Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Też tak mam...:)Pozdrawiam
nie wiem, czy to do mnie, czy do Pancolka
... i czy "też tak mam" dotyczy wiersza, czy wytłuszczeń i komentarza. :)
Dziękuję za obecność, pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


barrrrdzo bliziutko Oxyvio, tylko troszkę mniejszy zakres i w grę wchodzą jeszcze sprawy zbyt często stawiane na ostrzu noża :)
Ale Twoja interpretacja też mi się podoba - widzisz trochę szerzej, dzięki.
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To chyba nie sprawa lubienia. Do rzeczy brzydkich z reguły nie ma się sentymentów (są wyjątki... np. buldog angielski ;)
Ważne, żeby z premedytacją tej brzydoty nie pogłębiać i podejmować próby... w tę ładniejszą stronę.
Dobrze to ująłeś - wyjałowienie z emocji :)
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


barrrrdzo bliziutko Oxyvio, tylko troszkę mniejszy zakres i w grę wchodzą jeszcze sprawy zbyt często stawiane na ostrzu noża :)
Ale Twoja interpretacja też mi się podoba - widzisz trochę szerzej, dzięki.
Pozdrawiam.
Ja w ogóle mam skłonność do nadinterpretacji. :-)
I przepraszam za błędy, ale jestem ostatnio przemęczona, bo za dużo pracuję. :-(
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


barrrrdzo bliziutko Oxyvio, tylko troszkę mniejszy zakres i w grę wchodzą jeszcze sprawy zbyt często stawiane na ostrzu noża :)
Ale Twoja interpretacja też mi się podoba - widzisz trochę szerzej, dzięki.
Pozdrawiam.
Ja w ogóle mam skłonność do nadinterpretacji. :-)
I przepraszam za błędy, ale jestem ostatnio przemęczona, bo za dużo pracuję. :-(
W tym przypadku nadinterpretacja była całkiem przyjemna, a błędy? Jakie błędy? Nie zauważyłem.
Do miłego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Każda pełnia mi tak robi. Tylko zmienia się jej nazwa.   Pozdrawiam :)
    • @Wiechu J. K. , to mnie cieszy, że przeczytałeś jednym tchem, ponieważ ten odcinek był chyba stosunkowo długi. Tak mi się przynajmniej wydaje, kiedy to oceniam po liczbie stron w procesorze tekstu.
    • @violetta nie, jakoś nie widzę tego
    • @Berenika97 Dziękuję bardzo za analizę i docenienie obrazów rozkwitania :). Bardzo dobrze to opisałaś.  To poczucie wyobcowania połączone z tym, że świat dalej płynie i obecność tych zwłok pod krzakiem nie ma żadnego znaczenia.   @Charismafilos No, rozbawiłeś mnie :) Nie pod UJ, ale tam to pewnie faktycznie może być tak brutalnie :)     @APM Dziękuję za te piękne słowa, dodają otuchy. Mam nadzieję, że ten krzew nie jest wysuszony, a jedynie jeszcze nie zdążył otrząsnąć się z mrozów zimy :) 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To mnie poruszyło, cieszę się, że do ciebie trafiłam, ale z drugiej, ściskam mocno :)
    • A więc dziś marcowa pełnia, tu wojny, bessy i hossy; A tam pełni Robaczego Księżyca z zaćmieniem losy. – Zaćmienia Księżyca z natury swej towarzyszą pełni, Księżyc się zaćmi, gdy drogi do swego węzła dopełni. Węzły są dwa: „Rahu” – północny – wstępujący, w tym dziś I „Ketu” – południowy – zstępujący. Nazwy zda się mi Bardziej fantastyczne to: „Caput Draconis” – „Głowa Smoka” Oraz przeciwna do niej „Cauda Draconis” – „Ogon Smoka”. I to coś znaczy? Podobno tak, i ja myślę, że anioł wie. Bo wbrew astrologom człowiek, choćby uczony, raczej nie. Nie, nie obserwowałem, bo zasłoniła jasność słońca I szare kotary kłębiących się smutnych chmur tysiąca. Lecz myślę, że szkoda, bo tu cichy kryzys, gdzieś naloty; Ktoś coś powiedział, lub gestem zrobił przykrość i co po tym? Gdy Księżyc Robaczy, i istotnie ziemia odetchnęła. Wciąż się sukniami zieleni i kwiatów nie ogarnęła, Lecz już ptacy w poranki pobudkami jej szczebiocą, Już jejś Marsie z towarzystwem górował, choć poza nocą. Myślę, że prócz ludzkich inne wpływy, osoby i moce Toczą cię ma części globu za wiosenne równonoce. A tam, chociam dziś niezdrów – sił u mnie tak skrajnie niewiele, Jak bywało znów przypłyną i się z Wami podzielę…! . . . Na koniec, przez noc, żeby nie było mi smętnie i łzawo, Przez gałęzie zajrzał mi Księżyc jak Słońce złotem żwawo.   Ilustracja: „Perchance”, pod dyktando Marcina Tarnowskiego „Księżyc zagląda przez okno”.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...