teresa943 Opublikowano 22 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2009 już pojaśniał błękit na werandzie siądźmy razem jak dawniej popatrz w zieleni niezabudki jak twoje spojrzenie zawsze urzekające lilaki już kwitną za płotem pamiętasz wtedy sypałem na kolana wilgotne kiście oszołomione wonią tuliłaś rumieńce gdy siatką łapałem motyle na trawie wyglądałaś zachęcająco ponętnie dziś blakną chabry i węzeł spopielał na karku zmęczone grzebienie wyczesują doby licząc ile do mrozów choć dopiero jesień nie lękaj się przetrwamy
Ewel K Opublikowano 22 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2009 Siła, pewność, partnerstwo - mimo wszelkich więdnięć - tak;) pozdrawiam
Norman_N. Opublikowano 22 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2009 nie przepadam za botanicznymi urokami jak lilaki, rumieńce, w siatce motyle, chabry a już ostatnia strofa w nastroju minorowym, to lekka przesada zdecydowanie poprowadziłbym ją w akordzie majorowym przecież są po temu przesłanki - np. zastępcza kuracja hormonalna:) nieważne że są przeciwwskazania, ważne że jest taka możliwość:))
Oxyvia Opublikowano 22 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2009 Ładny wiersz i trochę melancholijny, jak wszelkie myśli o przemijaniu. Ale nie podobają mi się te wersy:i węzeł spopielał na karku zmęczone grzebienie wyczesują doby Węzeł na karku? I to spopielał? Kojarzy mi się to z garbem. A wyczesywanie czegoś - z wszami (przepraszam, ale naprawdę, i nic na to nie poradzę). Reszta wiersza jest w porządku.
a._mrozinski Opublikowano 22 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2009 Gdybym był dzisiaj w odpowiednim nastroju, to zapewne bardzo by mi się spodobało. Hm, jak bardzo ocena wiersza zależy od nastroju czytelnika? Arek
teresa943 Opublikowano 23 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. właśnie to, Ewel dziękuję za "tak" serdecznie pozdrawiam- Krysia
teresa943 Opublikowano 23 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. doceniam uwagę, ale akurat tu zaistniał taki a nie inny nastrój (bez przesady autentyczny)... i jeszcze jedno - można prowadzić w róznych akordach, zależnie od nastroju :) a zastępczą kurację hormonalną jak najbardziej popieram :))) dziękuję i pozdrawiam serdecznie
teresa943 Opublikowano 23 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oxyvio! Tak. Wiersz ma właśnie taki nastrój, ale zaprawiony czymś jeszcze w sensie pozytywnym. A te wersy? Nie widzę tu nic bulwersującego (przynajmniej ja). Węzeł na karku to nic innego niż długie włosy związane w kok z tyłu głowy (już mało kto tak się czesze), podtrzymywane przez "powtykane po bokach" grzebienie (takie specjalne) - wyczesują doby - sorry, ale ta metafora nie kojarzy mi się z wszami;) Twoje skojarzenie spowodowało, że mimo woli się uśmiechnęłam - wszy w moim wierszu:) Dziękuję :) Serdecznie pozdrawiam.
teresa943 Opublikowano 23 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Arku, rozbroiłeś mnie swoją szczerością. Doceniam chęci do "podobania". Masz rację, ocena zależy od nastroju czytelnika. Czasami jeden wiersz ma kilkanaście sprzecznych opinii. Dziękuję. Serdecznie pozdrawiam:) Krysia
Oxyvia Opublikowano 23 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oxyvio! Tak. Wiersz ma właśnie taki nastrój, ale zaprawiony czymś jeszcze w sensie pozytywnym. A te wersy? Nie widzę tu nic bulwersującego (przynajmniej ja). Węzeł na karku to nic innego niż długie włosy związane w kok z tyłu głowy (już mało kto tak się czesze), podtrzymywane przez "powtykane po bokach" grzebienie (takie specjalne) - wyczesują doby - sorry, ale ta metafora nie kojarzy mi się z wszami;) Twoje skojarzenie spowodowało, że mimo woli się uśmiechnęłam - wszy w moim wierszu:) Dziękuję :) Serdecznie pozdrawiam. No ale mi się tak kojarzy to wyczesywanie, i nic z tym zrobić nie mogę. Kiedyś wszy wyczesywało się z włosów gęstymi grzebieniami. Pamiętam te czasy. :-) Pozdrawiam również serdecznie.
aluna Opublikowano 23 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2009 Dla mnie ta Menopauza Krysiu cała ...piękna bez ...!!! Podobalska!Twoje pisanie buduje ....zaskakuje zadziwia!!! Pozdrawiam serdecznie!
teresa943 Opublikowano 23 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ojej, baardzoo dziękuję :) Cieszę się ogromnie, że buduje i ...zadziwia, ale też zarumieniłam się, bo ...piszę. tak po prostu, co czuję...tylko tyle; Cieplutko pozdrawiam :)
aluna Opublikowano 23 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2009 Pisz , pisz Droga tereso ,bo poezja piękna wysokiego lotu!!!Dla mnie i zapewne nie tylko uczta kochających poezję!!! Same wiosenne serdeczności!!!
teresa943 Opublikowano 23 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeszcze raz serdecznie dziękuję :)
Ewa_Kos Opublikowano 23 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2009 upsss! Z menopauzą już się nie przyjaźnię; ale miło pokojarzyłam sobie "conieco" Serdecznie pozdrawiam:)) z wiosną:) Ewa.
Wasilewski Opublikowano 23 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2009 "Gdybym był dzisiaj w odpowiednim nastroju, to zapewne bardzo by mi się spodobało. Hm, jak bardzo ocena wiersza zależy od nastroju czytelnika?" Możliwym jest rozgraniczenie obiektywnej oceny wiersza od strony warsztatu poetyckiego oraz odbioru związanego tak z gustem, jak również z bezpośrednio odbieraną wymową utworu. To drugie zaś wynika między innymi z nastroju. A przynajmniej może wynikać. W większości wierszy da się doszukać plusów oraz minusów i nastawienie w trakcie czytania ma prawdopodobnie znaczny wpływ na ocenę. Choć mowa tu właśnie o gustach. Negatywna ocena pseudoobiektywna o treści "nie/nie!/nie..." bywa efektem odrzucania pewnych form "z zasady" - w tym przypadku mowa o "zasadzie" paradoksalnie chwilowej.
bestia be Opublikowano 23 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2009 Pisz , pisz Droga Tereso ,bo poezja piękna wysokiego lotu!!!Dla mnie i zapewne nie tylko uczta kochających poezję!!! Same wiosenne serdeczności!!! Taka jest chyba prawda , a prawda jest 1 pozdrawiam bestia
M._Krzywak Opublikowano 23 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2009 Najgorszy nastrój do odbioru wierszy jest chyba wtedy, jak człowiek chce coś fachowego napisać, a mu się po prostu nie chce (z jakiś tam powodów). Ale skoro wszem i wobec uznane zostało, że skromna pochwała wystarczy - to ja też pochwalę. Kątem oka przyuważyłem pewne krzaczki jak "tulę rumieńce", ale co tam - na plus. Pozdrawiam.
teresa943 Opublikowano 24 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ewa! Menopauza moze być...nie tylko biologiczna...może właśnie Twoje "conieco" idzie w tym kierunku? Dziękuję. Równie serdecznie w wiosennym nastroju ślę pozdrowionka :))) Krysia
teresa943 Opublikowano 24 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję. A jak to konkretnie odnosi się do mojego wiersza? Czyżbym czegoś nie zrozumiała? Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się