Almare Opublikowano 16 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i się uwiarygadnia, jest prawdziwy, odaje emocje swoją energią, zapachem i nie zużywa trzech zwrotek złożonych w skomplikowane metafory z iluś tam słów, do powiedzenia banalnego: kocham cię - nie, on tego nie powie, tylko farmazoni przez cały wiersz nie wiadomo o czym. uważam, że potrzebny jest jasny i zdecydowany prosty sygnał( w przypadku mężczyzn deklaratywność, którą można sprowadzić do parafrazy: krokodyla dam ci luba, nawet jak będzie to moja zguba, ole! ), ja tak pojmuję sytuację liryczną pomiędzy dwoma postaciami w wierszu. jest inaczej gdy, wyznanie miłosne jest wewnętrznym monologiem, listem, wspomnieniem; należy zmienić przekaz na bardziej wyrafinowany, trudniejszy. Pozdrawiam i dziękuję. :))
Baba_Izba Opublikowano 16 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. masz rację z "nie" - dałem wielokropek jeszcze lepiej. :))) w sprawie wiedzy to dobrze, że nie wiemy lub prawie wiemy, albo wydaje się nam, że wiemy;lepiej szukać niż mieć skwantyfikowaną miłość w testach psychologicznych i uporządkowanych naukowych opracowaniach. element niepewności, ryzyka dodaje miłości wiele blasku. ale kto, u diabła, jest odpowiedzialny za brak dialogu? Tak, lepiej. Kto odpowiedzialny za brak dialogu? Różnie. Odpowiedział na to pytanie już dawno temu Tadeusz Boy Żeleński; "bo w tym cały jest ambaras... itd" - i w tym tkwi sedno. Miłość można wyrażać w różny sposób, najważniejsze, by ona była. Jeśli jest, to się po prostu wie. Wylewność bardziej jest cechą kobiet , niż mężczyzn, ale takie:" kochasz mnie? - kocham! - ja ciebie też! " - (powszechny dialog w filmach), nudzi i śmieszy. Umrzeć przez zagłaskanie, to bardzo głupia rzecz. Zdarza się, ale zwykle ratując się przed tym, partner (/ka) - ucieka gdzie pieprz rośnie. Kończę, bo się rozgadałam zbytnio. Serdecznie pozdrawiam - baba
Oxyvia Opublikowano 16 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Trudna - nie musi oznaczać: bolesna. Nie trzeba opisywać swoich problemów, kiedy się opisuje jakieś problemy w ogóle. Wyrażanie uczuć przecież też nie jest ekshibicjonizmem, chyba że uznamy, że cała sztuka nim jest. Wiadomo: bo wybraniec czy wybranka przypomina nam któreś z rodziców z wieku naszego niemowlęcego i najwcześniejszego dzieciństwa. :-)Tu się zgadzam. Dlatego jestem panną. :-) Peel nie jest naiwny! Nie Peel! Tylko wierszyk! I nie obrażaj się. Ty pierwszy nazwałeś mój wierszyk "wierszykiem". :-) OK, Twoja wola, będę żyć w nieświadomości. No bo nie żeby żona? Nie, no gdzieżby - nie jesteś narzekaczem!... ;-) Pozdrawiam serdecznie.
Almare Opublikowano 16 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Trudna - nie musi oznaczać: bolesna. Nie trzeba opisywać swoich problemów, kiedy się opisuje jakieś problemy w ogóle. Wyrażanie uczuć przecież też nie jest ekshibicjonizmem, chyba że uznamy, że cała sztuka nim jest. Wiadomo: bo wybraniec czy wybranka przypomina nam któreś z rodziców z wieku naszego niemowlęcego i najwcześniejszego dzieciństwa. :-)Tu się zgadzam. Dlatego jestem panną. :-) Peel nie jest naiwny! Nie Peel! Tylko wierszyk! I nie obrażaj się. Ty pierwszy nazwałeś mój wierszyk "wierszykiem". :-) OK, Twoja wola, będę żyć w nieświadomości. No bo nie żeby żona? Nie, no gdzieżby - nie jesteś narzekaczem!... ;-) Pozdrawiam serdecznie. zgadzam się ze wszystkim w całej rozciągłości, mimo Twej złośliwości.:)) to tylko rym a nie prawda w nim, rym cym cym. :))) pozdrawiam i serdecznie dziękuje za wpisy.
Baba_Izba Opublikowano 17 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2009 Almare, piękny wiersz Twój u tosterka w warsztacie, podpatrzyłam. Uważaj na spod, jak chcesz, to zmień. Pozdrawiam - baba
Magda_Tara Opublikowano 17 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. też zauważyłam :)) piękny ! :))
Oxyvia Opublikowano 17 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Złośliwości? A której? Eee, to znaczy: gdzie jestem złośliwa? Bo nie wiem... ;-)
Almare Opublikowano 17 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Złośliwości? A której? Eee, to znaczy: gdzie jestem złośliwa? Bo nie wiem... ;-) to tylko rym a nie prawda w nim rym cym cym :))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się