Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pierwszy raz rozmawiamy przez ocean,

Pamiętasz?
na studiach uczyli nas
o różnych koncepcjach sublimacji
dlatego zamieniłem żonę na Nowy York,
tutaj artysta musi być niezależny,

Na Manhattanie kiedyś skończył się świat
lecz Warhol nadal pozostał bogiem,
co rano więc obcuje z absolutem
nad miską zupy Campbell’a,
tylko nie mów nikomu
wiesz, tu w pewnych sferach
jeść zup nie przystaje
a ja tak bardzo je lubię

U NAS sztuka to biznes
codziennie chodzę pod krawatem
a farby mieszam tylko w rękawiczkach,
nie możesz przecież klientowi podać brudnej łapy

muszę już kończyć
mam zamówienie na portret
świnki morskiej znanego aktora

jak by nie patrzeć
tu jest cudowne życie!

Opublikowano

forma listu dość popularna, ale tu wyszło niebanalnie i ciekawie, świetne nawiązania warholowskie, ładnie się wszystko komponuje.

a ja zupy też lubię :D

pozdrawiam cieplutko
Marta

Opublikowano

trochę za dużo tutaj cynizmu, narzuca mi się. wiersz z góry uprzedza o swoim snobistycznym tonie. ktoś niedawno rzekł gdzieś, że snobizm jest dobry, jeśli potrafi zarazić. ten nie bardzo ;)

znalazłam sobie perełkę - Na Manhattanie kiedyś skończył się świat.
jak długo i szeroko Cię czytam - są u Ciebie sformułowania depczące całe moje poczucie estetyki, a są też tanie zajpychadła. oblepiają błotem diamenty ;)

pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



o snobiźmie w dobrym tonie pisał przed śmiercią w jakimś eseju Żeromski, zmieniając znaczenie słowa na prawie sto lat.

wiersz:

-list, opowiadanie poetyckie, które nieodparcie kojarzę z filmem pt. "Szczęśliwego Nowego Yorku!" i postaciami świetnie zagranymi przez Zamachowskiego, Pazurę, Figurę, i innych.
Taki greenpoint, nic więcej.

-A. Worhol`a schowałbym głębiej, zupa Cambell`a sama wyłożona na talerzu.

-pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Cały czas zwracam uwagę na to, że zakończenie musi być adekwatne do poziomu osoby jaka pisze ten list.
Dzięki za wizytę
Pozdrawiam
Opublikowano

znakomity wiersz!
komercjalizacja sztuki plus paranoja wrtościowania;
Rembrandt też uprawiał sztukę użytkową, na sprzedaż - ale przecież nie tylko kierował się komercją;

ale -
dlaczego "U Nas " z dużej?
to przesada, akcent i tak pozostaje gdzie należy;
gratuluję wiersza!
:) J.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bycie snobem w naszym kraju jest banalnie proste wystarczy w roku przeczytać parę książek, kilka razy odwiedzić teatr, zobaczyć nie więcej niż dwie wystawy i kupić jedną płytę z muzyką wychodzącą poza kanon pop… tylko czego to dowodzi??
Cynizm? Oczywiście nie mam zamiaru ukrywać mojej pogardy dla tego typu artysty jakiego naszkicowałem w tym tekście, zbyt wielu takich miałem okazję poznać. Estetyka natomiast jest rzeczą umowną zazwyczaj przypisaną gustom, niemniej moim celem nie jest estetyka sama w sobie a wyrażanie siebie i swoich opinii.
Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


zgadzam się co do joty, nawet co do tych zup, wszystkie:)))))))
aby gęste,
cmoook Fagocie
Ja też uwielbiam zupy :-)
Dzięki za ponowną wizytę tym razem tutaj i +
Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



o snobiźmie w dobrym tonie pisał przed śmiercią w jakimś eseju Żeromski, zmieniając znaczenie słowa na prawie sto lat.

wiersz:

-list, opowiadanie poetyckie, które nieodparcie kojarzę z filmem pt. "Szczęśliwego Nowego Yorku!" i postaciami świetnie zagranymi przez Zamachowskiego, Pazurę, Figurę, i innych.
Taki greenpoint, nic więcej.

