Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tkałem pieśni nowe
swobodne, wolne
od wszelkich wyrzeczeń geograficznych
tkałem wiatrem
- ptakom z piór podstępem wydartym

aż prosił się o ciało
z krwi i kości
o ból
smak nieosiągalnego

nie słów potęgę i nie wielkich tematów
majestat podziwiał
nie mowę –z gładkością, zwinnością
tańczącą

lecz wiarę
że gdziekolwiek zawieje
prostsze się wyda stąpanie po ziemi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zapis narzuca pauzy, dlatego interpunkcja pod zapytanie :P
Doniośle, ciut archaicznie - pewnie z założenia, bo tekst trąca nutką filozoficzną i dobrze, pysznie jest.
Pozdrawiam :)
kasia
Opublikowano

[quote]pieśni się śpiewa, nie tka



a ja chciałam właśnie wpisać, że tytuł mi się podoba. i trochę dziwne to zdanie zacytowane ... myślę, że to całkiem ładna metafora. co do sztuczności - może rzeczywiście, brzmi nieco patetycznie.


pozdrawiam, fajne.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a ja chciałam właśnie wpisać, że tytuł mi się podoba. i trochę dziwne to zdanie zacytowane ... myślę, że to całkiem ładna metafora. co do sztuczności - może rzeczywiście, brzmi nieco patetycznie.


pozdrawiam, fajne.


i bardzo dziękuje! :D
Pzdr!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • przed przejściem na ty przystanęliśmy przy swoim ja               
    • Och, jak pięknie, jak wspaniale uczestniczyć w ludzkim szale! Szala, ta ze złym uczynkiem, z wolna spada, my zaś z winkiem uwielbiamy (aż mam ciarki) wciąż opróżniać nasze barki! Winko? Jasne. Wina? Skądże! Upijamy się, lecz mądrze, choć mądrością nie grzeszymy. Instynkt chroni nas od winy. Grzechy nasze zgoła inne: czasem rzadkie, czasem płynne. Płynnie oceniamy ludzi, rzadko zaś w nas żal ktoś wzbudzi. Z nas są przecież sprytne głowy. Mózg nam działa do połowy. Drugą z połów, wiecie sami, zatruwamy tabletkami. Ból się kryje, smutek znika, w tle mordercza gra muzyka. Ale wszystko bardzo skrycie, uwielbiamy mianowicie skrywać nasze złe skłonności pod postacią jawnej złości. Choć kochamy zabijanie (czasu, gdy czas na czekanie albo siebie, świetna sprawa), to niesłuszna jest obawa, że chwycimy wszyscy pałkę  i się wybijemy całkiem. Jeśli już, to może Ziemię zniszczy nasze ludzkie plemię, gdyż jesteśmy dość nieziemscy, by wyjść z tego jak zwycięzcy. Świat posunął się do przodu. My też nie zwalniamy chodu. Chód przemienia się w wyścigi o złapanie wyższej ligi. Kto na mecie pierwszy stanie, ten wygrywa umieranie, lecz w niewiedzy i uśmiechu, które schwycą go w bezdechu.
    • @MIROSŁAW C. Dziękuję :))
    • przeczytałem i jestem na nie wiele rzeczy brakuje ale nie pora na wykład  może kiedyś w wierszu zamknę ale forma owszem jest pomysł;)
    • @Radosław a tylko walet stał i się śmiał wiedział kto kim jest naprawdę poszedł do wpatrzonych w niego blotek :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...