Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Napisałbym ten wiersz strumykiem lśniącej wody
co zaschłą poi twarz kamiennych szczytów górskich
Skąd płynie nieba strzęp, gdzie puchnie biały olbrzym
i wszystko idzie w dal, prócz marzeń - skromnych, ludzkich.

O niebo palec trze, paznokieć wiecznych szczytów
skąd cząstka leci wzwyż, gdzie nie panuje człowiek
tam kończy się i trwa: świat dni na świata styku
gdzie czas nie znaczy nic, wycieka snem spod powiek.

W niebianskiej studni wiatr mnie błękit i go ściera
Podrywa w górę świat i mieli go na gwiazdy
że nie odnajdą nas nastepne pokolenia.

Być może to i sen, co nic więcej nie znaczy
a życie w nim to żart, kichnięcie światłem nieba
Nie odrywajcie nas! Nam sen nadto wystarczy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nika nie miała wiele, by walczyć ze smokiem – książkę trzymaną w ręku i błyskawicę w oczach. Ludzie mówili, że to za mało. Mędrcy magicznej uczelni parskali śmiechem: "Jak dziecko może pokonać smoka?". Nikt nie widział, że w sercu dziewczynki drzemie wulkan, przy którym smok był drobiną żaru. Nika mocniej ścisnęła książkę i śmiało wkroczyła do jaskini. Plecy smoka pokryte są łuskami. Gdy się odwrócił, opadły łuski i Nika ujrzała twarz taty. Z wrażenia upuściła książkę, a błyskawica ogrzała struchlałe serce.   nika i tata w krainie baśni książki są niepotrzebne
    • @Lenore Grey   To wiersz, który ogląda się bardziej niż czyta. "Owoce i perły na czarnym stole" - to jest gotowy obraz.
    • @Łukasz Jurczyk     Ten fragment opowiada o  agonii cywilizacji. Dla mnie najmocniejszym obrazem w całym utworze jest część 5. - nałożenie łańcuchów na posąg Melkarta. To paradoks religijny i psychologiczny. Ludzie wiążą swojego boga - z jednej strony jest to wyraz najwyższej wiary w jego moc, a z drugiej - totalnego braku zaufania. Kartagina - dawna kolonia Tyru to już inny świat, a wspólne korzenie uległy już zapomnieniu, ona dba o własne interesy. Tyr wyczerpał zapasy - pozostał chleb i woda. Stracił flotę - jakby była ona ofiarą całopalną. A natura jest konsumentem. Jak zwykle - świetny!  zamiast ofiarnej krwi - woda i chleb sami jesteśmy tym, co pozostało więzimy boga nad świątynią wisi chmura śmierci
    • Szczęśliwy jestem. Zostaje debiutantem lokalnym. Przyjęli. Czuję się szczęśliwy. Odpowiedziałem. Akceptacja poprawy. Autorstwo to moja radość.     Wiersz napisany z okazji uzyskania możliwości debiutu, który już nadchodzi. Moja książka, która była pisana pod dzieci i wczesną młodzież zostanie wydrukowana i wydana przez dom kultury! Jest to mój wielki krok, prawda? Mały krok dla czytelników, ogromniasty krok dla mnie :D
    • @LessLove   Bolesna gra słów między "bliźnim" a "zabliźnianiem się" rany. Pokazujesz przerażającą jak łatwo "brat" staje się "celem", gdy tylko narzuci mu się odpowiedni kostium - mundur. To tragiczny paradoks człowieczeństwa - potrafimy kochać bliźniego jak brata, dopóki system nie każe nam widzieć w nim wroga -  ideologie potrafią wszystko zniszczyć.     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...