-A. Worhol`a schowałbym głębiej, zupa Cambell`a sama wyłożona na talerzu.

-pozdrawiam
Warhol i zupa w mojej świadomości są to rzeczy ze sobą ściśle powiązane. A co do filmu oczywiście jest to podobny klimat ja akurat posłużyłem się osobą bliską mi zawodowo choć przecież można by tam podstawić kogoś zupełnie innego.
Dzięki za wizytę
Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No chyba, że "tu" jest zawsze tam gdzie ty, bez względu na miejsce. ..
Jak już napisałem zakończenie godne piszącego, końcowa błyskotliwość była by moim zdaniem przesadą.
Dzięki za ponowną wizytę i +
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Bereniko, ten fragment o rozpaczy, która nie jest autorem, a jedynie zbyt szerokim marginesem, zatrzymał mnie najmocniej. Dla mnie taka rozpacz to wręcz chodzenie nie po marginesie, tylko po parapecie – bo to jedyne miejsce poza oknem, ale tak szalenie ryzykowne... To nie jest miejsce, na którym można się bezpiecznie zatrzymać. Twój wiersz ma w sobie potężną, ocalającą siłę, a puenta o pęknięciu skorupy niesie bezcenne światło. Wybitne, głębokie pisanie. Wielkie brawa!  
    • Kto ?   Kto pisze tak pięknie, lekkim piórem,  ciekawie, z pazurem, tak pewnie   Kto ? tworzy namiętnie, pisząc i zaskakując  nowym wierszem  jego formą i rymem  nie wychodzi przed szereg dyskretnie   Kto ? pisze tak, jakby miał  zasoby natchnienia,  niewyczerpalne nie do wypalenia   nie do podrobienia  nie do zatopienia    1.08.2026 r. NatusieK97
    • @andrew   Bardzo dziękuję!  Piękna odpowiedź! Czuję w Twoich słowach tę samą walkę i to samo uparte "mimo to wierzę". Serdecznie pozdrawiam. :) @Jacek_Suchowicz   Bardzo dziękuję!  A nieraz   tory prowadzą przez ciemność, zanim znajdą peron.    Masz rację - to nie senny lot, to twarde szyny, ciężki trud, czasem pociąg staje w pół, nim dojedzie tam, gdzie ma być cud.   Dziękuję, że nie boisz się nazwać ciemność po imieniu - bo tylko prawda o tym dnie da światło w tym  cierpieniu.   Serdecznie pozdrawiam. :)    @Posem   Bardzo dziękuję! Dziękuję Ci za te słowa - to bardzo mnie poruszyło. To zdanie o marginesie było dla mnie ważne, gdy je pisałam, więc cieszę się, że tak samo zadziałało u Ciebie. A to, co piszesz o czytaniu po raz kolejny - że nadzieja przestała rzucać się w oczy, bo po prostu w niej byłeś - to chyba najpiękniejsze, co może usłyszeć autor.    Serdecznie pozdrawiam. :)    
    • @Maksymilian Bron Ktoś tu chyba ogłądał niedawno Odyseje Nolana :)
    • Piętrzą się w mej głowie, nie dając wytchnienia. Piękne – wstrętne, genialne i niezmiernie głupie, Błędne częściowo lub też całkowicie, Niemal dobre, lecz dalszej pracy pragnące.   Widzieć je, słyszeć – to przywilej i przekleństwo zarazem, Widzieć je i słyszeć choć raz na żądanie. Są sposoby, choć ułomne w tej zdolności:   Alkohol – zmętni, zrobi mniej ostrymi, otępi zmysły. Spowalniając, daje widmo spokoju.   Wysiłek – pozwala na czas skupić uwagę, Oczyszcza i męczy, lecz na czas niedługi. Umysł może i dałby temu radę, Ale ciało nie przetrwa tak długich katuszy.   Gra – pochłania zmysły, zatracić się w niej można. Zamyka cię w świecie, tylko w ułamku realnym. Zjadając czas, przynosi raczej zapomnienie.   Zostaje sen – on wytchnienie daje całkowite. Trzecia część dnia do niego należy. Porządek z chaosu się przedziera, Kończy się tak szybko, jak się zaczyna. Czy nie jest realniejszy niż życie…  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...