Cyklon Cyklon Opublikowano 23 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2009 Wzbijam się powoli i ociężale , kości prostuje po trudach rządów świetlistego demona , w ręce Nocy Pana się oddaje. Jakoś bez wiary , bez chęci , coś powoli robię , umyłem już plecy i głowę Zaczepne tony z urządzenia wydobywam Lodówka mrozi , o dziewiątej się zmywam Dwa szybkie. O wiśnio Ty moja A może jeszcze dwa tym razem trochu wolniejsze…? Parabuchhh i rusza maszyna Siły wzbierają czuję ! W oparach tęczowego nastroju jeszcze większe siły czuje Kończąc rozmowy zaczynam rozmowy Już wiem ta noc jest piękna I tak chowając się w hałasu pełnego piwnic odmętach Do końca tych sił przed dniem umykam Gdy wychodzę na wpół pusta ulica Która godzina pytam ? O ! Znowu popołudnie już za mną Znów odetchnąłem , to dzień już odchodzi… Dokąd ? Pytam Rzepisko. Dokąd pytam ? Ku kresu rozpaczy w nową rozpacz umykam… ! Cyklon.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się