adolf Opublikowano 21 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2009 Gdyby się można było nie narodzić – nie wywoływać ze skał swego życia Niczym fotograf w kąt kliszę odłożyć Lub ją rozwinąć na światła nożycach I z barwnej ziemi, gdzie nikt barwy nie zna odejść w kosmosu ziemię czarno-białą Patrzeć jak glina, stróżka światła - sepia Powoli cieknąc zmywa ludzkość całą. I w zawieszeniu dech pierwszy wstrzymując Czekać aż ziemi skorupa popęka I z niej się duchy na nowo wyklują By odmalować szarego człowieka.
kasiaballou Opublikowano 21 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Takie stany chyba nikomu nie są obce - przyznajesz się do nich w sprawny i urokliwy sposób. Ba, archaiczny wydźwięk nasuwa podejrzenie o gloryfikację - cóż, Poeci potrafią cierpieć, marzyć i idealizować, jak nikt inny ;) Pozdrówki kasia
teresa943 Opublikowano 21 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2009 lubię Twoje refleksyjne wiersze...wywołują zadumę... i ten też podoba mi się :) serdecznie pozdrawiam :)))
mine Opublikowano 21 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2009 Podoba mi się wiersz, klimat. Popracowałabym jedynie nad 2 ostatnimi wersami. 3 raz powtorzone "i" też trochę niepotrzebnie. Co do zmian nie mam pomysłu. Zresztą byłoby to tylko niewielkie doszlifowanie, nic więcej. Pozdrawiam, JMM
bazyl_prost Opublikowano 22 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2009 można tylko na szaro nie radzę
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się