pod sercem. Na dotychczasowych ugorach, ptaki zrzucają nasiona. Spadają w wydrążone łzami leje  jak zapalające nowe życie bomby. Płożą się łąk serpentyny, zarastają ziemne groby bezimiennych klęsk. Grobowce paraliżów sennych. Dobre wspomnienia dostały skrzydeł. Odleciały jak pocałunki. W przestrzeń wypełnioną tylko Tobą. Tak ciężko jest teraz siedzieć bezczynnie w samotnym obozowisku opodal szczytu. Słysząc Twój głos między zboczami, skąpanymi w tęczowym lśnieniu śniegu. Wołasz mnie po nagrodę. Bym Cię zdobył. Najtrudniejszą z możliwych tras. Szlakiem pewnej porażki. Wyglądam w czerń lodowych rozpadlin. Żadnego pościgu za plecami. Ale może ktoś już tam był. Zostawił chorągiew triumfu. Zdobył wszystko. Wiszę na łascę górskiej ściany. Na chybotliwym ostrzu czekana. Doby przeszły płynnie w miesiące. Te przejdą w lata. Umrę tu w zapomnieniu. Będę wiecznym drogowskazem  dla innych śmiałków. Z pewnością przejdą ich setki. Zmierzch znów zatruwa myśl. Powoli tracę czucie. Halucynacja. Ostatni film. Łzy zamarzają  w oczach pozbawionych sensu. Potrzeby życia. Jak zawsze. Rezygnuję w ostatniej chwili. Posiedzę tu do końca. W złudnym cieple wspomnień. Moja kurtka zostanie tu jako kolorowy kamień. Twarz wyrzeźbiona  z lodu i wściekłego wichru. Rozleci się w pył. Jak miłość, której nie warto zdobyć.       
    • @Gosława Domyślam się, bo brakowało racjonalnych i nieracjonalnych podstaw :-) Taka jest moja prawda serca, ducha, mężczyzny. Napisałem ten wiersz około miesiąca temu i... nie odważyłem się opublikować. Jestem "grzesznikiem", mężczyzną kochającym kobiety za kobiecość, jestem dzieckiem Tajemnicy, którą różnie nazywają, a wszyscy jesteśmy błądzący. Eros i Agape drży pod skórą, pomimo wieku, który powinien bardziej schłodzić namiętności...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Podejrzliwość jest dobra Dziękuję Ci za przeczytanie
    • A, to Kaziulo powiada: gęgawa na wagę gada i w Opolu, i za kota.   Ratata, a Tatar?      
    • A kto, kto to kulawy - Walu: kot, ot - kotka.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...