Rafał Dramiński Opublikowano 26 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2009 Kocham Cię, Miła. Czy te słowa znaczą jeszcze cokolwiek, kiedy tyle w koło miedzi, cymbałów, które człowiek wykuł, a nad prostotą dawno płoną znicze? Kocham Cię, Miła. Jest-że coś, czy nic, ze słów tak ambitnych? W sieć się pojęć wikła myśl ma, do harców takich nie nawykła, aż koan, w Twoich, wciąga ją - zen oczu. Dopiero tutaj, wyssana z podtekstów dojrzewa wolno w pustce świadomości, by znów się zrodzić. Nie jak mętlik ustaw, tylko uczynną i cierpliwą maścią na stygmat życia kładzione lekarstwo -
bezsenna81 Opublikowano 27 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2009 wiersz ciekawie napisany,nie rozumiem tylko tego wersu"aż koan,w Twoich,wciąga ją-zen oczu",poza tym nawet się podoba,zwłaszcza końcówka,pozdrawiam:)
teresa943 Opublikowano 27 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2009 Kocham Cię, Miła. Czy te słowa znaczą jeszcze cokolwiek, kiedy tyle w koło miedzi, cymbałów, które człowiek wykuł, a nad prostotą dawno płoną znicze? o miłości czysta i niewinna gdzieżeś ty zapodziana gdzież twoja uroda prostoty dziś wzgardą podeptana miłość zatraca swoje znaczenie sprowadzana wyłącznie do zmysłów, ale wierzę, że ta prawdziwa jest mimo wszystko niepokonana w ludziach o prostym sercu... podoba mi się :) serdecznie pozdrawiam
Rafał Dramiński Opublikowano 27 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2009 [quote]wiersz ciekawie napisany,nie rozumiem tylko tego wersu"aż koan,w Twoich,wciąga ją-zen oczu",poza tym nawet się podoba,zwłaszcza końcówka,pozdrawiam:) Koan i zen to terminy związane z filozofią buddyzmu zen. Koan to zdanie, które z początku bezsensowne, powtarzane w medytacji prowadzic ma do satori, czyli do oświecenia, intuicyjnego (bezsłownego) uchwycenia istoty rzeczy (dlatego sonet jest urwany). Koanem dla peela jest zdanie - Kocham Cię Miła. Wersja wcześniejsza była bez inwersji - "aż koan - pająk wciąga ją w zen oczu". Brzmiało to pozornie lepiej, czytelniej - bez inwersji, ale nie wiadomo było czy chodzi o oczy peela, czy ukochanej, a to jednak jest istotne. Poza tym metafora koanu-pająka ze względu na sieć, wciąganie i wysysanie i tak jest dosyć czytelna. Zen oczu musi być na końcu wersu - rym (bardzo niedokladne rymy polegające tylko na zgodności spółgłosek - zapatrzyłem się na Peipera - też są tu istotne: wyrażają sprzeciw wobec "miedzi i cymbałów" czyli współczesnego pitolenia w mówieniu o sprawach ważnych). Może to jeszcze poprawię, ale coś będzie za coś, i to ważnego, a wolałbym tego uniknąć.
bezsenna81 Opublikowano 27 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Koan i zen to terminy związane z filozofią buddyzmu zen. Koan to zdanie, które z początku bezsensowne, powtarzane w medytacji prowadzic ma do satori, czyli do oświecenia, intuicyjnego (bezsłownego) uchwycenia istoty rzeczy (dlatego sonet jest urwany). Koanem dla peela jest zdanie - Kocham Cię Miła. Wersja wcześniejsza była bez inwersji - "aż koan - pająk wciąga ją w zen oczu". Brzmiało to pozornie lepiej, czytelniej - bez inwersji, ale nie wiadomo było czy chodzi o oczy peela, czy ukochanej, a to jednak jest istotne. Poza tym metafora koanu-pająka ze względu na sieć, wciąganie i wysysanie i tak jest dosyć czytelna. Zen oczu musi być na końcu wersu - rym (bardzo niedokladne rymy polegające tylko na zgodności spółgłosek - zapatrzyłem się na Peipera - też są tu istotne: wyrażają sprzeciw wobec "miedzi i cymbałów" czyli współczesnego pitolenia w mówieniu o sprawach ważnych). Może to jeszcze poprawię, ale coś będzie za coś, i to ważnego, a wolałbym tego uniknąć. dziękuję za wyczerpującą odpowiedź,z tym wyjaśnieniem więcej rozumiem choć i bez niego wiersz też mi się podobał ale tak dotarłam głębiej do jego treści,pozdrawiam serdecznie
gabriel p. Opublikowano 27 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2009 i dzięki bogu, że te rymy są niedokładne. dla mnie rymowane wiersze o miłości to przesada (sam kiedyś takie pisałem... ;-)) - kojarzą mi się z tandetną muzyką pop. na wiersz odpowiem po szekspirowsku: czy lepiej stać pod gradem strzał losu, czy stawić opór morzu nieszczęść i położyć im kres? podoba mi się nawiązanie do innej kultury - miłość ma różne wymiary i zaintrygowało mnie Pańskie odwołanie. takie novum :-) pozdrawiam :-)
Baba_Izba Opublikowano 6 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Marca 2009 Przeczytałam. Ładny wiersz. Mnie też się podoba, wyjaśnienia dla bezsenna81 również przeczytałam, mnie się też przydały. Pozdrawiam - baba
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się