Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

niewiedząc
jaka będziesz jutro
zamykam okno by zasnąć
coraz dłużej

świat ma jeden kolor
piękno najbardziej względne
chyba za dużo teraz myślisz
obudzisz się nieśmielsza

ja czeszę rzęsy
to dziwne ale szczere
bez widoku rosy

nie mówię że płaczę
ale szkoda mi
omijania szans
żebrząc o kawę

wypijmy i donikąd

Opublikowano
nie mówię że płaczę
ale szkoda mi
omijania szans
żebrząc o kawę

wypijmy i donikąd


wiersz trochę nostalgiczny,
wyczuwa się żal Peela za kimś,
z kim nie ma (zdaje się) szans na dalszą zażyłość...
a może po wypiciu wyżebranej kawy...
świat się zmieni?

podoba mi się :)
serdecznie pozdrawiam :)
Opublikowano

bardzo się rozwijasz. pamiętam Twoje pierwsze próby poetyckie
czytałam coś ostatnio Twojego z taką fajną perełką; ten wiersz jakoś niespecjalnie mi leży, ale pogratulować progresu i drugiej zwrotki w całości - wypada ;)

pozdrawiam, andżelka

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie wszystko złoto co się świeci:)
dzięki pozdrawiam serdecznie
otóż to(...) serdecznie także J.
nie widzę za bardzo co odpisuje bo mi
słońce weszło

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...