Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiatr tej nocy wył rozpaczliwie nagląco
Jak litania wysychających mórz
Szedłem mu na przekór, nadzwyczaj wypluty
Obijając w nierównym tempie
Skostniały zimny bruk
Puste bramy i uliczki przyciągały ciężkim mrokiem
Od stuleci zapadniętych w sobie gwiazd
Dla odwagi lub ze strachu, wyrwany z kontekstu
Śpiew lub krzyk niezdarny
Wydobył się z mych ust.
Głos mój niknął w gęstym tłumie miękkich ciał
Kropel deszczu łamiących z trzaskiem kark
Brak odzewu tak jak zwykle przy modlitwie
Lecz i błysku noży brak
Czy mam się bać?

Ot, płynie czas...

Opublikowano

Peel bardzo lubi być " poetą " i ma o tym poecie jakieś chore wyobrażenie...
Wyjący wiatr, skostniały bruk, puste bramy, ciężki mrok, zapadnięte gwiazdy, krzyk niezdarny, strzaskany kark, błysk noży...
Autorze, to wszystko brzmi komicznie - to poetyckie śmieci. Proponuję zacząć jeszcze raz od : ot, płynie czas.
: )

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Powyższy wiersz jest w "Poezji współczesnej" z woli Autora, czy to trojan przerzucił z "Warsztatu"?
Proszę skłamać.

Pozdrawiam ciamciaramcia.
PS. Wcale nie histeryzuję, jest niedopracowan aż miło. Bohaterowie "Czystej krwi" mogliby na nim ostrzyć zęby - parę konkretnie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • "Chwast"   Chwastem zwany, nielubiany, wyrasta, choć nieposiany. Żadną chlubą on dla pola, lecz taka to jego dola.   Wśród plantacji się przebija, traktowany jak ta żmija. Zboże to czy kukurydza – dumę rolnika zawstydza.   Aby pozbyć się go z pola, pryska chemią, ile wola. Wszystko żywe śmiercią piszczy,  rolnik w myślach chwasty niszczy.   Pszczoły padają i chrząszcze, biedronki, żuczki, chrabąszcze, po ziemi żabki i traszki, w locie motylki i ważki.   On nie widzi tego wcale, w wyobraźni widzi fale – wiatrem kołysane zboże, pływające plonów morze.   Z roku na rok mniej faluje, nie wie rolnik, co się psuje. Pola strute umierają, coraz mniej mu plonów dają.   Chemia – chwastem najgroźniejszym w modnym rolnictwie dzisiejszym.  Nie pokrzywa, – oset mały – chemia zniszczy świat nasz cały!.   Leszek Piotr Laskowski  
    • marzysz śnisz  spoglądasz  nieśmiało w siebie  w plany marzenia    a tam  tam na niebie  zdobywają księżyc    już  wracają na ziemię    może i ty  nabierzesz odwagi  będziesz …   pokażesz się  w świetle    pamiętaj jesteś  na …podobieństwo    4.2026 andrew  Lot na drugą stronę księżyca  
    • Moje życie to istne szaleństwo, Świat wokół też zwariował. Kocham życie takim, jakie jest, Kocham barwy serca i czerwień róż. Będę jak łabędź – rozłożę skrzydła, a Ty przyjdź do mnie po nich. Dla miłości nie ma rzeczy niemożliwych. Zapadła noc, tańczymy w kaloszach, choć na dworze susza. Och, czy to ja? Czy on? A może oni? Kto to wie? Nie jestem pewna, kim naprawdę jestem. Bądź sobą, bo jesteś słodziakiem. Kocha się raz i żyje się raz... ach, sama już nie wiem.                                                                                                                            Lovej. 2026-04-09                  Inspiracje . Nasza tożsamość 
    • Portyk odsłania w porannym słońcu schody kamienne wciąż doskonałe co proszą buty niegdyś wspaniałe by znowu z gracją nimi przebiegły Na ścianach farby spękane białe fason trzymają starych zwyczajów choć płoną one w chamskich napisach głupich wioskowych przechwałek wyznań Na dachu blacha w starości leży zamiast karpiówki w gont ułożonej wykusz przybrany w ozdobnej szacie smuci me oczy w szarej poświacie Z werandy w okno ciężko wchodzimy szybko wpadamy na złogi gliny którą do wnętrza nanieśli chłopi czyszcząc obejścia żywej miernoty Oczy zza drzewa wejście lustrują do czego Państwo się dziś szykują kto im pozwala przekroczyć poły tej starej bryły - Boskiej Stodoły Otchłań w drzwiach widzę światła brakuje ciemność oczami przefiltrowuję i nie potrafię z ludzkiej mej woli patrzeć w ambonę mrocznej budowli  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...